• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów

[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#2
25.08.2023, 23:35  ✶  

To było wręcz zaskakujące, jak wiele dobrych i życzliwych ludzi było pomóc Laurentowi Prewettowi. Choć może to wcale zaskakiwać nie powinno? Właściciel New Forest nie był w końcu osobą złą. Wręcz przeciwnie - był naprawdę dobry, może wręcz rzeczywiście jak anioł, którego przypominał. Lubił dzielić się z ludźmi uśmiechem, lubił, kiedy inni się uśmiechali. Starał się go więc wywoływać, słuchać, pocieszać i przytulać. Sprawiało mu ogromną radość okazywane mu zainteresowanie i uwaga, jaką dostawał. Oraz, koniec końców, sam fakt, że ktoś naprawdę czuł, że może się w jego obecności odprężyć, rozluźnić i poczuć bezpiecznie. Tak samo, jak on przy niektórych bezpiecznie czuł. Wydawało się więc całkiem naturalnym, że kiedy jesteś dobrym człowiekiem, żyjesz dobrze i okazujesz dobroć ludziom to karma do ciebie wróci. I tylko jedno i to samo w kółko nie pasowało - że Laurent nie był szczęśliwy.

Pieniądze między osobami takimi jak on i Victoria nigdy nie były problemem. Blondyn chciał wierzyć, że jest inaczej, niż to, jak mawiają - że najlepiej mieć znajomych w swoich kręgach, ale to nie była prawda. Niestety taka była właśnie prawda. Każdy, kto nie dzielił twojego statusu majątkowego był potencjalnie narażony na zepsucie tym, że będzie chciał od ciebie więcej. Jak wiele już związków widział rozpadających się przez majątek, nawet przy najszczerszych uczuciach. Wystarczyło, że ktoś, komu taki związek się nie podobał włożył kij w mrowisko. Podszepnął jednemu i drugiemu. Za wiele takich historii dzieliło ludzi i potrafiło potem prowadzić do tragedii. Nie istniał ten problem między nim i Victorią, dlatego mimo tego, że Laurent był trochę jak smok pilnujący złota i nie do końca lubił go przetracać, nie zastanowił się nawet przez minutę, żeby zamówić od Chang świece na rytuał. Mógł użyć tych, które miał w domu, naprawdę głęboko schowanych, ale chciał mieć pewność, że wszystko pójdzie dobrze. Bo prawdę mówiąc - był przerażony. Wywoływanie duchów i obcowanie z nimi bywało nieprzyjemne, czasem nieprzewidywalne. Wywoływanie ducha, który był połączony z Victorią, Zimną? Jak połączony, skoro to nie było nawiedzenie? To znaczy - chyba? Wywoływanie ducha, który był może jakoś związany teraz z tą tragedią, może wypaczony, może... przeklęty przez Voldemorta? Laurenta myśli galopowały łatwo do przodu, a cykorem był całkiem niezłym. I przy tym, co podziało się na Beltane, był w stanie uwierzyć prawie we wszystko, spodziewać się niespodziewanego. Jednak... to była Victoria. Złota kobieta, która pomagała wielu osobom i która zdecydowanie nie zasługiwała na to, co się wydarzyło. Gdyby nie ona, Atreus i inni aurorzy i brygadziści... jakby wtedy Beltane wyglądało?

Umówił się z nią wieczorem z prostego powodu - wtedy był tutaj spokój. Nikt na pewno nie będzie przeszkadzać, tylko oni. Będzie mógł się w pełni skupić na samym seansie i nie da rozproszyć innymi... pierdołami. Albo i poważnymi sprawami. W dzień New Forest ciągle tętniło życiem. Oczywiście mógł chociażby pójść do Victorii, ale zdecydowanie wolał to zrobić we własnym zaciszu, bez świadków, bez wścibskich oczu. Dlatego drzwi Laurenta otworzyły się, kiedy Victoria zapukała w zasadzie od razu. Pokazał się w nich Laurent w tych swoich okularach, przez moment jakby wyrwany ze swojej pracy, ale zaraz uśmiechnął się do kobiety i wyciągnął do nij ramiona. Nie był ubrany w koszulę, ale nawet jego casual był po prostu elegancki. Sweterek barwy mleka z kawą, dość luźny i proste, ciemniejsze spodnie w podobnej kolorystyce.

- Dobry wieczór, Victorio. - Dla kogo miły, dla tego miły. Wyciągnął do niej ręce, by krótko ją uścisnąć, zapraszając do środka. Zamknął za nią drzwi. Duma stał grzecznie i czekał, aż Victoria zdejmie buty, aż Laurent pomoże jej zdjąć płaszczyk, czy też jeśli cokolwiek miała na sobie. Wielki, czarny jarczuk wepchnął swoją mordę w bok Victorii, machając wesoło ogonem, podkładając się do głaskania. I też witając się tym sposobem, rzecz jasna. - Wszystko już jest gotowe... prawie gotowe... - Doprecyzował. - Herbaty?



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10229), Pan Losu (125), Victoria Lestrange (9133)




Wiadomości w tym wątku
[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 25.08.2023, 22:51
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 25.08.2023, 23:35
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 11:20
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 12:09
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 13:33
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 13:58
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 16:15
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 16:42
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 17:10
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 08:42
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 11:49
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 16:44
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 18:05
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 18:36
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 19:30
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 23:33
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 01:00
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 13:08
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 18:18
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 19:29
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 22:23
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 22:54
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 31.08.2023, 10:57
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 14:18
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 31.08.2023, 22:01
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Pan Losu - 31.08.2023, 22:01
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 00:27
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 10:25
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 14:24
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 17:26
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 19:08
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 19:35
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 22:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa