• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside

[7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#1
30.08.2023, 14:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.04.2024, 14:26 przez Eutierria.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Philip Nott (Piszę, więc jestem), Laurent Prewett (Aleksiej Wroński)

Oh shit, it's complicated
I think that you will find
True love is overrated
Baby, I'm dead inside

Złap oddech. Głęboki. Napełnij powietrzem morskim płuca. Pozwól sobie na cieszenie się tym, co masz blisko siebie, co pod ręką, co cieszy najbardziej. Czyli co? Morze. Leżące jak dywan przed oczami, szumiące cicho, spokojnie, delikatnie. Otwarte morze i ani śladu lądu. Podobno łatwo było zapomnieć się w widokach, kiedy nie potrafiłeś odróżnić nieba od tafli, która je odbija. Z morzem nie było tego problemu. Zawsze poruszała się tafla, nigdy nie była stała. Cóż, może czasem. W bardzo, bardzo rzadkich chwilach. Ale teraz płynęli. Sunęli po morzu i przecinali to odbicie nocnego nieba. Czy też - wieczornego. Lipcowe wieczory nadal były bardzo długie, ale dopiero moment, kiedy ostatnie promienie słońca chowały się za horyzontem wszystko stawało się bardziej spokojne. Zatopione w krainie snów, jak zatapiali się w niej ludzie. Jak topielcy, którzy na tafli utrzymać się nie potrafili niby gwiazdy zawieszone pod sufitem świata. Mógł spoglądać na ten widok tysiąc pierwszy raz i nigdy mu się nie nudził. Tak samo jak nie nudziły mu się wschody i zachody słońca, ani nie nudziła mu się codzienność, gdy nie działo się nic specjalnego. Można było po prostu łowić spojrzeniem i zgadywać, gdzie kończy się niebo, a gdzie zaczyna morze.

Przebywanie wśród ludzi potrafiło być naprawdę męczące. Miłe, zabawne, ale męczące. Potrzebował obecności innych równie mocno, jak potrzebował chwil spokoju i oddechu. Nie, nie nazwałby siebie samego samotnikiem. Zbyt często i zbyt chętnie szukał towarzystwa innych osób, chociażby wybierając możliwość wypicia kawy w kawiarni w Londynie, a nie u siebie w domu. Laurent obejrzał się na towarzystwo pojedynczych osób, które teraz przewijały się w tej części pokładu. Ilu z nich już było pijanych, ilu dopiero zamierzało się spić? Kto zamierzał jeszcze przetańczyć całą tę noc, żeby rankiem obudzić się z obolałą głową? Odwrócił wzrok z powrotem do morza. Tu i teraz panowała chociaż chwila ciszy i spokoju, nim jutro znów zaczną się atrakcje, zacznie grać muzyka, rozpocznie zamieszanie. I dobrze, przecież po to tutaj przyszedł. Żeby nie mieć czasu myśleć, zastanawiać się. Żeby się nie przejmować. Kilka oddechów. Kilka nut ciszy. Wszystko, żeby zaprzedać to za jutrzejsze doznania. To chyba nie była równa wymiana, ale nie miała taka być. W końcu to był naprawdę trudny miesiąc.

Oparł się o barierkę burty, splatając ze sobą palce dłoni. Chłodny wiatr sprawił, że przeszedł go dreszcz, ale po ciepłym dniu był on nawet pożądany, chciany. A w końcu zaraz i tak miał uciec do swojego pokoju.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3215), Philip Nott (1828)




Wiadomości w tym wątku
[7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 14:48
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 30.08.2023, 19:18
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 20:12
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 30.08.2023, 22:42
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 23:34
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 31.08.2023, 02:13
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 09:36
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 31.08.2023, 20:05
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 23:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa