• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
« Wstecz 1 2
[8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind

[8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#25
10.09.2023, 22:35  ✶  

Kayden nie był śpiący, a Laurent wprost przeciwnie. Był zmęczony. Nie było to złe zmęczenie, które zabijało i dobijało. Był zmęczony fizycznie i tego mu było potrzeba. Wykręcił się trochę z towarzystwa, znużony, nigdy niewpasowany tam, gdzie alkohol już się przelał i nikt już nie funkcjonowały odpowiednio mózgi. Jaźń była rozproszona i tak samo również rozpraszały się słowa. Nie, to nie było dla niego i znosił to na przyjęciach tylko wtedy, kiedy było to konieczne. W innym wypadku ulatniał się, zanim wszyscy byli zbyt pijani, żeby w ogóle kogoś zrozumieć. Poszedł się umyć. Zmyć dotyk słońca ze skóry i orzeźwić się, chociaż trochę. I... chociaż zmiana opatrunku nie była niemożliwa dla niego do wykonania, chociaż mógł o to poprosić służbę, to był ciekaw: czy Kaydena odstraszała krew? Bo jego samego tak. Ten trud zmiany nie wynikał z tego, że trzeba sięgnąć ręką do pleców, do ramienia - niewygodne, ale do wykonania. Trud wynikał z tego, że Laurent płakał niemal na samą myśl o tym, że miał sam to rozparcelowywać, patrzeć na nie dajcie bogowie krew - w końcu rana była sprzed trzech dni - i na to, że w ogóle była, traktowana maściami i miksturą. Nie, krwi nie powinno już być, ale była w jego wyobraźni, to wystarczyło. Wpatrywał się w swoje własne odbicie, w te pojedyncze, siwe włosy, które mieniły się między platyną, a które nie były do wychwycenia ot tak, w pierwszym spojrzeniu. Zazwyczaj w ogóle nie były, bo dbał o ich maskowanie. Żeby ludzie nie myśleli, że... że jest słaby. A może - że jest wrażliwy? Beltane wywróciło życie bardzo wielu czarodziei do góry nogami. Jego życie przechodziło teraz przed tsunami. I potrzebował jak powietrza chwil takich, jak te. Chwil, które mówiły, że nie wszystko musiało być złe i naszpikowane strachem i bólem. A Kayden... Och, Kayden... Zajmował jego myśli i czas. Zapomniał nawet o tym, żeby się bać. Owszem, czasami nerwowo drgał, czasami spoglądał nieufnie na jakiś cień, ale zaraz pojawiał się ten paraliżująco słodki głos, który rozpływał człowieka tak, jak topił się cukier na nagrzanej patelni. Chciał się w tym wygrzewać. Chciał tę słodycz, każdy gest i każde spojrzenie. Wieczory miały jednak to do siebie, że człowieka dopadały myśli. Rwały i... przeszkadzały. Just don't.

Ubrany w lekko niedopiętą koszulę, z mokrymi włosami, wyszedł na korytarz ii przeszedł pomiędzy kajutami, gdzie w większości już nawet było cicho. Statek lekko się kołysał, morze szumiało. Spokój. Cisza. Aż dreszcze przechodziły od tego zastoju, w jakim znalazł się świat. Z powrotem do salonu zwabiła go muzyka stamtąd dochodząca. Nie profesjonalna, bo przecież mieli pianistę, tylko taka... ach, no jakby ktoś naprawdę chciał, ale paluszki mu się plątały? Zatrzymał się w drzwiach, stając w progu, by spojrzeć na Kaydena. I przez chwilę tylko słuchał, uśmiechając się delikatnie. Nie potrafił sam grać. Zdawał sobie jednak sprawę, że fortepian to nie było coś, na czym grał każdy jak na trójkącie dostając go do ręki. A i trójką wymagał nauki, żeby wydobyć z niego odpowiednie dźwięki. Co dopiero ten instrument! Więc słuchał...

- Nie wiedziałem, że potrafisz grać. - Odezwał się w końcu i ruszył w kierunku Kaydena. - Jak ty to robisz, że dotrzymujesz im wszystkim kroku, a potem siedzisz tutaj, znużony i zbyt trzeźwy? Choć pachnie od ciebie whiskey równo. - Uśmiechnął się wesoło i pomachał dłonią przed sobą żartobliwie dłonią, jakby chciał odgonić tę woń. Naprawdę - po Kaydenie nie było widać nawet malutkiej kropeczki wstawienia. - Zdumiewające. - I może imponujące? Tego nie był pewien, bo może w zasadzie należało współczuć. Laurent sporo by dał, żeby móc się normalnie napić w towarzystwie. To naprawdę było ciężkie do wytłumaczenia, że jego ciało, selkie, nie tolerowało żadnego alkoholu.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (12049), Laurent Prewett (14171)




Wiadomości w tym wątku
[8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 10:08
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 31.08.2023, 11:59
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 12:57
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 31.08.2023, 14:52
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 15:19
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 31.08.2023, 17:12
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 31.08.2023, 18:20
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 31.08.2023, 22:00
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 12:11
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 02.09.2023, 02:41
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 08:46
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 02.09.2023, 13:15
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 16:09
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 02.09.2023, 20:02
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 22:38
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 03.09.2023, 18:46
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 03.09.2023, 19:29
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 03.09.2023, 22:01
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 03.09.2023, 22:57
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 05.09.2023, 16:02
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 05.09.2023, 19:06
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 07.09.2023, 23:20
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 08.09.2023, 12:10
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 10.09.2023, 22:00
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 10.09.2023, 22:35
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 16.09.2023, 23:21
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 16.09.2023, 23:50
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 27.09.2023, 21:16
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 27.09.2023, 22:36
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 06.10.2023, 22:37
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 06.10.2023, 23:37
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 08.10.2023, 20:29
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 20:47
RE: [8.06.1972 Marsylia, Francja] Oh my God, you blow my mind - przez Kayden Delacour - 13.10.2023, 21:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa