02.09.2023, 23:48 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.09.2023, 23:50 przez Norvel Twonk.)
Brenna
Duch dziecka kiwnął głową. Jego widzialna, półprzezroczysta postać zadrgała, jakby coś głuszyło jej obecność w tym miejscu.
- Tak. Wszedł na pokład, gdy statek wynurzył się poprzednim razem – odpowiedziała. Zadrgały jej usta, jakby zastanawiała się, czy dodać coś jeszcze, ale zamiast tego, po prostu zniknęła.
W uszach Brenny rozbrzmiał jeszcze jej smutny, cichy głos: Nie chcę, żebyś skończyła jak Sutherland.
Brenna, Mavelle, Atreus
Tymczasem Mavelle i Atreus zdecydowali się zeskoczyć ze schodów na dolny pokład. Bones wyszło to dużo gorzej niż aurorowi. Pośliznęła się i upadła na kolana, a pod rękami poczuła coś nieprzyjemnego, podobnego do rozkładającej się meduzy. Atreus, może z uwagi na wzrost, tylko zatoczył się lekko.
Na pierwszym poziomie pod głównym pokładem, jak już się zdołali przekonać, było bardzo ciemno i ślisko. Chociaż statek wynurzył się z dna oceanu, dobrze wysechł jedynie w części, do której docierało światło słoneczne. W bladych, to jarzących się to gasnących płomieniach lumos, całą trójką widzieli w jak opłakanym stanie było to miejsce. Na ścianach wisiały resztki, którym udało się przetrwać chyba tylko dzięki magii, w niektórych miejscach ostały się nawet ślady po lampach. Podłoga nie trzeszczała, gdy nią szli tylko dlatego, że zbyt wiele było na niej wody.
Brenna
W uszach Brenny znowu rozbrzmiał cichy, smutny głos dziecka: Wszystko zdarzyło się na górze, ale mogę cię zaprowadzić na sam dół.
Jej półprzezroczysta sylwetka minęła na samym końcu korytarza, gdzie najwyraźniej były kolejne schody, prowadzące w dół.
Atreus
Kobieta z blizną wypadła zza drzwi, które mijał. Była jeszcze całkiem młoda i wyglądała na pracownicę statku. Poruszała się szybko a ruchy miała żwawe.
- Ruchy! Ruchy! – zawołała, przystając przy kolejnych drzwiach do kolejnej wieolosobowej kajuty. Załomotała w nie intensywnie. – Zaraz rozpoczną podawanie śniadania, za piętnaście minut powinnyście zacząć sprzątanie pokoi, wymianę pościeli i ręczników!
Umilkła, gdy dostrzegła jak po schodach schodził jeden z oficerów. Gdy ją wymijał, spuściła głowę, wyraźnie próbując ukryć przed nim bliznę.
Mrugnięcie powieki
Mavelle
- Jak to zniszczono luk bagażowy?! Kazałeś przeszukać kajuty pracowników?! – starszy mężczyzna w stroju kapitana może nie krzyczał, ale również nie szeptał. Wyglądał na wzburzonego.
Obok niego stał młodszy oficer. Człowiek w wieku zbliżonym do Mavelle.
- Nie wiemy kto to zrobił, kapitanie. Miałem przetrzepać kajuty wszystkich?
- Tak, Pemberton. Miałeś wziąć ze sobą czterech marynarzy z góry i znaleźć tego, kto to zrobił. Jeśli zostanie zniszczone coś jeszcze, nawet patent oficerski od ojca nie przeszkodzi mi w napisaniu na ciebie skargi.
Mrugnięcie powieki.
Atreus, Brenna, Mavelle
Im bardziej zbliżali się do zejścia w dół, tym jaśniejszy i mniech mrugający stawał się płomień na końcach ich różdżek.
Tura trwa do 06.09.2023 roku do godziny 21.00