• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów

[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#20
30.08.2023, 19:29  ✶  

Zgadza się, na niedobory różnego rodzaju warto było mieć domowe sposoby, zamiast od razu biec po pomoc do Munga. Ewentualnie zamiast słać list prosto do Florence, która zawsze pomoże, ale przy tym będzie straszakiem na to, że jak coś przeskrobałeś to przełoży cię przez kolano i da klapsa.

- Są jakieś efekty tej wizyty? - Nawet nad czarami czasami nie miało się kontroli, wystarczyła odrobina rozproszenia. Jeden zły ruch różdżką, jedno złe sformułowanie w głowie przy rzucaniu zaklęcia. Co dopiero mówić o rzeczach, które sięgały ponad standardowe, wyklepane formułki czarów. Jak z wywoływaniem duchów - mogło się to skończyć bardzo różnie, a było tyle zmiennych, że ciężko było je powymieniać na raz. Temat rzeczy jeszcze mocniej wykraczających ponad standardowe procedury świata magii, jakie były znane, zaczynały już prowadzić czarodziei po mętnych wodach. Jak chociażby to, że człowiek żywy może przejść się po Limbo. Laurent nie miał problemów z wyobrażeniem sobie tego, nie miał problemów z wizualizacją, ani nawet ze zrozumieniem czy akceptacją. Problem był raczej z radzeniem sobie z konsekwencjami tego wszystkiego i tym, żeby zyskać pewność, że rzeczy widziane, słyszane i doświadczone, nie były jednak efektem jakiegoś, jak sama Victoria się obawiała, odchodzeniem od zmysłów czy też wynikiem jakiegoś zaklęcia, które miało moc podczas Beltane. Nie było go tam, ale się już nasłuchał, widział efekty po całym wydarzeniu. A słowu czytanemu wierzył tylko tam, gdzie nie wchodziło ono w dywagowania nad tym, co by się zdarzyć mogło, albo co im się wydawało.

- To bardzo upiorny temat. - Przywracania ludzi do życia, wampiryzmu... straszne. Takich rzeczy nie powinno się robić nikomu i nikt nie powinien tego próbować. Nie wolno było zakłócać cyklu. Był święty nie bez powodu. To, co powstawało w wyniku prób takich zaklęć było złe, spaczało i potrafiło się rykosztem odbić na obu jednostkach. To prawda, natura w zasadzie nie miała z tym wiele wspólnego. Laurent starał się być wyrozumiały względem istot takich jak wampiry czy ghule, ale to nie było proste. Pewnie trząsłby się jak galareta, gdyby stanął naprzeciw jakiegokolwiek. Tymczasem Victoria miała jednego za narzeczonego. Tak, tutaj ciężko było o genialne komentarze, a nawet słowa pocieszenia wydawały się nie mieć sensu, smaku i... były nijakie. To był wampir. Ktoś, kto należał do świata zmarłych. Victoria może odwiedziła Limbo, ale jak sama babka jej potwierdziła - była jak najbardziej żywa. Zresztą jej funkcje życiowe przecież to potwierdzały. Straciła jedynie swoje ciepło, które... najwyraźniej można było czymś uzupełnić. Ale nad tym będzie się zastanawiał, kiedy już przestanie go boleć głowa i ochłonie z tej rozmowy. Wzdrygnął się delikatnie, przesuwając spojrzeniem po kręgu, a potem szukając wzrokiem koca. Tylko przez moment. Bo zaraz wzrok odwrócił w kierunku Victorii. Kobiety, która przeszła więcej, niż Los powinien jej nakazywać przejść. Jej droga była jak bose stąpanie po ściernisku wyłożonym kolczastymi krzewami. A ona szła - w ciszy. Wśród dymu, brudna, ale z podniesioną głową. Każdemu kiedyś kończyła się siła, każdemu kończyła się odwaga. Laurent nie chciał pytać, skąd ma chociażby ślady na szyi, bo w jej zawodzie przecież działy się różne rzeczy, ale to, że nie pytał, nie znaczyło, że nie widział. Niekiedy ludzie nawet nie chcieli być pytani. Niekiedy zaś właśnie tego potrzebowali, bo sami nie potrafili wyjść ze swojej skorupki.

Przez moment jej się przyglądał, a potem wyciągnął ramiona i ją po prostu przytulił. Mocno. Tak jak ona przed momentem dała mu tego całusa w policzek, od którego dziwne by było, żeby rumieńców nie dostał (zapewniam, że to od tego, nie od żaby!), tak on teraz musnął ustami jej powiekę. Delikatnie, czule.

- Victorio... - Odezwał się swoim specyficznym, cichym, aksamitnym głosem. - Zastanów się, cokolwiek będziesz chciała powiedzieć, czy napisać. Nie musisz spełniać oczekiwań rodziny. Nie musisz wychodzić za tę osobę. Możesz wieść lepsze życie, masz nawet na to środku, masz ludzi, którzy ci pomogą. Możesz wyjść za mężczyznę, który cię pokocha. Zastanów się nad tym, co będziesz chciała swojemu narzeczonemu powiedzieć. Informacja o tym, że wampir może zostać człowiekiem jest bezcenna. Tylko cena może być za duża. - Pogładził ją po głowie i przyciągnął do siebie, zachęcając, by oparła się o niego, by mogła się wtulić. By mogła płakać ile tylko chciała. Tutaj w końcu jej nikt nie widział. I tutaj jej nikt nie osądzał. Wiedział, że wcale nie zdejmuje ciężaru z jej ramion tymi słowami, ale to nie mogło stać się lekkie. Chciał, by podjęła najlepszą dla siebie decyzję. By była szczęśliwa. Droga do szczęścia przez mord szczęśliwą być nie mogła.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (10229), Pan Losu (125), Victoria Lestrange (9133)




Wiadomości w tym wątku
[1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 25.08.2023, 22:51
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 25.08.2023, 23:35
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 11:20
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 12:09
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 13:33
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 13:58
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 16:15
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 26.08.2023, 16:42
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 17:10
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 08:42
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 11:49
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 16:44
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 18:05
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 18:36
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 29.08.2023, 19:30
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 29.08.2023, 23:33
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 01:00
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 13:08
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 18:18
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 19:29
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 30.08.2023, 22:23
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 22:54
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 31.08.2023, 10:57
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 14:18
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 31.08.2023, 22:01
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Pan Losu - 31.08.2023, 22:01
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 00:27
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 10:25
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 14:24
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 17:26
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 19:08
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 19:35
RE: [1 czerwca 1972, dom Laurenta] Nie ma przypadków w krainie duchów - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 22:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa