• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside

[7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#4
30.08.2023, 22:42  ✶  

Postanowił to, co postanowił i to było konieczne. Potrzebował tego. Przez ten czas Laurent nie narzucał mu się w żaden sposób. To, że każdy z nich żył swoim życiem, było tym, co znał i co znacząco upraszczało tak wiele rzeczy. Postanowił w końcu poszukać pomocy uzdrowiciela i klątwołamacza. Na szczęście udało się mu uniknąć konsultacji z magipsychiatrą, któremu musiałby opowiedzieć o wszystkim, czego doświadczył do tej pory. Barman był w stanie wysłuchać go za pół darmo, bez zbędnych pytań i jeszcze dbać aby w jego szklance nie zabrakło alkoholu, jeśli tego akurat potrzebował.

Podjęcie tej rozmowy podczas przebywania na statku w trakcie trzydniowego rejsu nie było dobrym pomysłem, ale odwlekanie tego w nieskończoność byłoby gorszym. Odwlekanie wielu istotnych spraw przychodziło mu z łatwością. Potrafił czerpać pełnymi garściami z życia, kiedy było to dla niego dogodne. Świadome rzucenie się na głęboką wodę bez koła ratunkowego wydawało mu się za trudne. Tym bardziej, że niedawno zdołał odbić się od dna oceanu własnego przygnębienia i wypłynąć na powierzchnię spokojnego morza.

— Tak. — On również wsłuchiwał się w szum fal, ciche skrzypienie statku i pomruki drewna. Dobiegający jego uszu śmiech był niczym zaproszenie do zabawy, z którego prędzej czy później skorzysta. Nie oczekiwał grzeczności ze strony Laurenta. Podobnie jak nie oczekiwał, że będą mogli porozmawiać w cztery oczy. Oczekiwał jedynie, aby nikt im nie przeszkodził. Popularność, którą się szczycił, odzierała go z prywatności. Sam Laurent miał swoich znajomych i przyjaciół oraz nadopiekuńczą siostrę. Bardzo lubił Pandorę, jednak liczył na to, że ona zajmie się swoimi sprawami zamiast zamajaczyć gdzieś na pokładzie w poszukiwaniu swojego brata.

Najchętniej odbywałby tę rozmowę stojąc twarzą zwróconą do morza, jednak to nie morska toń miała go wysłuchać. Dlatego sam odwrócił się przodem do młodszego mężczyzny, splatając obie dłonie za plecami. Wziął głęboki wdech, wypełniając swoje płuca morskim powietrzem.

— Postanowiłem w końcu poszukać pomocy u uzdrowiciela i klątwołamacza, ale też naprawdę przemyślałem wszystko to, co miałem przemyśleć. Przez to wszystko, także za sprawą Twoich rad... muszę poszukać czegoś nowego dla siebie. Będę w tym okropny... bo dotychczas tego nie szukałem. Zdążyłem Cię naprawdę polubić. — Postanowił wszystko mu to wytłumaczyć półgłosem, starając się aby to wszystko wyszło prosto. Prawdopodobnie to bardziej skomplikował doborem użytych słów, zamiast po prostu to uprościć do granic możliwości i powiedzieć wprost, co chodziło mu po głowie. Wszystko, czego istnienie zdołał odkryć w ostatnim czasie, a co było sumą wszystkich miłych gestów i tego dziwnego splotu wydarzeń, w którym się znaleźli. Wszystkie wypowiedziane przez niego słowa nie oddawały tego, co powinien powiedzieć. W stosunku do niektórych wniosków pozostawał całkowicie pewien, niektórym natomiast brakowało śmiałości.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3215), Philip Nott (1828)




Wiadomości w tym wątku
[7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 14:48
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 30.08.2023, 19:18
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 20:12
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 30.08.2023, 22:42
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 23:34
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 31.08.2023, 02:13
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 09:36
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Philip Nott - 31.08.2023, 20:05
RE: [7.07.1972] Rejs Rodziny Crouch - Baby, i'm dead inside - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 23:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa