29.08.2023, 02:52 ✶
Rozmowy między mężczyznami Noemie zostawiła bez komentarza ze swojej strony, wyglądało to bowiem jak część rozmowy, która początek miała jeszcze wcześniej. Zresztą wyglądało jak temat do rozmowy, który może być dosyć stresujący, a Francuzka nie lubiła się stresować bez potrzeby.
-Na zszargane nerwy zawsze dobrze działa rum albo seks. Zawsze uważałam, że najprostsze metody działają najlepiej. rzuciła z lekkim rozbawieniem, który objawił się delikatnym, przyjemnym dla ucha śmiechem.
-Mmm obietnica... Jesteś naprawdę słodki. taka obietnica należy do gatunku takich, które się jej naprawdę podobają, a gdyby się ziściła, to niewątpliwie by zamruczała i to dosłownie. Co tu dużo mówić, łatwo było zrobić kobiecie przyjemność. A głaskanie po głowie też lubiła, choć jedynie od tych, którzy zasługują na taki dostęp do niej, jak na przykład przez udowodnienie własnej siły wobec innych. A panna Delacour zdecydowanie należała do tych kobiet, które akurat lubią sobie poflirtować więc z przyjemnością odwzajemniała teksty, które mogłyby przez niektórych zostać uznane za tanie.
Noemie faktycznie była wyluzowana, uważała bowiem, że stresowanie się tym co jest poza jej kontrolą i na co nie ma wpływu nie ma większego sensu i poza straconymi nerwami nic pozytywnego się nie stanie. Jaki był więc tego sens?
Widząc, że Sauriel zbiera się do wyjścia, Noemie postapiła za nim by razem z nim się przenieść w odpowiednie miejsce.
-Na zszargane nerwy zawsze dobrze działa rum albo seks. Zawsze uważałam, że najprostsze metody działają najlepiej. rzuciła z lekkim rozbawieniem, który objawił się delikatnym, przyjemnym dla ucha śmiechem.
-Mmm obietnica... Jesteś naprawdę słodki. taka obietnica należy do gatunku takich, które się jej naprawdę podobają, a gdyby się ziściła, to niewątpliwie by zamruczała i to dosłownie. Co tu dużo mówić, łatwo było zrobić kobiecie przyjemność. A głaskanie po głowie też lubiła, choć jedynie od tych, którzy zasługują na taki dostęp do niej, jak na przykład przez udowodnienie własnej siły wobec innych. A panna Delacour zdecydowanie należała do tych kobiet, które akurat lubią sobie poflirtować więc z przyjemnością odwzajemniała teksty, które mogłyby przez niektórych zostać uznane za tanie.
Noemie faktycznie była wyluzowana, uważała bowiem, że stresowanie się tym co jest poza jej kontrolą i na co nie ma wpływu nie ma większego sensu i poza straconymi nerwami nic pozytywnego się nie stanie. Jaki był więc tego sens?
Widząc, że Sauriel zbiera się do wyjścia, Noemie postapiła za nim by razem z nim się przenieść w odpowiednie miejsce.