• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[20.06.1972] Wielkie pranie

[20.06.1972] Wielkie pranie
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#17
11.09.2023, 14:31  ✶  

Dąłby się zafascynować tym wszystkim. Każdą z tych tajemnic i subtelności, jakie kobieta wplatała w swoje życie i tworzyła z nich naszyjnik koralowy. Każda perełka była wyjątkowa i żadna nie była tam przypadkiem. To była piękna opowieść, pełna powiązań, symboliki, znaczeń. Jak dobra historia czy nawet legenda zawierała w sobie nutkę mistycyzmu, ziarno prawdy i szlachetne zamknięcie w postaci morału. Założone na sznur z nieprzypadkowych słów mogłoby się stać ozdobą szyi wielu - tymczasem nosiła ją właśnie Guinevere. Kobieta o szlachetnym sercu na dłoni i psotliwym umyśle, którym osładzała innym codzienność. Laurent nie zdawał sobie zupełnie sprawy z tego, jakie bogactwo ta niewiasta skrywała, jak wiele mógłby od niej usłyszeć, jak wiele się dowiedzieć. Wiedział tylko, że była skarbem - nie tym zatopionym na dnie oceanów, skądże. Nikt nie zakopał jej też wśród złocistych piasków Karaibów. Niczym sprytny lis stała tam, gdzie była najbardziej widoczna - lśniła i odbijała blask słońca, a ludzie, niby ślepi, nie dostrzegali bogactw, jakie potrafiły się wysypywać z jej dłoni. Błogosławieni ci, którzy zauważyli zawczasu i zdążyli dotknąć tego skarbca. Dotknąć, ale nie obrabować, nie splugawić. Bardzo daleko temu wszystkiemu było jeszcze do tego, żeby Laurent się przekonał jak wiele czystości tak naprawdę ta psotliwa kobieta w sobie nosiła.

Nie odpowiedział a jedynie uśmiechnął się filuternie, spoglądając na nią przez moment spod kurtyny długich rzęs. Nie potrzeba było na to odpowiedzi. Laurent potrafił być odważniejszy w swoich wypowiedziach, jeśli trafił na osobę, której to pasowało. Potrafił podjąć żarty, choć nigdy nie był przekonany co do tego, żeby był zabawnym gościem. Czego jednak nie potrafiły, albo raczej do czego nie chciał się posuwać, to do wulgarności. Mógł się zbliżyć do tej granicy na tyle, na ile chociażby ta zaczepka została położona - nie dalej. I pozwolił sobie na nią tylko i wyłącznie dlatego, że Guinevere sama rysowała relację luźną kreską, bez sztywnych ram. To było płynne - i podobało mu się. Pozostawiało bardzo wiele pola swobody, jakby... jakby można było przy niej latać. Rozłożyć ręce, przebiec się po łące, nie szczędzić sobie dziecinności w banalności swego zachowania. Nie wiedział, czego innego miałby się po niej spodziewać - było dokładnie tak samo jak wtedy w Egipcie. Choć nie, może nie tak samo. O wiele bardziej swobodnie, bo wtedy jeszcze uczył się i dawał zadziwiać, jak bardzo otwarta była. Ważne: otwarta nie znaczyło, że nie szanująca siebie, oj nie. I nawet do głowy mu nie strzeliło, nawet wypowiadając to zdanie, że mogłoby nawiązywać do latawicy, że ona sama była... niee, oj nie. To o sobie miał takie kiepskie mniemanie, o żadnym innym człowieku nie.

- Czy wiesz, że z niuchaczem można się zaprzyjaźnić do tego stopnia, że niektórzy wykorzystują je do poszukiwań skarbów? Mają również tak wyczulony węch, że odpowiednio je rozumiejąc i się z nimi komunikując potrafią nawet odnaleźć osoby po zapachu. - Niewiele osób zdawało sobie sprawę z tego drugiego. Z pierwszego? Niektórzy, raczej zainteresowani. Bo skłonność do kradzieży i znajdowania świecidełek to jedno. Ale że te skubańce potrafiły wyczuwać drogocenności pod ziemią, przed kamienie, na naprawdę bardzo dużych głębokościach! A tym bardziej niesamowite było, że nawet w tłumnym mieście potrafiły odnaleźć jedną, konkretną osobę. To nie był nawet węch, to było coś odrobinkę więcej. Magia. Bo znowu nie były aż tak przewrażliwione na zapachy, nie przeszkadzały im otaczające je wonie, żeby myśleć, że to aż taka wrażliwość. Ach, zresztą - przecież przez ziemię zapachu i tak by nie wyczuwały. Zapach złota? Cóż, dla niuchaczy to musiały być istne perfumy. - Lubisz kolekcjonować? - Dało się to po niej poznać, teraz już z całą pewnością, że miała skłonności do świecidełek, ale najwyraźniej nie tylko chyba do nich. Bo przynajmniej on miał szersze wyobrażenie kamieni, o których wspominała. Te, które nie świeciły, potrafiły mieć równie wielką wartość. I równie czarować swoim wyglądem, choć dla niektórych były to zwykłe kamyczki.

- Cieszę się. Sprawiałaś wrażenie osoby, która odnajduje się w swoim życiu. - Chociaż to niedopowiedzenie. Ale te zdania, jakie teraz wypowiedziała, tchnęły tym, co ludzie określali jako powołanie. Pasja. Niektórzy potrafili mówić o życiu i tym, czym się zajmują, z pasją. Ginny do nich należała. Przyjemnie się ich słuchało, przyjemnie spoglądało na pierś, która nabierała wdechu, by wydobyć z siebie kolejne westchnienia dotyczące swojego życia. A to, co powiedziała jako następne, rozlało się złocistym promieniem po całym jego wnętrzu. Laurent przymknął oczy, czując wiatr we włosach, ciepło dnia, wsłuchując się w śpiew liści opowiadających o historiach, jakie toczyły się w tym miejscu. Świadomość świata nagle stała się błogosławieństwem, nie przekleństwem. Takie piękne słowa. Dokładnie te same, które on chciał nieść. Które chciał pokazywać ludziom. Tylko nie miał do tego tej samej energii, co ona.

- Nie ma większego skarbu na tym świecie niż życie. Twoje słowa są jak anielska piosenka, którą powinien ponieść wiatr do wszystkich uszu. Lub jak modlitwa Matki Gai składana każdego poranka. - Rozchylił powieki, by spojrzeć przed siebie.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (10820), Laurent Prewett (11237)




Wiadomości w tym wątku
[20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 11:55
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 09.09.2023, 15:49
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 16:43
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 09.09.2023, 17:44
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 18:53
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 09.09.2023, 19:49
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 20:20
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 09.09.2023, 21:40
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 22:19
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 10.09.2023, 00:07
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 10.09.2023, 12:27
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 10.09.2023, 14:27
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 10.09.2023, 16:09
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 10.09.2023, 17:48
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 10.09.2023, 18:49
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 11.09.2023, 08:48
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 11.09.2023, 14:31
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 11.09.2023, 21:12
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 12.09.2023, 00:30
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 12.09.2023, 10:15
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 12.09.2023, 13:19
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 12.09.2023, 16:27
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 12.09.2023, 17:38
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 12.09.2023, 20:43
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 12.09.2023, 21:50
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 12.09.2023, 23:38
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 13.09.2023, 10:17
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Guinevere McGonagall - 13.09.2023, 21:25
RE: [20.06.1972] Wielkie pranie - przez Laurent Prewett - 14.09.2023, 11:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa