• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy

[lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#19
04.09.2023, 15:52  ✶  

Lampka uderzyła, ale nie było oporu. Nie było tego, czego Laurent się spodziewał i czego się bał - że skaleczy człowieka. Zdanie sobie sprawy, że coś tu nie pasuje, że coś nie gra, wcale nie usprawiedliwiało jego reakcji. Nie chciał kobiecie zrobić trwałej krzywdy, chciał ją ogłuszyć! O ile w ogóle była kobietą. Ten obrzydliwy smród od niej - Laurent przez te chwile, kiedy zareagował, sądził, że to potworów, który... chyba był potworem. Bo zamiast oporu, pojawiła się cuchnąca woda, która rozpryskała się na podłodze. A potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Blondyn zamarł aż, patrząc, jak Marianne znika z ramion lamentującego, nieprzytomnego Anthony'ego (którego po drodze okazało się, że jednak zna, tylko był pijany albo pod wpływem zaklęcia), a jego domniemany "brat" rozpływa się i... rozpływa sie. Tak samo jak ta wiedźma przed momentem. Było mu aż gorąco od adrenaliny, która buchała w jego żyłach, gdy wielkimi oczami spoglądał na cały ten plac zabaw, na którym zostali uwięzieni. Przez kogo? Przez co? Czary? Statek był na pewno zaklęty, ale dlaczego czuł jego zew? Co wzywało? Kto wzywał? Wzywali do wspomnień czy może do statku samego w sobie? I był przez moment tak przerażony tym, co się dzieje jak i samym Anthonym, który groził mu śmiercią. Po prostu śmiercią. Nie miał pojęcia, czy on też oprzytomnieje. Na to liczył. A jeśli nie to...

Oprzytomniał. Znajome imię wysunęło się z jego ust.

- To... to cię teraz najbardziej interesuje? - Był w szoku, aż lekko potrząsnął głową niepewny, czy w ogóle dobrze usłyszał. Akurat trzymanie Brenny za rękę? Przecież to był jakiś absurd! Puścił stolik, który jako drugim gotów był się bronić przed wiedźmą i spojrzał na szafkę. Skoczył w zasadzie zaraz do niej, chcąc ją przekopać, poszukać różdżki. A jeśli nie tam, to... kobieta! Jeśli nie było różdżki w szafie to ruszył od razu do Marianne. Czy kobieta w ogóle żyła? Teraz go tknęło. Oddychała... i nie była ranna? Nie broczyła krwią?

- Nie wiem, Anthony, uspokój się, proszę... - Mówił lekko drżącym, mocno napiętym głosem. Sprawdził najpierw, czy kobieta nie ma przy sobie różdżki, skoro jej życiu nic nie groziło... Ale moment. Anthony miał trochę racji. Jeśli przeżywali wspomnienia, jeśli to był sen... to co ta różdżka w zasadzie zmieni? Czy to, co tu robili, miało jakiś wpływ na rzeczywistość? - Anthony, uspokój się! - Nawołał do niego ostrzej. Ręce mu lekko drżały, próbował myśleć, próbował jakoś... próbował robić cokolwiek! Odnaleźć się w tym, a bezsensowny słowotok mężczyzny niczego tu nie ułatwiał! - Zbiera mi się na wymioty co jakiś czas i kręci mi się w głowie. Nie wiem, dlaczego. - Odpowiedział już trooszkę spokojniej.

Życie za życie... Jeśli to był sen to chyba nie byłoby nic złego? Ale cokolwiek się tutaj działo mogło przenosić nie tylko ich umysły, mogli odbywać znacznie bardziej skomplikowaną podróż. Po Zimnych już wiedział, że nawet odwiedzenie Limbo nie było nieprawdopodobne. Zresztą sam został zaatakowany we śnie i prawie w nim zabity. Nie. Nie wolno im tutaj było popełnić błędu.

- Nie... nie potrafię czarować bez różdżki i nie jestem uzdrowicielem. - Tylko czy potrzebowali tutaj różdżek, skoro to nie był sen? Laurent usiadł obok kobiety i wyciągnął do niej dłonie, kładąc je na jej policzkach. Chciał sprawdzić, co się stanie, jeśli przeleje w tę kobietę energię - świadomie. Czy to w ogóle możliwe. Czy magia zadziała, a może zadziała tylko ta konkretna rzecz, albo stanie się coś innego? - Zobacz, czy coś ci się stanie, jeśli spróbujesz się czymś zaciąć. Być może osoby nadal żywe zachowują się jak Marianne. Jest z nimi fizyczny kontakt. To, co nam się dzieje, może się nawet przenosić na nasze ciała. Zjawy tego statku, osoby, które już nie żyją, zamieniają się natomiast w wodę. - Ale to taka bardzo wczesna teoria i może kompletnie nietrafiona. Laurent znał się na duchach, miał do czynienia z Zimnymi, miał do czynienia z magią, która pozwalała wchodzić do snów i przenosić obrażenia na ciało.


Rzut na kminienie co to za magia - z nekromancji
Rzut PO 1d100 - 29
Akcja nieudana


Rzut na próbę obudzenia Marianne
Rzut PO 1d100 - 10
Akcja nieudana


○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (4178), Laurent Prewett (3505), Norvel Twonk (3224), Stanley Andrew Borgin (3457)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 19.08.2023, 21:19
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 19.08.2023, 22:09
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 20.08.2023, 09:37
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 20.08.2023, 23:28
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 21.08.2023, 19:22
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 21.08.2023, 21:42
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 09:51
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 23.08.2023, 23:24
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 25.08.2023, 23:22
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 27.08.2023, 19:41
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 13:45
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 29.08.2023, 19:14
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 30.08.2023, 01:54
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 15:17
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 02.09.2023, 13:26
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 02.09.2023, 22:29
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 04.09.2023, 01:08
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 04.09.2023, 14:15
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 04.09.2023, 15:52
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 06.09.2023, 23:16
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 08.09.2023, 01:14
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 10.09.2023, 20:47
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 10.09.2023, 21:06
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 11.09.2023, 17:14
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 11.09.2023, 22:50
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 14.09.2023, 09:32
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 14.09.2023, 20:16
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 14.09.2023, 20:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa