• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher

[05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#8
24.08.2023, 10:07  ✶  
Tym, co liczyło się dla Christophera, była pasja. We wszystkich dziedzinach życia. Po co robić cokolwiek, skoro cię to nie bawi, nie cieszy, niesie ze sobą jedynie paskudne uczucie nudy? Było to podejście typowo rozpieszczonego bogacza, bo tylko bardzo bogaci i wpływowi ludzie mogli sobie na nie pozwolić, ale Rosier wychowany w takich, a nie innych warunkach, chyba nawet nie zdawał sobie sprawy z ograniczeń, jakie obowiązywały innych.
I pewnie mało by go to obchodziło.
Wszak liczyło się to, że on ma szerokie możliwości.
- Materiał ma znaczenie, ale nigdy nie jest wszystkim. Projekt i wizja, jaka za nim stoi, są znacznie ważniejsze. A równie ważne, dobranie sukni do danej kobiety. Czy ten kolor dobrze pasuje do cery? Czy krój będzie odpowiedni do okazji? Czy dodatki nie przytłoczą urody dziewczyny? Tworzenie stroju to sztuka – stwierdził z pewnością, bo przecież Christopher uważał siebie za artystę. Prawdziwego artystę, nie jakiegoś tam byle rzemieślnika, wyrobnika czy bogowie, za krawca.
Roześmiał się szczerze, kiedy Bellatrix stwierdziła, że nie spodziewała się, że zechce uszyć coś specjalnie dla niej. Jasne oczy lśniły rozbawieniem, kiedy Christopher zadarł głowę, by spojrzeć jej w twarz – bo choć był od niej o wiele wyższy, to teraz stojąc na stołku, odrobinę go przerastała.
– Naprawdę nie? Może więc popełniłem błąd, że cię tu zaprosiłem? – spytał figlarnie, nim poruszył znów różdżką, sprawiając, że materiał zaczął owijać się wokół Bellatrix. Nie był ani trochę zaskoczony, że spodobał się jej jego pomysł. Pewność siebie Rosiera była ogromna i nigdy nawet nie próbował tego ukrywać. Na co zdawałaby się fałszywa skromność? Ludzi skromnych inni zwykle nie doceniali, a on chciał, aby każdy widział jego wartość.
Choć tak naprawdę, nie potrzebował mówić szczególnie wiele.
Robiły to za niego suknie, jakie tworzył.
– Oczywiście, że tak, Piękna. Dlaczego nie oszukiwać w takich sprawach? I dlaczego z czegoś rezygnować, jeżeli zasługuje się na wszystko? – stwierdził, a materiał zawijał się, posłuszny ruchom jego różdżki. – Ładny materiał, ale to przecież jeszcze nawet nie projekt. Bellatrix, nie zadowalaj się byle czym – zganił ją żartobliwie, kiedy spódnica zaczęła opadać miękkimi falami w dół, a materiał ułożyć się na górze. Pierwotny krój był bardzo prosty, suty dół, dekolt dość głęboki, ale nie na tyle, by stał się wulgarny, zakryte ręce, wszak w Yule robiło się zimno. Ale zaraz tu i ówdzie zaczęły wyrastać czerwone róże, zdobiąc poły spódnicy. Christopher zawsze lubił te kwiaty, były wszak znakiem rozpoznawczym Rosierów, znajdowały się na metce jego ubrań, a świetnie komponowały się mu z urodą Bellatrix i barwami sukni.
– Ach tak… obiecałem odrobinę srebra – dodał jeszcze, jakby o tym zapomniał, chociaż skąd, oczywiście, że nie zapomniał. Srebrna nić, wiedziona różdżką, przesunęła się po rąbku sukni, tam gdzie czerwień stawała się już czernią, mocno z nią kontrastując. Potem kolejna, identyczna, oplotła talię, podkreślając ją. – Nie będziemy dawać podobnych przy dekolcie i rękawach: mogłyby nadmiernie przytłoczyć, a trzeba zachować umiar. Zwłaszcza tam, gdzie dodatkowo pojawi się biżuteria. Dobierz ją starannie, moja Piękna. Źle dobrana biżuteria może zupełnie zepsuć efekt – poinformował, po czym machnął różdżką znowu, i zza przepierzenia wyłoniło się ogromne lustro, które przefrunęło przez pomieszczenie, aby ustawić się przed Bellatrix. Oczywiście, suknia nie wyglądała jeszcze tak wspaniale, jak miała – choćby dlatego, że „przymierzano” ją na inne ubranie – poza tym była stworzona magią, ale dawała już wstępne wyobrażenie, jakiego ostatecznego efektu się spodziewać.
– Wstępny projekt. Co powiesz na niego?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (2125), Christopher Rosier (2370)




Wiadomości w tym wątku
[05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Bellatrix Black - 23.08.2023, 10:09
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Christopher Rosier - 23.08.2023, 11:07
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Bellatrix Black - 23.08.2023, 11:48
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Christopher Rosier - 23.08.2023, 12:17
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Bellatrix Black - 23.08.2023, 13:02
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Christopher Rosier - 23.08.2023, 17:02
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Bellatrix Black - 24.08.2023, 09:33
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Christopher Rosier - 24.08.2023, 10:07
RE: [05.12.1969] trudny wybór | Trixie & Christopher - przez Bellatrix Black - 24.08.2023, 10:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa