• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów

[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#12
29.08.2023, 16:44  ✶  

Miał nadzieję, że Victorii po tym seansie zrobi się chociaż trochę lepiej. Nawet jeśli niczego wartościowego się nie dowie, to chociaż będzie miała taką pewność, że babcia tam jest, że ma się dobrze. Czy nie do tego głównie służyły sesje spirytystyczne? W ramach absolutnej konieczności czasem korzystać z niego mogli ludzie, którzy chcieli się dowiedzieć,  czemu zostali opuszczeni. Co się stało, że zmarli. Czy pamiętają twarz osoby, która ich skrzywdziła? Pytań było mnóstwo, ale najważniejsze było to, żeby druga strona poczuła ulgę. Czasami jednak zadane pytania rodziły tylko większą ilość pytań. Szczególnie, kiedy wspomnienia dwóch istot przeniknęły siebie wzajem i nie można było już odróżnić jednego od drugiego.

- Nikomu nic się nie stało. Nie ma problemów. To tylko ciekawość. - Powtórzył słowa mimo to, że miał wrażenie, że babka... nie, wiedział, że babka słyszy swoją wnuczkę i zdaje sobie sprawę z jej obecności. Czyli to wyszło dobrze. Albo właśnie może źle? Zazwyczaj duchy słyszały to, co mówi i przekazuje im osoba, która je przywoływała, przynajmniej tak był tego uczony. Nie miał wielkiego doświadczenia w tej dziedzinie, nie wywołał nie wiadomo ilu sesji, żeby mieć o tym szerokie pojęcie, żeby mieć doświadczenie w tej dziedzinie. Nie miał go, bo nie lubił do końca tego robić. Owszem, zawsze drzemała w tym jakaś ciekawość, była to pomoc, często obu stronom. Niektóre duchy przyjmowały kontakt z niemalże ulgą, bo również mogły poczuć, że ktoś bliski z nimi jest. Ponieważ mogły porozmawiać z osobami, na które czekały w pustce. To było w jakiś sposób pokrzepiające - wiedzieć, że robi się coś dobrego. Dodawało sił.

- To... obrze. ...ez konkretów... nie mogłabym... omóc. - Laurent odetchnął drugi raz tracąc na siłach w tej szarpaninie. Elisabeth nie była kobietą, która stroniła od wiedzy, ale pojawiło się jakieś zadowolenie, mimo wszystko, że jej wnuczka nie wplątała się w kontakt z jakimś... z czym w zasadzie? Jakimś brzydkim artefaktem? Chyba chodziło jej nawet o coś konkretnego, albo może raczej o jakąś grupę rzeczy konkretnych.

- Jest zadowolona, że nie włożyłaś rąk w jakieś niebezpieczne przedmioty. - Tyle zdołał z tego wyłuskać w rozmywającym się przekazie. - Nie będę pytać o Edwina. - Powtórzył duchowi, żeby go trochę uspokoić. I to zadziałało. Nie, Elisabeth nie chciała o nim mówić. Czy ten mężczyzna w ogóle żył? O to dopiero byłoby pytać niebezpiecznie. Jego również mogli spróbować odnaleźć, ale to, zdaje się, było o wiele bardziej skomplikowane niż przywołanie ducha babki Victorii. Głównie dlatego, że o tym mężczyźnie wiedzieli tyle, co nic. - Jak? - Powtórzył wręcz niemal sądne pytanie, jakie tutaj padło.

- Jesteśmy głodni, bo przestaliśmy żyć, musimy żywić się tymi, którzy żyją, żeby wciąż być na tym świecie, musimy kraść. Jeżeli ukradniemy wystarczająco, wrócimy do egzystencji, w której nie czujemy wiecznego głodu. - Laurent powtórzył te słowa jeden do jednego, powtarzając prawie z samą babką. Najbardziej klarowne, jakie pojawiły się do tej pory, mocne, jakby one same mogły nieść ten głód w przestrzeń. I grozę. Przerażającą informację tego, do czego trzeba się dopuścić, żeby odzyskać zagubioną ludzkość. Tylko czy kiedy powracasz do życia po takim czynie nadal jesteś człowiekiem, czy już po prostu bestią z bijącym sercem? To nie był teraz moment, by oceniać. Nie było też oceny w duchu. Słowa Elisabeth były jasne, klarowne, przekaz oczywisty. Nie pozostawiał miejsca do zastanawiania się, do tworzenia własnych interpretacji.

- Straciłaś energię, która była częścią ciebie. Wciąż żyjesz. Uzupełniłaś ją czymś innym. - Odpowiedziała dusza na ostatnie pytanie, jakie tutaj padło. Ostatnie, bo Laurent naprawdę już nie wytrzymywał.

- Straciłaś energię, która... była częścią ciebie. Żyjesz. Uzupełniłaś tę energię czymś innym. - Z nosa Laurenta zaczęła lecieć krew, ale on sam tego jeszcze dobrze nie czuł. - Nie wytrzymam dłużej. - Ostrzegł Victorię, więc jeśli miała jeszcze jakiekolwiek pytania był to ostatni moment, w którym mogła je zadać.

- Dobrz...yło... cię... obaczy...ć... dziecko. - Muśnięcie zimna, muśnięcie akceptacji, ale to nie było ciepło. Duchy z Limbo nie miały już w sobie ciepła. Może nawet w tym przekazie zostało zawarte, ale Laurent już puszczał. W końcu puścił całkowicie.

Zachłysnął się powietrzem i otworzył gwałtownie oczy, podpierając rękoma o ziemię. Zupełnie jakby po pomieszczeniu przesunął się strumień wiatru - świecie zgasły, a kominek znów zaczął przyjaźnie trzaskać. Blondyn rozsupłał swoje nogi z siadu skrzyżnego i usiadł na boku, łapiąc się jedną ręką za głowę. To nie było nic poważnego, prześpi się, przejdzie, ból głowy minie.

- Nic mi nie jest. Nic mi nie jest... - Wyciągnął uspakajająco dłoń w kierunku Victorii, która zapewne nie wiedziała, co się dzieje. - To tylko ból głowy... - Powiedział człowiek, który próbę morderstwa za kilka dni miał nazwać "małym wypadkiem".



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10229), Pan Losu (125), Victoria Lestrange (9133)




Wiadomości w tym wątku
[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 25.08.2023, 22:51
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 25.08.2023, 23:35
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 11:20
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 12:09
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 13:33
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 13:58
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 16:15
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 16:42
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 17:10
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 08:42
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 11:49
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 16:44
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 18:05
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 18:36
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 19:30
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 23:33
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 01:00
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 13:08
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 18:18
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 19:29
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 22:23
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 22:54
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 31.08.2023, 10:57
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 14:18
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 31.08.2023, 22:01
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Pan Losu - 31.08.2023, 22:01
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 00:27
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 10:25
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 14:24
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 17:26
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 19:08
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 19:35
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 22:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa