• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów

[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#5
27.08.2023, 16:33  ✶  

Oczywiście jego zdanie i mniemanie na temat tego, co naprawdę napędzało mężczyznę było tutaj nic nie znaczące i było to ledwo jego spostrzeżenie, którym po prostu pomyślał, że warto się było podzielić. Może inne ofiary miały inne doznania z tego snu? Tego nie wiedział. Ale skoro dla niego to było oczywiste to może był to też jakiś schemat jego zachowań. Coś, co z samego opowiadania o tym, jak to się działo, mogło być nieczytelne. Laurent starał się to opisać, chociaż jeszcze do bardzo dokładne opisu zbrodni nie doszło. Pominął to, troszkę przeskoczył. Więc tak, to były nic nie znaczące uwagi, ale czy aż tak trafiły do Victorii, że się tak zawiesiła? Że spojrzała na niego tak, tak... Laurent aż zrobił większe oczy i pochylił trochę ramiona do przodu, nie bardzo wiedząc, co się dzieje i co to jest za reakcja. Nawet do głowy mu nie wpadło, że kobieta się aż tak zmartwiła tym, co usłyszała. I że ma aż tak mocną, prywatną vendettę wymierzoną w tego człowieka. Bo tak się składało, że chociaż wiedział, że jest przynajmniej jedna osoba, która złożyła zeznania to nie miał pojęcia, że właśnie tę ofiarę przed sobą miał. Że siatka tych połączeń była naprawdę jędrna i, cholera, chyba aż zbyt bliska. Więc czy przypadkowa? Pająk, który plecie swoją sieć, każdą nitkę tka precyzyjnie.

Prawie podskoczył na jej przekleństwo, wybałuszając na nią oczyska w swoim zupełnym niezrozumieniu, patrząc to na kleksa, to na nią. Umknęło trochę jego uwadze w trakcie, że przestała pisać, ale teraz w zasadzie dotarło do niego, że rzeczywiście nie ruszała piórem i nie słychać było specyficznego przesuwania po papierze. Na Laurencie żadnych obrażeń widać nie było. Co najwyżej chustka na szyi mogła Victorii teraz sprzyjać rozmyślaniom, że może ukrywał pod nią takie same znaki, jakie sama nosiła, bo w istocie tak było - nie była tylko ozdobna. Nie wiedział za bardzo, o co chodzi, co się dzieje i co zrobił nie tak, ale miał wrażenie, że zrobił coś bardzo źle, skoro wywołał u niej takie spojrzenie, takie emocje i jeszcze przekleństwo. Nie, nie miał pojęcia, że przeklina. W jego towarzystwie ani na salonach tego nie robiła! Laurent zresztą sam nie używał tak wulgarnego, prostackiego języka. Nie wypadało, nie przystoiło i nawet nie brzmiało dobrze.

- A...aach... - Wydukał, zupełnie zbity z tropu. - Wybacz, Victorio, ale zupełnie nie miałem do tego głowy. Przyjechała do mnie od razu ciotka... to znaczy kuzynka... Florence mnie odwiedziła i została. - Wyjaśnił w końcu i trochę się uśmiechnął. - Dziękuję ci, ale byłem w dobrych rękach. - Prawda była taka, że Laurent o niczym nie myślał. O niczym innym poza tym, że to wszystko było zupełnie chore i że odnajdywanie różnic snu a jawy stanowiło jakieś abstrakcyjne wyzwanie, z którym się teraz musiał uporać. Nie myślał o pisaniu do kogokolwiek. Nie chciał nawet rozmawiać z kimkolwiek. Siedział w mydlanej bańce i nie chciał, żeby została ona przekłuta czymkolwiek. - Teraz wybiorę się na rejs, nie zamierzam spędzać czasu w domu. - Innymi słowy wakacje, odpoczynek, obecność ludzi, by nie być samemu. Chociaż nadal się kotłował z myślami, czy nie lepiej zaszyć się w kącie i... przeczekać. Cokolwiek było do przeczekania. Jakąkolwiek ilość czasu miałby w nim nie tkwić.

Kiedy Victoria wyciągnęła portret brwi Laurenta ściągnęły się i jego oddech bardzo znacząco przyśpieszył. Nabrał głębi. Pokiwał bez słowa głową, obracając ją w bok i skupił się na oddychaniu. Równomiernym.

- Powinienem... powinienem się go obawiać? - Innymi słowy - czy wracał po tych, których zabić próbował, czy może nie?



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8551), Victoria Lestrange (6622)




Wiadomości w tym wątku
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 11:53
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 12:40
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 14:15
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 15:24
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 16:33
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 17:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 17:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 18:18
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 23:07
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 00:06
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 13:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 18:03
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 19:14
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 20:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 21:08
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 22:46
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 23:39
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 14:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 07:20
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 12:29
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 13:04
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 13:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 15:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa