• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley

[wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#6
30.08.2023, 14:51  ✶  

Nastawiano ją, że będzie jak wszyscy wśród jej bliskich, że trafi do Slytherinu. Domu, gdzie trafiali czarodzieje czystej krwi. Jedynej, najlepszej. Tak się jednak nie stało. Nie czuła się z tego powodu jakaś gorsza, w końcu nie tylko tam oni trafiali. Gryffindor cechowała odwaga, czuła, że to przez to trafiła właśnie do tego domu. Była nawet nieco dumna z tego powodu. Wyróżniła się na tle swojego rodzeństwa. Jak zawsze była trochę czarną owcą, nie przeszkadzało jej to jednak jakoś specjalnie. Jakby nie było większych problemów niż to, jakiego koloru szaty się nosi.

Ucieszyła się widząc brata. Zareagowała bardzo entuzjastycznie, gdy pojawił się obok. Dobrze było wiedzieć, że nie jest w tej wielkiej szkole sama i że zawsze może liczyć na jego wsparcie. Nie, żeby zamierzała z tego korzystać, ale sama świadomość dodawała pewności siebie.

Po miłym przywitaniu Nicholas ją puścił. Zadarła głowę wysoko do góry, żeby na niego spojrzeć. Urósł ostatnimi czasy dosyć mocno i trudno jej było na niego patrzeć. Nie było to nic dziwnego, przyzwyczajona była do tego, że jest otoczona wielkoludami. Sama nawet wyróżniała się wzrostem na tle rówieśników.

- Oczywiście, że daję sobie radę. - Co to w ogóle za pytanie. Nie powiedziałaby mu pewnie, gdyby było inaczej, bo nie chciała wyjść na mięczaka. Taki już miała charakter, że w razie, gdyby coś się działo, to po prostu zaciskała zęby i udawała, że wszystko jest w najlepszym porządku.

- Dla ciebie zawsze mam chwilę, Nick. - Dodała jeszcze, po czym ruszyła za nim, żeby usiąść gdzieś w spokoju. Nie miała pojęcia o czym chce z nią gadać, ale chyba jeszcze nie zdążyła zrobić nic, co mogłoby się prosić o ewentualną reprypendę. Nie zamierzała przynosić wstydu rodzinie, przynajmniej jak na razie. Chciała się nauczyć jak najwięcej, tyle czasu czekała na to, aż znajdzie się w tym miejscu. Liczyła na to, że wykorzysta lata nauki jak najlepiej. No i ludzie, tyle tu było ludzi! Nie spodziewała się, że wszyscy będą tacy fajni.

Nicholas dosyć szybko przeszedł do rzeczy. Gerry zastanawiała się chwilę, nie zrobiła nic, ta czapka tak po prostu powiedziała. - Ten śmieszny kapelusz sam zadecydował. Nie wiem dlaczego. - Wzruszyła ramionami. - Czy to jakiś problem? - Zapytała jeszcze, bo brat wyglądał na zaniepokojonego.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (2160), Nicholas Travers (2217)




Wiadomości w tym wątku
[wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Nicholas Travers - 05.08.2023, 15:37
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.08.2023, 00:20
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Nicholas Travers - 08.08.2023, 00:07
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 23.08.2023, 10:36
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Nicholas Travers - 29.08.2023, 11:59
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.08.2023, 14:51
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Nicholas Travers - 03.09.2023, 21:23
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.09.2023, 23:56
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Nicholas Travers - 05.09.2023, 00:45
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.09.2023, 21:09
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Nicholas Travers - 06.09.2023, 22:50
RE: [wrzesień 1954r.] - Tiara… błędnego przydziału? - Rodzeństwo Yaxley - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.09.2023, 12:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa