• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów

[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#19
29.08.2023, 14:31  ✶  

Różne elementy składały się na to, że neutralne podejście do tajemniczego mordercy nie miało prawa stać na gruncie neutralnym. To wszystko, co działo się w tym biurze, było bardzo dalekie od standardowego przesłuchania, Laurent był tego pewien, choć nigdy sam nie zgłaszał żadnego wielkiego przestępstwa prosto u aurorów. Drobne czy mniejsze problemy dotyczące chociażby jakichś kradzieży, zawirowań w New Forest - tak, zdarzało się, ale jego nogi wiodły go wtedy do BUM. Wiele bodźców składało się na to, że zachowanie profesjonalnej, spokojnej postawy aurorki było zachwiane, jej myśli się rozlatywały i mówiła szybko, pod wpływem tej emocji, chcąc jakby... zdążyć, zanim będzie za późno? Szybko. Zapobiec, zanim będzie za późno. Czemu? Jakby się trochę bała tego, że naprawdę Laurent stąd wypadnie z genialną, we własnym mniemaniu, myślą, żeby krzyczeć światu o tym mordercy. Owszem, uważał, że to potrzebne, żeby ludzie wiedzieli. Natomiast nie uważał, jak powinni dokładnie się dowiedzieć i kiedy. Niby jak najszybciej, ale... ach. Już wiele razy słyszał, że nie powinien tak brać na siebie ciężaru tego świata i się z tym zgadzał w pełni. Często mu się udawało tego nie robić, zresztą żaden z niego był bohater, który by się pchał, żeby wspierać i pomagać charytatywnie. Był przecież interesowny. No cholera, naprawdę był wobec ludzi interesowny. Albo przynajmniej tak sobie mówił. Nigdy by Victorii też nie posądzał o to, że nie zależy jej na bezpieczeństwu ludzi, to, co mówiła wcześniej brzmiało dla niego dlatego tym bardziej jak szybko wypowiedziane słowa osoby, która się... boi. Nie był to strach, który wstrząsał, paraliżował, ale był to strach, który cieniem, po cichutku, przechadzał się po duchu i zawsze rzucał jakiś mały cień na sprawy, które powinny być proste. Jej doprecyzowanie bardzo wiele wyjaśniło, właściwie wszystko. Tak jak i to, czego nie powiedziała - że rzeczywiście się pośpieszyła, że poddała tym emocjom, bo Laurent to podejrzewał, że wyszły z niej przez ten słowotok, który nagle wypłynął, ale nie był do końca pewny. I gdyby nie to, co stało się dalej to zapewniłby ją, że rozumie, że nie chciałby zaszkodzić ani Victorii, ani śledztwu, pewnie też by powiedział, że ma szczere nadzieje, że jednak Victoria nie będzie brała w nim udziału jako pokrzywdzona i przede wszystkim jako osoba, która zna jego samego. Może nawet by ją tym zirytował? Chciałby usłyszeć od niej po prostu, że nawet jeśli brała udział w śledztwie będzie, co też wątpliwe, skoro była ofiarą, to będzie na siebie uważała. I że działając na własną rękę będzie się pięć razy zastanawiała nad tym, co robi, czego się podejmuje i jakie kroki wykona. "Nigdy nie mów nigdy", fakt. Laurent w końcu też nie "Zawsze" był ostrożny w działaniach, bo Victoria słusznie zauważyła, że emocje mieszały w głowie. Nie pozwalały na pełną racjonalność.

Z dłońmi Victorii na swoich policzkach pokiwał głową parę razy, oddychając bardzo szybko i bardzo głęboko. Nerwowo się trząsł. Tak, tak, wiedza. Wiedza to podstawa. Trzeba wiedzieć. Trzeba wiedzieć, żeby... żeby... nie spać? Być uwrażliwionym na takie znaki, które mogą sygnalizować niebezpieczeństwo. Jak to, że masz wrażenie, że ktoś ci się przypatruje, ktoś cię podgląda. A więc - ktoś chce cię skrzywdzić. I znów pokiwał głową kilka razy, kiedy padły jej następne słowa. Jej dłonie były teraz wręcz przyjemnie zimne. Złapał jej jedną rękę, żeby oprzeć palce na jej przedramieniu, nie po to, żeby się z nią siłować. Raczej tak, jak ktoś tonący łapie się unoszonej na wodzie deski. Kto pomagał Victorii w tym trudnym czasie? Jej narzeczony? Brenna? Cynthia? Może ktoś jeszcze inny, a może wszyscy na raz? Jak to zwalczyła, jak przetrwała? Laurent bardzo nie chciał zwariować. I nie chciał trwać w tym strachu i stresie.

Chwilę trwało, nim oddech Laurenta w końcu się uspokoił. Sam blondyn miał tak silny zjazd energii po tym małym ataku paniki, że nawet przestał dbać o konwenanse prostego siedzenia na krześle. Tak, to prawda, sen nie był największym wrogiem. Największym wrogiem był dzień, bo to w nim najlepiej przemykały i uwydatniały się cienie.

- Dziękuję... - Powiedział słabo i sięgnął po herbatę, żeby wypić kilka łyków gorącego naparu. Zrobiło mu się zdecydowanie lepiej. - Jak sobie z tym poradziłaś? - Zapytał w końcu. Victoria zawsze była bardzo odważna. Nieporównywalnie wręcz do niego samego. Ale może... może miała dla niego jakąś złotą radę?



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8551), Victoria Lestrange (6622)




Wiadomości w tym wątku
[6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 11:53
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 12:40
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 14:15
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 15:24
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 16:33
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 17:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 17:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 27.08.2023, 18:18
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 27.08.2023, 23:07
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 00:06
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 13:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 18:03
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 19:14
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 20:10
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 21:08
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 22:46
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 28.08.2023, 23:39
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 14:31
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 20:35
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 07:20
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 12:29
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 13:04
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Victoria Lestrange - 02.09.2023, 13:44
RE: [6.06.1972] Mały wypadek zgłoszony w biurze aurorów - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 15:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa