Zimni / The Cold Ones
Żywe trupy istnieją w brytyjskim rejestrze istot nie od wczoraj. W tej kategorii znaleźli się nie tylko ghoule i wampiry, ale również kilka innych mniej i bardziej oczywistych pozycji, takich jak duch zdolny do opętania cudzego ciała. Kim w tym zestawieniu jesteście wy? Na to pytanie nie potrafili odpowiedzieć wam nawet najbardziej wprawieni spirytyści. Żyliście, bo wybraliście życie - nie weszliście w błękitny ogień prowadzący was do wiecznego spokoju - zamiast tego pamiętacie, jak po długim oczekiwaniu na cokolwiek, obraz przed waszymi oczami czarnieje i pozostał taki aż do momentu, w którym się obudziliście. Mavelle, Victoria i Patrick obudzili się w leśnej lecznicy - namiocie medyków rozstawionym w Dolinie Godryka przez służby Ministerstwa. Atreus - w siedzibie kowenu, otoczony przez wianuszek zaciekawionych kapłanek, które obserwowały cię z fascynacją po karkołomnie ciężkim rytuale odprawionym przez samą Isobell Macmillan. Louvain ocknął się w Kromlechu, w pustym pomieszczeniu, ułożony na łóżku od niechcenia, z wielkim bólem głowy i pierwszą falą zwątpienia, czy zaczerpnięcie ze źródła energii było dobrym pomysłem.
Wasze stany fizyczne i psychiczne różniły się od siebie w wielu aspektach, ale łączyło was jedno - byliście cholernie zimni. W namiocie medyków mówili na was „ci zimni”, Atreus i Louvain nie mogli doświadczyć takich komentarzy, ale również czuli bezkresny chłód rozchodzący się po ciele. Kiedy ktoś was dotknął, jego ręka błyskawicznie uciekała do tyłu. „Jesteś zimny”, mówili, a ci, którzy mieli już takie doznanie za sobą, dodawali ciszej „czuję się, jakbym dotykał trupa”. Zagadkowa przypadłość niewątpliwie wiązała się z waszą podróżą do Limba, ale nikt w Ministerstwie, nawet wysłannik Departamentu Tajemnic, nie potrafił sklasyfikować jej do żadnego znanego mu z historii zdarzenia. Byliście unikatami, żywymi trupami jedynymi w swoim rodzaju - znajdowaliście się jakby na granicy śmierci, ale nie potrzebowaliście żadnego dodatkowego źródła zasilania. Nie czuliście łaknienia na ludzką krew, nie potrzebowaliście rzucania na was zaklęć wzmacniających, nie potrafiliście opuścić swoich powłok tak jak duchy. Funkcjonowaliście tak jak inni czarodzieje - spaliście, jedliście, odczuwaliście emocje. Jedynie ten dotkliwy chłód pozostawiał w was poczucie niepokoju. Było lato - promienie słońca opadające na waszą twarz powinny was ogrzać, spalić waszą skórę, ale wy pozostawaliście zimni.
Zadania od Mistrza Gry
Ich wykonanie nie jest dla was obowiązkowe, ale będzie dodatkowo punktowane w ogólnym rozliczeniu eventu. Oprócz poniższych zadań możecie pisać dowolną ilość wątków wokół tego tematu (i zgłaszać je w głównym wątku, używajcie wtedy poniższego kodu, a w polu zadanie wpisujcie „dodatkowe”), ale nie możecie pozbyć się uczucia chłodu. Sytuację, która pozwoli wam pozbyć się tego uczucia, stworzy w przyszłości Mistrz Gry. Ale kiedy? Wiedzcie tylko, że odpowiedź pojawi się nagle, ale nie wcześniej niż przed realizacją dwóch pierwszych zadań.
Kod:
[b]Zimni / The Cold Ones[/b]
[b]Zadanie:[/b] nazwa
[b]Linki do rozgrywek:[/b]
[url=]rozgrywka[/url] - opis
[url=]rozgrywka[/url] - opis
[url=]list[/url] - opis
[b]Status:[/b] w trakcie / można sprawdzaćPobudka, śpiochy. Śpiąca królewna. Jedyny, który pamięta.
Mistrz gry rozpocznie łącznie trzy sesje - jedną dla Mavelle, Patricka i Victorii, jedną dla Atreusa, jedną dla Louvaina. Nie będzie ich z wami kontynuował. Zadaniem jest dokończenie wątku na objętość przynajmniej jednej sesji. Wszystkie detale znajdą się w utworzonych wątkach.
Króliki doświadczalne
Historii o waszych postaciach rozeszły się echem po magicznej społeczności. Przypadłość czwórki pracowników Ministerstwa, o których mówiono w namiocie medycznym, jest czymś jedynym w swoim rodzaju - zyskaliście na popularności, wszyscy chcą dowiedzieć się o tym więcej. Wolnym od wzrostu zainteresowania swoją osobą pozostawał Louvain. Wyłącznie przedstawiciele bliskiego kręgu Śmierciożerców wiedzieli, że on również stał się jednym z Zimnych.
Dla pracowników Ministerstwa: Pierwszym jest opisanie (w dowolnej liczbie sesji, na dowolną długość), reakcji postaci na wzrostu popularności i szeregi wpatrujących się w nie oczu. Drugą, jest opisanie badania (przeprowadzić je mogą pracownik Departamentu Tajemnic, pracownik Biura Aurorów, spirytysta lub kapłan Whitecroft), w którym inna postać lub postać niezależna próbuje zdobyć jak najwięcej informacji o waszej przypadłości. Taką chęć należy zgłosić mistrzowi gry, który odpowie o spostrzeżeniach i znaleziskach w temacie konsultacji, na podstawie fabularnych opisów w waszych postach i rzutach kością. Dla Louvaina: Ty również rozpisać możesz takie badania, które przeprowadzi inny Śmierciożerca, Nekromanta lub Czarny Pan (kierowany przez dowolną legendę). Z oczywistych względów nie doświadczasz wzrostu popularności (chyba, że przypadkiem spadła ci maska... ale to raczej nie jest popularność, której szukasz), a do tego musisz się ze swoją przypadłością ukrywać i na tym polega twoje zadanie. Komu Louvain przyznał się do bycia jednym z Zimnych? Jak wyjaśniał swoją obecność w Limbie? Przed kim ukrywał bycie półżywym i w jaki sposób udaje mu się zachować to tajemnicą jedynie dla wybranych? Podobnie jak pracownicy Ministerstwa, możesz poruszyć te tematy w dowolnej liczbie dowolnej długości wątków.
Chłód pomiędzy nami
Za rozegranie sesji opierającej się o bycie Zimnym ze swoim partnerem z miłosnego rytuału, postacie otrzymają dodatkowe punkty doświadczenia za ten rachunek sumienia. Sesję należy zgłosić w podlinkowanym wątku, zaznaczając, że realizujecie dodatkowo zadanie Chłód pomiędzy nami. Mam nadzieję, że waszemu wybrankowi nie przeszkadza to, że trochę skostnieliście?