Mieliście nie patrzeć w ogień
Płonęły. Wyglądały tak samo majestatycznie jak wcześniej – biła od nich niesamowita energia, tak silna, jak gdyby pod waszymi stopami pulsowała ziemia. W tym ogniu było zawarte wiele emocji – takich, które sprawiały, że chcieliście tańczyć, chcieliście śmiać się i płakać. Nawet rytuał mający blokować takie rzeczy – ten, do którego Longbottomowie zakupili specjalne świece, nie pomógł wam przed odczuwaniem.
W tych płomieniach widzieliście historię. Widzieliście, jak ich języki układają się w fantazyjne wzory i opowiadają wam o przyszłości, teraźniejszości i przyszłości. Widzieliście małych siebie, stawiających pierwsze kroki. Widzieliście wasze pierwsze psy, wasze pierwsze miłosne uniesienia, wasze najpiękniejsze i najsmutniejsze wspomnienia. To było tak, jakby chciały opowiedzieć wam całe wasze życie – aż do teraz. Widzieliście tę walkę, absurdalnie złe rzucone zaklęcia i stawialiście mimowolne kroki w kierunku płomieni. Wydawały się wam być ostateczną, najoczywistszą odpowiedzią na doskwierający wam ból – one miały was uleczyć, one miały przynieść wam upragniony spokój. Widzieliście w nich swój koniec, ale koniec, jakiego mieliście doświadczyć, był czymś całkowicie dobrym. (...) I chociaż ogniska Beltane nie wzbudzały w was strachu... coś z nimi chyba było nie tak...
Mieliście nie patrzeć w ogień, ale w niego spojrzeliście. I to wam coś odebrało, ale tak sprytnie, tak niedostrzegalnie, że żyliście do tej pory, poszukując tropów odnośnie tego co się stało, ale wciąż brakowało wam elementów układanki. Ukradzione wspomnienia wracały do was powoli, pierwsze z nich dopiero na początku czerwca. Reszta przemykała przez kolejne dni lata, wywoływana mniej i bardziej oczywistymi rzeczami. W te dni budziliście się rano i mieliście wrażenie, że zapomnieliście o czymś bardzo ważnym, ale kompletnie nie mogliście przypomnieć sobie o czym. Przypominajki trzymane w dłoniach wypełniały się czerwonym dymem i światłem i towarzyszyli wam w uczuciu pustki lub irytacji, kiedy rwaliście sobie włosy z głowy, kartkując dzienniki i kalendarze, ale nic nie przychodziło wam do głowy. Nic, absolutna pustka, dopóki nie otarliście się o... prompt.
Pozafabularnie
Każda z osób, która w poście zaznaczyła spojrzenie w płomienie ognisk Beltane, utraciła pięć wspomnień. Ich treść dobieracie samodzielnie według wylosowanej kości. Wyniki przedstawione są w formie Prompt (Emocja). Prompt to to, czego potrzebujecie, aby wywołać to wspomnienie. Emocja natomiast związana jest bezpośrednio ze wspomnieniem - czuliście ją w tym wspomnieniu. Czy ktoś z was czytał W poszukiwaniu straconego czasu? Tam właśnie jeden kęs ciastka wywołuje w głównym bohaterze wyjątkowo obszerną retrospekcję z dzieciństwa. To samo spotyka wasze postacie, tyle że dla nich te wspomnienia był całkowicie zagubione, przypominają sobie wszystko szczegół po szczególe i nie dowierzają, że mogły o tym tak po prostu zapomnieć, albo... odrzucają to wspomnienie, zamiatają je pod dywan i zapominają o nim na zawsze.
Odblokowywanie tych wspomnień nie musi być oczywiście pełną sesją temu poświęconą - to może być element sesji, które rozgrywacie w swoim rytmie. Wszystko z tym związane podlinkujcie w tym temacie Przyjmuję pełne sesje, fragmenty sesji, listy, plotki, artykuły prasowe i cokolwiek innego, co przyjdzie wam do głowy. Jeżeli sesja dotyczy bezpośrednio wylosowanego promptu, to wpiszcie go obok linka, żebym wiedziała czego szukać w sesji w ramach weryfikacji. Wszystko zaczyna się od czerwca, ale nie od konkretnej daty - dostosujcie wszystko do rozplanowanych sesji.
Dwie drogi
Po otarciu się o prompt postać przeżywa retrospekcję. Jeżeli będzie drążyła ten temat w głowie, będzie przypominała sobie coraz więcej i zachowa wspomnienie permanentnie. Jeżeli z dowolnej przyczyny zdecyduje się tego nie robić - bo czuje strach, bo ktoś zaczepił ją na ulicy, bo to nie jest najlepszy moment na wspominki - traci je bezpowrotnie. Utrata wspomnienia poza konsekwencjami fabularnymi może zostać użyta do uzasadnienia mechanicznych zmian przy zmianie kwartału, nawet w mniej oczywistych przypadkach.
Wylosowane prompty
Do rozegrania w wylosowanej kolejności (chronologicznie), w dowolnych odstępach czasowych. Jeżeli spojrzałeś w ogień (na zewnątrz ognisk lub wewnątrz nich) i cię tutaj brakuje, to wyślij mi PW z postem.
Ukryte tutaj!