• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Pozafabularne Pociąg do Hogwartu

Pociąg do Hogwartu
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#13
23.09.2023, 11:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2023, 12:06 przez Eutierria.)  
1. Jak czułeś się po otrzymaniu listu informującego cię o byciu przyjętym do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie? Miałeś wobec szkoły jakieś konkretne oczekiwania?
Nie mogłam się doczekać tego momentu – i w końcu: nareszcie! Będę mogła nauczyć się tych wszystkich wspaniałych zaklęć, które do tej pory mogłam tylko obserwować, w końcu będę miała własną różdżkę, zobaczę tę Wielką Salę i... będę mogła spędzić jeszcze więcej czasu ze swoim rodzeństwem - Erik już tam był, na Brennę musiałam poczekać (och, jak długi był ten pierwszy rok), ale ogólnie rzecz biorąc - przez ten etap edukacji w większości przebrnęliśmy razem.
2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Kto nie jeździł do Hogwartu pociągiem, ten nie zaznał w pełni uroków tych czasów. To było miejsce zawierania nowych znajomości oraz ostatnich (hm, do następnego roku, przynajmniej do czasu ukończenia szkoły) pożegnań. I jak to: z kim siedziałam? Czy to nie oczywiste?
3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Ojej, jakie to wielkie! Jakie piękne posągi! Te zdobienia! Ile tu wspaniałych obrazów! Naprawdę mam nadzieję, że trafię do Gryffindoru! I dawać mi tu plan lekcji, już, teraz, natychmiast! Może mi kociołek jednak nie wybuchnie na najbliższej lekcji eliksirów... I KIEDY PÓJDZIEMY DO HOGSMEADE I DLACZEGO DOPIERO NA TRZECIM ROKU?!
4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
Musiałam trafić do Gryffindoru - nie było żadnej innej opcji. Praktycznie cała rodzina to Gryfoni, więc hej, jakże bym mogła wyłamać się z tradycji i trafić do domu o innych barw? Zresztą, tam był już Erik, z pewnością musiała dołączyć za rok Brenna (nie przewidywałam innej możliwości niż Gryffindor, naprawdę), do tego, cóż - to nie tak, że miałam w zwyczaju chować się po kątach bądź skutecznie powstrzymywać Brennę przed zrobieniem czegoś, od czego naszym rodzicom zapewne posiwiałyby włosy, gdyby byli świadomi pomysłów...
5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Oczywiście że tak! Jakże inaczej miałabym napastować moją rodzinę listami z Hogwartu (obawiam się, że sowy z sowiarni dość szybko mogłyby zacząć uciekać na mój widok)? Jakże inaczej miałabym słać do Brenny długie, obszerne listy, w których opisywałam wszystkie uroki Hogwartu, nie mogąc się z nią spotkać oko w oko? W każdym razie, szkołę opuściłam już dawno, lecz zwierzęca przyjaciółka z tamtych lat nadal mi wiernie służy.
6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Nie byłam jedyną Gryfonką ze swojego rocznika (och, to by było, delikatnie mówiąc, bardzo smutne); dormitorium zaś było przytulnym miejscem, w którym można się było zaszyć (nie licząc licznych zakamarków Hogwartu - tyle że w zakamarkach nie miało się wszystkich swoich szpargałów pod ręką). W miarę jak dorastałyśmy, zmieniało się razem z nami - ale nie zmieniało się jedno: koło mojego łóżka zawsze musiałam mieć stos kredek, ołówków i notesów z różnymi rodzajami papierów.
7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Przede wszystkim: obrona przed czarną magią i zaklęcia. Zwłaszcza że zdawałam sobie sprawę z tego, że to będzie mi najbardziej potrzebne, gdy już opuszczę mury Hogwartu. Transmutacja - okazało się, że mam do niej smykałkę (chyba po cioci, choć nie wiem, jakim cudem); zielarstwo i opieka nad magicznymi stworzeniami dały mi mnóstwo nowych szkiców, jakimi zapełniłam swoje notesy (aczkolwiek grzebanie w ziemi już nie było tak fascynujące, jak machanie różdżką). Historia magii sprawiała, że chciało mi się spać na samą myśl - i z wielką ulgą wychodziłam z ostatnich zajęć, czując się w pewien sposób... wolna. Od tych wszystkich dat i usypiającego mamrotania profesora.
8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Na miotłę potrafiłam wsiąść i przelecieć bez spadania z niej, ale nie ciągnęło mnie do czegoś więcej i szaleństw w powietrzu. Mimo wszystko najlepiej czuję się na ziemi. Ale kibicowanie? To zupełnie inna sprawa; zresztą, nie dało się wręcz nie kibicować, kiedy Erik trafił do drużyny! Pamiętam, te wszystkie radosne celebracje każdej wygranej -
9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Jakby to ująć... Najlepszych szkolnych przyjaciół znałam od kołyski. Naprawdę. I siłą rzeczy znam ich do dziś, ba, śmiem twierdzić, że to przyjaźń aż po grób. Nie wyobrażam sobie, co musiałoby się stać, żeby miało coś pęknąć pomiędzy mną, Brenną i Erikiem. Ale tak, byli też i przyjaciele spoza rodzinnego kręgu; w sporej części przypadków czas zrobił swoje, z niektórymi zaś nadal zdarza mi się spotkać bądź powymieniać listy.
10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Och… nie mogę powiedzieć „nie”. Lata szkolne zdecydowanie były czasami odkrywania pierwszych uniesień i upadków w życiu uczuciowym. Na dłuższą metę nie było to nic poważnego, ale tak – nie zaprzeczę istnieniu paru chłopców, z którymi się umówiłam raz czy dwa. No dobrze, może i trzy. Ale zadurzenie jak szybko przychodziło, tak równie szybko i odchodziło - już ledwo pamiętam, jak to wtedy było.
11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Nie wskażę palcem z imienia i nazwiska, ale generalnie można uznać, że tak. Zwłaszcza ci, którzy lubili pokazać nieczystokrwistym, „gdzie ich miejsce”. Halo, mamy XX wiek, czas wyjść z tej ciemnoty, to raz, a dwa – w ich żyłach płynie identycznie czerwona krew co w żyłach tych wszystkich bubków.
12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem?
Jeden z nauczycieli obrony przed czarną magią. Niestety uczył nas tylko rok – ale zdecydowanie nie można powiedzieć, że jego lekcje były nudne i że ignorował, jeśli któryś uczeń miał problem z opanowaniem zaklęcia. Pamiętam, że z niecierpliwością czekałam na kolejne lekcje i z wielkim zawodem odkryłam, że nie będzie nauczał w kolejnych latach.
13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Cóż, niemyszkowanie po zamku było czymś wręcz niemożliwym – raz, że Brenna miała tendencje do zapuszczania się tam, gdzie nie powinna (nie oszukujmy się, ja też), dwa – zamczysko naprawdę zachwycało, i niejednokrotnie wręc kusiło, by zapuścić się w nieodwiedzane dotąd korytarze. Szczęściem, nos był pomocny w znalezieniu powrotnej drogi, niemniej zdezorientowanie i pytanie „gdzie właściwie jestem” nie było niczym niezwykłym.
14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Tak, zdarzyło się kilka razy złamać szkolny regulamin, głównie poprzez nocne wędrówki po szkole czy odwiedziny w Zakazanym Lesie. Tak, to było głupie. W każdym razie, nawet gdybym chciała, to nie mogłabym tego uniknąć, biorąc pod uwagę, że na te wędrówki wyciągała mnie głównie kuzynka. Nie sądzę jednak, żebym była bardziej problematyczna niż inni Gryfoni i... zazwyczaj nie dawałyśmy się złapać, więc sporo szlabanów nas ominęło. Aczkolwiek owszem, raz czy dwa musiałam szorować szkolne kociołki i zdarzyło się, ze Gryffindor stracił parę punktów.
15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
W zasadzie i owszem, przyłączyłam się do klubu pojedynkowego, w którym dość aktywnie się swego czasu udzielałam. Pozwalało to na wyćwiczenie refleksu (tak, zdecydowanie przydaje się to w dorosłym życiu, nawet jeśli fruwające zaklęcia często nie należały do tych, z którymi spotykam się w pracy) i dostosowywaniu zaklęć do zmieniającej się sytuacji. W życiu dorosłym odpuściłam już sobie dołączenie do Srebrnych Różdżek, niemniej nadal lubię stoczyć od czasu do czasu przyjacielskie pojedynki - głównie w ramach treningu.
16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
Trudny wybór! Na pewno do ulubionych miejsc nie zalicza się łazienka Jęczącej Marty. Na pewno kuchnia – skrzat tam urzędujące były przemiłe i jak się ładnie uśmiechnęło: można było dostać parę smakołyków do rpzegryzienia nad książkami czy tak po prostu, w Pokoju Wspólnym, przed kominkiem. Błonia – możliwość klapnięcia sobie nad jeziorkiem, to było to, nie mówiąc już o całej tej przestrzeni. Lubiłam też bibliotekę – ten wszechobecny zapach wiekowych ksiąg...
17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Zdecydowanie Miodowe Królestwo i Pub pod trzema miotłami. Miło też wspominam herbaciarnię u pani Puddifoot – aczkolwiek tej nie odwiedzałam tak często, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Naprawdę!
18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Wybrać parę rzeczy spośród morza pyszności, jakimi raczyły nas skrzaty? Naprawdę? W zasadzie to niemożliwość – wszystko tam było przewspaniałe. Naprawdę. Nawet największy niejadek po przekroczeniu progu Hogwartu – tego jestem całkiem pewna – zajadał tak, że tylko mu się uszy trzęsły. Ale jak się zastanowić… do do czegokolwiek, co ma w sobie bekon miałam i mam nadal słabość, nie mówiąc już o wszelkiej maści słodkościach. Zwłaszcza cytrynowo-lawendowe ciasteczka.
19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Oczywiście że wracałam! Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego chciałabym zostać w Hogwarcie podczas Yule - w końcu mam najcudowniejszą rodzinę pod słońcem i nasze święta zawsze, ale to zawsze są pełne magii (i nie mówię tu o tej rozsiewanej z pomocą różdżek) i radości. Zresztą, hej - też za wszystkimi jednak tęskniłam; listy to jednak nie to samo, co bezpośredni kontakt, którego bardzo mi brakowało, zwłaszcza na pierwszym roku.
20. Opis swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Wyniosłam wiele dobrych wspomnień z Hogwartu, ale najlepsze... powiedziałabym, że to pierwszy dzień drugiego roku, a dokładnie chwila, w której Tiara oznajmiła przynależność Brenny do Gryffindoru. Niby wiedziałam, że żaden inny dom nie wchodzi w grę, niemniej pozostawała ta nuta niepewności. I do tej pory się uśmiecham, gdy sobie przypomnę, jak Brenn podbiegła do nas najpierw nas uściskać, a potem nakrzyczała, że nie zrobiliśmy dość miejsca dla niej i dla Jane... cóż, nie mogę powiedzieć, że nie miała racji!
21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Z perspektywy czasu, trudno jakieś wspomnienie uznać za najgorsze; to, co wtedy wyglądało na wielką tragedię, było tak naprawdę błahostką. I pewnie, niektórych rzeczy żal (jak chociażby mniej lub bardziej przypadkowego rozlania atramentu na mój szkicownik), to jednak istnieją ważniejsze sprawy. Chociaż... nadal żołądek mi się ściska, gdy sobie przypomnę, że właśnie wtedy Erika dotknęła klątwa likantropii.
22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Mogłabym, zapewne, pójść na skróty i ściągać na egzaminie. I liczyć się z tym, że zostanę przyłapana. Ale nie, wolałam jednak przysiąść do ksiąg i uczyć się tyle, ile trzeba, żeby zrozumieć - oraz zapamiętać - zagadnienia. Owszem, nie wszystko miało mi się przydać w dorosłym życiu (hm, taka rebelia goblinów - może mi się co najwyżej przewinie w jakiejś krzyżówce), co nie znaczyło, że miałam sobie odpuścić - o ile naginanie zasad jest potrzebne również w dorosłym życiu (czasami), to jednak oszustwo pozostawało oszustwem. Chcielibyście, żeby po ulicach chodził brygadzista, który nie ma pojęcia, jak chociażby rozbroić napastnika? Nie? Ja też nie. A ktoś takiego jednak przepuścił, bo niby miał dobre wyniki... Ciut inna sprawa miała się z zadaniami domowymi, ale to też nie tak, że przepisywałam każde słowo bez żadnej refleksji; wolałam raczej omówić temat z pozostałymi, wymienić się spostrzeżeniami i zbudować w ten sposób obraz, jak ugryźć problematyczny temat.
23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
Z perspektywy czasu – był to okres niewinności. Nie musieliśmy się specjalnie przejmować tym, co na zewnątrz ani planować sobie posiłków na kolejny tydzień (i wydatków – czynsz sam się nie opłaci). Szczególne momenty…? Chyba rozpoczęcie roku, moment, kiedy Brenna również została Gryfonem i chwila, kiedy przyszło po raz ostatni przekroczyć bramy Hogwartu: świat dorosłości stawał wtedy otworem.
24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Tak i nie. Od zawsze wiązałam swoją przyszłość z Brygadą i nie wyobrażałam sobie, że zostanę kimś innym; to się akurat spełniło. Tuż po szkole dołączyłam do BUM, gdzie nadal pracuję. Czego sobie wtedy nie wyobrażałam? Że znów nadejdą czasy wojennej zawieruchy; poprzednia mnie ominęła, a teraz… Cóż.
25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
Że coś się kończy - i jednocześnie coś zaczyna. Wchodziłam do Hogwartu jako dziecko, wychodziłam z niego jako dorosła - przynajmniej w świetle prawa. Bo czy faktycznie dorosła - to można dyskutować. W każdym razie, wiedziałam, że mam za sobą pewien etap w życiu i teraz droga, którą już dawno obrałam, stoi przede mną otworem. I że mój nos w końcu będzie mógł posłużyć ważniejszym sprawom niż szukanie pochowanych w różnych zakamarkach słodkości (może lepiej nie pytajcie) kub niuchaniem, czy przypadkiem nauczyciel zaraz nie wyłoni się zza zakrętu.
26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Bo ja wiem, czy takie dowcipne? Ale nauczyłam się, że największe chojraki są chojrakami, dopóki nie dostaną z pięści w nos. Wtedy bardzo szybko do nich dociera, że jednak nie są tacy twardzi, jak myślą.

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Pociąg do Hogwartu - przez Eutierria - 03.09.2023, 14:33
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Stanley Andrew Borgin - 03.09.2023, 20:27
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Brenna Longbottom - 03.09.2023, 20:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ururu Marquez - 03.09.2023, 21:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 12:34
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Florence Bulstrode - 13.09.2023, 12:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Erik Longbottom - 13.09.2023, 15:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2023, 03:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Heather Wood - 14.09.2023, 21:50
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Victoria Lestrange - 17.09.2023, 02:29
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Patrick Steward - 22.09.2023, 20:30
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Daisy Lockhart - 22.09.2023, 22:48
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Mavelle Bones - 23.09.2023, 11:46
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Martin Crouch - 24.09.2023, 19:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Kayden Delacour - 28.09.2023, 00:32
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 28.09.2023, 12:05
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Giovanni Urquart - 28.09.2023, 22:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ezechiel von Jundegingen - 29.09.2023, 09:10
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Perseus Black - 29.09.2023, 18:08
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Cathal Shafiq - 30.09.2023, 00:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ulysses Rookwood - 30.09.2023, 01:02
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Alanna Carrow - 30.09.2023, 15:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Guinevere McGonagall - 30.09.2023, 16:23
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorraine Malfoy - 30.09.2023, 22:11
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Morpheus Longbottom - 08.01.2024, 20:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Anthony Shafiq - 19.04.2024, 23:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Neil Enfer - 21.07.2024, 10:49
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Richard Mulciber - 28.08.2024, 14:59
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Thomas Figg - 05.09.2024, 18:57
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Rodolphus Lestrange - 26.09.2024, 14:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.10.2024, 23:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Woody Tarpaulin - 15.11.2024, 12:19
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Isaac Bagshot - 23.11.2024, 02:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Hannibal Selwyn - 30.05.2025, 23:24
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lazarus Lovegood - 16.09.2025, 23:44
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorien Mulciber - 18.09.2025, 10:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa