Odkąd Nicholas zaczął swoją naukę w Szkole Magii i Czarodziejstwa, nie przebywał w domu dość często, a jedynie w przerwach świątecznych oraz na wakacje. Nie miał więc za bardzo pojęcia o tym, że jego siostra miała dość bycia porównywana do swojego bliźniaka. Jak ją to męczyło, czy też denerwowało. Zdawało mu się, że tak już po prostu jest. Nie myślał o tym, że taka odmiana przydziału w domach w Hogwarcie będzie jej pod tym względem na rękę. To także znaczyło, że mimo bycia rodzeństwem, będą rywalizowali. Niczym siostra kontra bracia.
Nazewnictwo magicznej czapki było co prawda mniej ważnym tematem, ale rozchodziło się o to, co magiczny kapelusz uczynił. Dla starszego Yaxleya była to pomyłka. Sam także nie do końca wiedział na jakiej podstawie jego siostra została z nimi rozdzielona. Taki przypadek się chyba bardzo rzadko zdarza.Wspominając o rodzicach, musiała być przygotowana na ich reakcję. Różne rzeczy mogą sobie pomyśleć. Przebywała z nimi dłużej niż on odkąd rozpoczął edukację. Nie wszystko pewnie Nicholas wiedział, co miało miejsce w domu. Może też nie o wszystkim mu mówiono? Nie zmieniało to jednak faktu, że o własne młodsze rodzeństwo troszczył się. W takiej nawet sytuacji nie chciał Geraldine zostawiać samej.
- Nie mam pojęcia. Jedynie będzie musiał pogodzić się z taką odmiennością.Spojrzawszy na jej twarz, odpowiedział spokojnie, ale też zapewniając siostrę, aby się zbytnio nie przejmowała. Ich rodzice będą musieli zaakceptować jej sytuację. Nikt tego nie zmieni.
Geraldine także odpowiedziała, że nie myślała w ogóle do jakiego chce iść domu. Tiara sama od razu w sekundę ogłosiła jej przydział. Na te słowa Nicholas westchnął. Nic z tym nie zrobią. Muszą ten wybór zaakceptować.
- W takiej sytuacji będziemy też rywalizować o puchar domu, wiesz o tym?
Zapytał, mając nadzieję, że siostra zdaje sobie z tego sprawę, że zdobywając punkty czy tracąc, na koniec roku jest ogólne podsumowanie i wręczona nagroda dla jednego z domów, który uzyska największą liczbę punktów. Może jego już to za bardzo nie będzie dotyczyło, gdyż niedługo kończy tę szkołę, ale z Theonem będzie miała jak się wykazać.