• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony

[Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#10
05.09.2023, 10:25  ✶  
W Hogwarcie dla Brenny nie miało znaczenia, kto czyim był bratem, synem albo córką. Nie miało to znaczenia także długo po nim. Wierzyła – chciała wierzyć, nawet w najczarniejszym czasie – że liczy się to, dokąd idziesz, a nie skąd przychodzisz. Dlatego przyjaźniła się z Victorią, mimo wszystkich poglądów jej matki i dlatego wpadała w wakacje odwiedzić Castiela, choć miała uczucie, że jego ojciec śledzi ją wtedy nieprzychylnym spojrzeniem. Dlatego serce łamało się jej, gdy rozchodziły się ścieżki jej i Yaxleya, bo każde wiedziało, że idzie w inną stronę. Nawet wiele lat później, otworzyła drzwi domu przed młodym Rookwoodem, chociaż nie była całkowicie pewna, czy nie jest to jakaś pułapka.
Ale początek wojny oznaczał, że nie odpowiadała już tylko za swoje życie, a Anthony Borgin zdawał się jej o wiele zbyt dumny z własnej rodziny, aby nie obawiała się, że nie spróbuje dorwać Crawleyów, skoro dążył do tego jego niemalże „bliźniak” Stanley. Na tyle bezczelnie, by o tych planach poinformować jedną z Crawleyów w twarz. Wszystkie próby zaproszeń w jej oczach były raczej próbą wciągnięcia jej na listę licznych podbojów albo podszeptem rodziny, by wybadać, co takiego knują Longbottomowie.
W końcu sama Brenna była zdrajczynią krwi.
Teraz jednak Anthony był po prostu miłym, młodszym Ślizgonem, uśmiechnęła się więc do niego znad tego bukietu. Nie, nie brała go na poważnie, ale nie z powodu nazwiska, a raczej wieku i trochę tego, że wpadli do tego schowka, umykając przed jedną z jego młodziutkich wielbicielek. Nie miała też zielonego pojęcia, jak wygląda jego życie w domu, bo gdyby chociaż podejrzewała, z dużym prawdopodobieństwem miałaby ochotę zamordować mu ojca. Nigdy jednak nie zachowywał się jak ktoś, kto ma tego typu problemy – zdawał się raczej wesoły i towarzyski, doskonale kryjąc przed światem wszelkie blizny.
Z drugiej strony, mało kto by odgadł, że sny Brenny od zawsze wypełniali martwi ludzie.
– To miłe z twojej strony, ale naprawdę nie trzeba – zapewniła. – Tak, tak, wszystko w porządku. Po prostu mnie rozbawiłeś – przyznała szczerze, bo wizja jej i jemioły dla Brenny zdawała się zabawna. Nie, nie miała tłumów adoratorów pod jemiołą. A bal absolwentów, tak ważny dla wielu dziewcząt, zamierzała spędzić w wieży astronomicznej – inaczej Jane czy Conan na pewno próbowaliby ją zaciągnąć ze sobą, i wtedy tylko czuliby się zobowiązani dotrzymywać jej towarzystwa… i nawet nie było jej smutno z tego powodu, bo przecież w jej rodzinnym domu i tak wydawano najmniej dwa bale w roku. Wiedziała, że do wieży żadne z nich nie wejdzie. A uśmiechnęła się jeszcze szerzej, gdy zadał pytanie o listę. – Nigdy nie zdradzaj swojej listy zbrodni innym. Żeby Gryfon uczył tego Ślizgona? – stwierdziła trochę żartobliwie, a trochę na serio.
Kolejne słowa jednak zapewne miały być ciosem w samo serce. Jak na kogoś, kto sporo czasu spędzał w towarzystwie chłopców, Brenna momentami absolutnie nie umiała się z nimi obchodzić, absolutnie nieświadoma, że niektóre rzeczy mogą ich urazić.
– Z dziewczynami w moim wieku lepiej próbuj za jakieś pięć lat – poradziła pogodnie, wymaszerowując ze schowka. – Miłych Walentynek, Borgin. Pamiętaj, jeśli wylosujesz Nimue, schowaj ją bardzo głęboko – rzuciła, obracając się jeszcze do niego na moment, nim skierowała się ku Wieży Krukonów.

Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (4040), Brenna Longbottom (3501)




Wiadomości w tym wątku
[Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 15.08.2023, 19:51
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Brenna Longbottom - 15.08.2023, 20:11
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 16.08.2023, 19:43
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Brenna Longbottom - 16.08.2023, 20:14
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 20.08.2023, 22:05
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Brenna Longbottom - 20.08.2023, 22:50
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 28.08.2023, 00:29
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Brenna Longbottom - 28.08.2023, 08:47
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 04.09.2023, 23:28
RE: [Luty 1963, Hogwart] Słodki ziemniaczku, zostań moją walentynką!! Brenna & Anthony - przez Brenna Longbottom - 05.09.2023, 10:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa