Yaxley, wyglądający o niebo lepiej od leżącego bezdomnego na ziemi, mógłby zignorować jego obecność. Na to pozwolić sobie jednak nie mógł, mając świadomość, że w tych Kniejach mogą przebywać także inni pracownicy Ministerstwa. Jeżeli ktokolwiek by zobaczył jego ignorancję na leżące ludzkie ciało, musiałby się tłumaczyć z jego pozostawienia. Wolał też sprawdzić, czy dostrzeżony osobnik dawał oznaki życia, czy był martwy jak niektórzy odnalezieni w tym miejscu. Nim zdołał się do niego zbliżyć, ten od razu się poruszył. To znaczyło, że żył. Nawet wisząca nad jakimiś pozostałościami dusza, nie reagowała na obecną sytuację.
Chłopak od razu postanowił się wytłumaczyć ze swojej obecności w tak niebezpiecznym miejscu. Nicholas musiał cierpliwie go wysłuchać, rozglądając się po okolicy w upewnieniu, czy nie ma w pobliżu kogoś lub czegoś jeszcze, gdyż padły słowa o jakimś potworze. Nie sądził, że mogłoby chodzić o tę lewitującą duszę.
- Ostatnio nie jest tam bezpiecznie. A udawanie martwego w obecności duszy, też nie jest dobrym pomysłem.Odparł w odpowiedzi na jego monolog bez okazywania jakichkolwiek emocji. Nie współczuł mu ani też nie pochwalał tego co czynił. Było mu obojętne jakie życie prowadzi i gdzie planuje mieszkać. Dolina Godryka przestała być bezpieczna, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia. Gorzej podobno zaczęło dziać się w Kniei. Nicholas także zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo jakie mogło grozić chłopakowi, śpiącemu czy cokolwiek robiącemu w tym miejscu. Dusze bywają nieobliczalne a on mógł narazić się na niebezpieczeństwo różnego stopnia. Czy zdawał sobie z tego sprawę?
Yaxley uwagę swoją przeniósł na duszę kobiety, a po chwili na to, nad czym lewitowała. Przykucnął, aby przyjrzeć się pozostałościom, wyglądającym zapewne jak na ludzkie. Po chwili wstał i cofnął się o krok. Rzucił spojrzeniem na chłopaka, po czym uwagę skupił na kobiecie.
- Wspomniałeś o potworze. Spotkałeś go?Pytanie skierowane było do chłopaka. Nicholas zadał je, obserwując dokładnie jak wygląda dusza lewitującej kobiety. Zanim przejdzie do konwersacji z nią, chciał jeszcze dowiedzieć się czegoś od tego młodego. Skoro tutaj koczował, to może coś lub kogoś widział wcześniej?