• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[3.06.1972] Got a secret

[3.06.1972] Got a secret
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#13
22.08.2023, 13:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.08.2023, 13:01 przez Laurent Prewett.)  

Z perspektywy czasu była to kolejna rzecz, której się wstydził i o którą pluł sobie w brodę. Po czasie jednak każdy mądry, nie ma głupich. Żałował, że nie przyszedł z tym do Florence albo Atreusa. Bo przecież by mu pomogli. Wyciągnęliby do niego dłoń, był tego całkowicie pewien. Wtedy było wtedy, a teraz już... mądry po szkodzie, jak zostało już powiedziane. Co z tego, że "teraz wiem", skoro wtedy wszystko mówiło, że nie. Żeby ich w to nie mieszać. Tak prawdę mówiąc to gdyby cofnąć czas to nadal nie sądził, że postąpiłby inaczej. Chciał ich chronić przed swoją własną głupotą i w samotności zebrać te zgniłe ziarno, które wysypało się z jego dłoni. Nie chciał być ciężarem, a ciągle i tak, chyba jak na złość, sięgał po pomoc rodziny. Czuł się bezpiecznie przy osobach takich jak Florence czy jego siostra, a jednocześnie chciał być w stanie zadbać o siebie samego i ze swojej strony - zapewnić bezpieczeństwo im. Jakże beznadziejne marzenie - jak bardzo wiele z tych, które Laurent śnił. To życie wydawało się po prostu niedopasowanego do niego. Do jego miękkiego, wielkiego serca, które za dużo chłonęło. Bo i on za dużo widział. Był odbiciem urody swojej matki - czasami miał wrażenie, że widzi to wręcz w oczach Edwarda, a tym bardziej w oczach macochy. Aydayia nie była złą kobietą, wręcz przeciwnie. Przecież większość kobiet nawet by się nie zgodziła wychowywać syna zrobionego gdzieś na uboczu, przypadkiem, bo męża poniosła chwila natchnienia, bo na jeden moment zakochał się, by w momencie drugim już o zakochaniu zapomnieć. Nie chciał być dla nich również ciężarem i chciał im pokazać, że jest wart tego, co mu dali. I w końcu Florence - ach, Florence... Naprawdę traktował ją jak matkę. Przekładał na nią swoje uczucia, swoje potrzeby, swoje nadzieje. Chciał, żeby była z niego dumna i żeby nie musiała się o niego martwić. Zbierać od niej pochwały, robiąc coś dobrego i zyskiwać przychylne spojrzenie, kiedy pójdzie we właściwą stronę. Uszczęśliwić ją - bo nabierało go ponure przeczucie, że Florence nigdy nie będzie miała swojego dziecka. I bardzo go to martwiło. Gdyby tylko mógł pokazać światu, jaką wspaniałą kobietą była... lecz nie. Florence chciała być dla świata kimś innym niż była już dla swojej rodziny.

- [b]Madame Fontaine. Tak na nią mówią. - Nazwiska, ha... nawet nie wiedział, czy Dante było prawdziwym imieniem. Wydawało mu się, że nie. Wizja tego, że ta dwójka się dogadała byłaby przerażająca, gdyby nie to, że Laurentowi wydawało się, że to nie było możliwe. Przynajmniej nie wtedy. Albo..? Może..? W końcu co on o nich wiedział oprócz tego, że byli oboje chorymi skurwielami? Ludźmi, którzy krzywdzili innych dla swojego zysku. Powiedział to, ale wcale nie był pewien, czy chciał wiedzieć cokolwiek. Powinien. Tak samo, jak powinien zachować się "odważnie" i po prostu pójść z tym do władz. Ha... tylko czy to by właśnie zrobić człowiek odważny? Wiedział, że musi sie dowiedzieć, czego chcą. I wiedział, że Florence ma rację - teraz to było "tylko pobicie", a co, jeśli przyjdą tutaj, do tego miejsca, zagrożą zwierzętom, które starał się tutaj chronić? Miała też rację w tym, że gdyby przyszli chcąc czegoś innego niż pieniędzy - uległby im znowu. Ach, pieniądze by im dał, byleby tylko zamknęli usta, byle tylko nie szkodzili temu miejscu, jego bliskim, w końcu - jemu samemu. Nie chciał powtórki z rozrywki, myśl o tym nim wstrząsała. Nie chciał czuć bólu. Nie chciał się bać a tym bardziej bać o to, że umrze. - Nie mów o tym Pandorze. W ogóle... błagam. Florence. Nie mów o tym nikomu. Nie potrafiłbym wyjść z domu z myślą, że ktokolwiek mógłby o tym wiedzieć. - Zacisnął dłonie na swoich ramionach, obejmując się nimi. I chciał pochylić głowę w dół, ale Florence złapała jego twarz i sprawiła, że spojrzał w jej oczy. Ze strachem. Strachem przed tym, co tam zobaczy. Że ją zawiódł. Że była rozczarowana i że... nie. Z jakiegoś powodu ta kobieta mu wybaczała raz za razem. Czemu? Przecież był tylko kłopotem, problemem. Czemu to robisz, Florence?

Pocałunek na czole był jak dobre zaklęcie, od którego przeszedł go dreszcz na całym ciele.

Skinął więc tylko posłusznie głową.

Słowa to było za mało, żeby wyrazić wszystkie uczucia, jakie miał wobec tej kobiety.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (3510), Laurent Prewett (5183)




Wiadomości w tym wątku
[3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 14:01
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 15:19
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 15:39
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 15:56
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 16:24
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 17:12
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 17:36
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 17:58
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 18:54
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 19:14
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 09:30
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 22.08.2023, 11:03
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 13:00
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 22.08.2023, 14:29
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 15:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa