Zauważyła, że Sterling zbladła. O to jej chodziło. Widać udało się Geraldine przestraszyć tą starą babę. Bardzo dobrze, niech się jej boi, boi i nigdy więcej nie podnosi ręki na tego biednego chłopca. Następnym razem zastanowi się kilka razy zanim dojdzie do rękoczynów. Price nie wiedziała, co zrobi, jeśli jeszcze raz się zdarzy jej trafić na podobną sytuację. Wiedziała jednak, że coś wymyśli, jakoś sobie poradzi z tą wyrodną matką. Szczególnie, że złożyła obietnicę chłopcu.
Gdy wbiegła na korytarz zwróciła uwagę na to, że połowa świateł zgasła. Nie miała pojęcia dlaczego. Mrugały, jakby próbowały wrócić do działania. Nie wystraszyło jej to jednak, biegła dalej przed siebie, bo obiecała chłopcu, że nikt go nigdy już nie skrzywdzi. Ogarnęło ją dziwne uczucie, po raz kolejny. Strach uchodził na zewnątrz, jej ciało pokryło się gęsią skórką. Nie miała pojęcia dlaczego, czuła, że zaraz coś się wydarzy. Coś złego. Oby nie temu chłopcu, tego by sobie nie wybaczyła.
Dostrzegła Elijah, na całe szczęście nic mu się nie stało. Kamień spadł jej z serca, bo bała się, że ten dźwięk to był chłopiec, któremu coś się przytrafiło. Zbliżyła się do niego po raz kolejny. Widziała, że się czegoś boi. Wtedy dostrzegła też inną osobę, mężczyznę, który leżał na ziemi. Co się tutaj właściwie wydarzyło? Przecież chłopiec nie byłby mu w stanie tego zrobić.
Nie odsunęła się od dziecka, zbliżyła się do niego bardziej, chciała go przytulić. Miała nadzieję, że to go uspokoi. - Nie bój się, wszystko będzie dobrze. - Powiedziała spokojnym tonem, musiał jej zaufać. Ona się nim zajmie.
Wtedy cała reszta dobiegła do nich. Fanny zaczęła znowu mówić coś o modlitwie. Strasznie rozzłościło to Geraldine. - Daj mu spokój, zamilcz kobieto. - Wysyczała przez zęby.
- Przecież magia nie istnieje. - Rzuciła jeszcze w eter. Nie wiedziała, co się tutaj dzieje, bo COŚ definitywnie się działo. Wtedy chłopiec ruszył gwałtownie przed siebie, nie zgadniecie, co zrobiła Price, to samo - bez zastanowienia pobiegła za nim, nadal tak szybko jak potrafiła w stronę ładowni.