• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo

[lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#17
01.09.2023, 00:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.09.2023, 00:18 przez Norvel Twonk.)  

Geraldine, Victoria


Ale Elijah nie słuchał. Może chodziło o to, że był przerażony. Tak bardzo wystraszony, że jedyne o czym w tym momencie myślał zawierało się w krótkim i chaotycznym: ucieknę, schowam się, przeczekam.
Mimo drobnej, wychudzonej sylwetki był sprawny fizycznie, zeskakiwał po kilka stopni na raz, kompletnie nie przejmując się tym, że może wreszcie stopami nie trafić w stopnie i spaść ze schodów. Za to Geraldine i Victoria musiały biec za nim ostrożniej, unosząc rękami plączące się u ich stóp spódnice.
Sterling zbiegł na jeszcze niższy pokład. Były tu już tylko kotłownie – w których ciągle palono, by wielki transatlantyk mógł na czas sięgnąć celu oraz ładownie. Dzieciak nie wybrał kotłowni, pewnie w strachu przed pracującymi tam mężczyznami, ale wpadł do jednej z ładowni. Były tu opakowane starannie wielkie skrzynie z przeróżnymi towarami, osobliwie wyglądające pakunki, starannie owinięte w papier i podpisane oraz mniejsze boksy, w których trzymano – przede wszystkim – bagaże podróżujących. Całość tworzyła dziwnie poplątany labirynt ustawionych w sterty i zabezpieczonych łańcuchami paczek.
W chwili, w której Geraldine wbiegła do ładowni, Elijah zdążył ukryć się za jedną ze stert. Tymczasem z Victorią działo się coś dziwnego. Niby biegła za Sterlingiem i Price, a wydawało jej się, że biegnie przez Las Wisielców nieopodal Little Hangleton. Była w zupełnie nieprzystającym kobiecie stroju i… i to nie miało żadnego sensu, ale czuła się tak, jakby z jakiegoś powodu goniła żywego trupa, choć zazwyczaj w takich przypadkach było zupełnie odwrotnie. W dodatku w nos uderzał w nią raz po raz ostry zapach soli, a jej kroki niosły się po pokładzie jakby miała na sobie jakieś ciężkie buty a nie delikatne, skórzane, damskie pantofle.
Głos jej przyjaciółki, Brenny: Tori, to miejsce cuchnie śmiercią.
Tori? Dlaczego Tori?
I wtedy przypomniała sobie szum fal, gdy płynęli łódką i ciszę, gdy zbliżali się do statku widmo. I porzucone łodzie, i nieszczęśników, którzy leżeli wycieńczeni na pokładzie. I ona też przecież upadła, prawda?
Bo nie była Victorią Stone, służącą starej arystokratki, napastowaną przez jej obrzydliwego syna. Była Victorią Lestrange, zawsze nią była, nawet jeśli teraz, jakimś cudem przeżywała to samo, co kiedyś przeżyła w tym miejscu mugolska służąca, Victoria Stone.

Erik


Erik został na korytarzu w towarzystwie Fanny Sterling i leżącego na ziemi Weissa. Mężczyzna oddychał ciężko, chrapliwie. Z boku głowy miał potężną ranę, którą musiał zarobić w momencie, gdy z wielką siłą uderzył o ścianę i o umieszczoną na niej lampę.
Fanny Sterling załkała.
- Mówiłam, mówiłam… – mamrotała pod nosem. Przyciskała rękę do ust, nie wiedząc jak powinna się zachować. Z jednej strony, obecność Brauna ją rozpraszała, nieprzyjemnie przypominała o tym, że ten był świadkiem i sceny w pralni, i tego, co potem musiał zrobić Elijah. Z drugiej, właściwie i bez jego obecności niewiele mogła zrobić. Może gdyby ukradła wózek Geraldine, załadowała na niego zwłoki palacza a potem w nocy, po kryjomu, spróbowała je wyrzucić ze statku, może wtedy jeszcze jakoś sprawa by nie wyszła na jaw. Ale tak? – Teraz mnie zwolnią. Stracę pracę. Zwolnią mnie przez tego czarciego pomiota… - mamrotała, a potem zaczęła się modlić, choć chyba nie za duszę Weissa, ale o to, by jej samej nie spotkała żadna kara.
Bo Fanny nie myślała o synu, nie interesowała się tym, co może się z nim stać. Bała się go, w swoich oczach słusznie. Próbowała wyplenić z niego tkwiące w dziecku zło, ale to zamiast zniknąć, stawało się tylko z każdym dniem coraz silniejsze.
- Za pierwszym razem, kiedy uciekał przed ojcem i wyskoczył przez okno, odbił się od ziemi tak wysoko, że wskoczył do mieszkania obok – wyszeptała Sterling, a Erika nawiedziła dziwna myśl, że w sumie to możliwe, czasem zdolności magiczne ujawniały się w taki sposób.

Tura trwa do 04.09.2023 roku do godziny 21.00
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2281), Geraldine Greengrass-Yaxley (2815), Norvel Twonk (3789), Victoria Lestrange (2858)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 20.08.2023, 19:17
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.08.2023, 20:02
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Erik Longbottom - 20.08.2023, 22:24
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 20.08.2023, 22:35
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 22.08.2023, 00:35
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.08.2023, 07:03
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 22.08.2023, 20:46
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Erik Longbottom - 22.08.2023, 22:27
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 24.08.2023, 00:19
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 24.08.2023, 07:01
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 24.08.2023, 19:36
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Erik Longbottom - 25.08.2023, 21:49
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 26.08.2023, 00:31
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.08.2023, 20:53
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 26.08.2023, 21:40
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Erik Longbottom - 29.08.2023, 23:15
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 01.09.2023, 00:16
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.09.2023, 07:58
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Erik Longbottom - 01.09.2023, 23:28
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 01.09.2023, 23:43
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 03.09.2023, 00:28
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.09.2023, 08:46
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 04.09.2023, 09:51
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Erik Longbottom - 05.09.2023, 22:26
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 07.09.2023, 16:47
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.09.2023, 11:38
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 09.09.2023, 14:17
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Norvel Twonk - 10.09.2023, 20:04
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.09.2023, 21:43
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Erik Longbottom - 11.09.2023, 00:12
RE: [lato 1972] Pod pokładem pleni się robactwo - przez Victoria Lestrange - 11.09.2023, 21:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa