24.08.2023, 00:55 ✶
Cierpliwie czekała, starając się wyglądać na dość znudzoną życiem osobę, albo raczej: osobę znudzoną czekaniem. Bo się z kimś umówiła i została wystawiona do wiatru, więc może należałoby po prostu się zawinąć i niech ten ktoś już po prostu spada, skoro nie potrafi uszanować czasu…
… krzyk.
Nie była pewna, skąd dochodzi, ale za to miała pewność odnośnie czegoś innego: krzyki pełne bólu nie były na porządku dziennym (chyba że w Mungu lub innym szpitalu) i sprawdzenie tego w tej chwili stawało się wręcz obowiązkiem. Stąd też ruszyła do biegu, a gdy dostrzegła wilka – pobiegła za Brenną, upewniając się po drodze, że w razie czego będzie w stanie wciągnąć szybko różdżkę.
W pobliżu domu Flitwicków, mauzoleum, TERAZ – posłała pośpiesznie wiadomość do Patricka.
… krzyk.
Nie była pewna, skąd dochodzi, ale za to miała pewność odnośnie czegoś innego: krzyki pełne bólu nie były na porządku dziennym (chyba że w Mungu lub innym szpitalu) i sprawdzenie tego w tej chwili stawało się wręcz obowiązkiem. Stąd też ruszyła do biegu, a gdy dostrzegła wilka – pobiegła za Brenną, upewniając się po drodze, że w razie czego będzie w stanie wciągnąć szybko różdżkę.
W pobliżu domu Flitwicków, mauzoleum, TERAZ – posłała pośpiesznie wiadomość do Patricka.