08.09.2023, 17:32 ✶
Wiadomość trafiła do twoich rąk w połowie maja 1972 roku. Przyniosła ją sowa, która wyglądała na spiętą. Wylądowała majestatycznie na twoim biurku i wyciągnęła nóżkę z przyczepionym do niej listem. Ten został starannie zapieczętowany woskową pieczęcią i łatwo dało się na nim rozpoznać pedantyczne pismo Ulyssesa Rookwooda.
Eunice,
chciałbym napisać tę wiadomość jakoś ładniej, ale im dłużej próbuję ułożyć właściwie słowa, tym mniej układają się w jedną całość. Chciałbym się z Tobą spotkać i porozmawiać: o Tobie i o naszym przyszłym małżeństwie. Nie mogę obiecać Ci wszystkiego, czego pragniesz, ale mogę zapewnić, że nigdy świadomie nie spróbuję Cię skrzywdzić.
U. Rookwood
PS: Mógłbym Cię zabrać w czwartek na obiad. Możemy też spotkać się w Twoim nowym domu – wtedy będziemy mieli więcej prywatności lub, jeśli masz ochotę, możemy wybrać się na koncert fortepianowy w Royal Albert Hall (obecnie mogę zakupić bilety na koncert fortepianowy Griega).
chciałbym napisać tę wiadomość jakoś ładniej, ale im dłużej próbuję ułożyć właściwie słowa, tym mniej układają się w jedną całość. Chciałbym się z Tobą spotkać i porozmawiać: o Tobie i o naszym przyszłym małżeństwie. Nie mogę obiecać Ci wszystkiego, czego pragniesz, ale mogę zapewnić, że nigdy świadomie nie spróbuję Cię skrzywdzić.
U. Rookwood
PS: Mógłbym Cię zabrać w czwartek na obiad. Możemy też spotkać się w Twoim nowym domu – wtedy będziemy mieli więcej prywatności lub, jeśli masz ochotę, możemy wybrać się na koncert fortepianowy w Royal Albert Hall (obecnie mogę zakupić bilety na koncert fortepianowy Griega).