Przetasowanie kart
Obie organizacje straciły swoje lewe dłonie, obie muszą wybrać ich następców. Nie można było jednak ich do siebie porównać...
Zakon Feniksa
Otrzymawszy kolejny z listów od Harper Moody, Albus Dumbledore posmutniał. Jej kuzynka nie miała się najlepiej i chociaż obudziła się ze śpiączki, w jaką wpadła po Beltane, nie można było tutaj mówić o pełnym powrocie do zdrowia. Zarówno ona jak i Alastor zaczęli zachowywać się dziwacznie, w przypadku Idy repertuar podejrzanych reakcji był tak bujny, że została tymczasowo zawieszona w miejscu pracy. Z bólem serca musiał przyznać, że Zakon Feniksa nie mógł na nią czekać - organizacja musiała iść do przodu, musiała się zmieniać, musiała rekrutować nowych, zaufanych członków. Jego nowa lewa ręka musiała zostać wybrana z rozwagą - to musiał być ktoś, kto z łatwością jednał sobie ludzi i potrafiłby dobrze współpracować ze Stewardem. Jego myśli krążyły wokół kilku osób, ale wśród nich musiał wybrać tę jedną, konkretną... i po dłuższej chwili namysłu wiedział już, do kogo zaadresuje list, którego treść układał w głowie od rana.
Brenno, wybierz samodzielnie datę sesji z Albusem, dostosowując ją do swojego kalendarza. Otaguj w nim mistrza gry odpowiedzialnego za to wydarzenie.
@Brenna Longbottom @Patrick Steward
@Brenna Longbottom @Patrick Steward
Naśladowcy Voldemorta
Delikatne słowa, jakich Dumbledore użył do nakreślenia swoim przyjaciołom sytuacji Zakonu, nijak miały się do tego, co swoim poplecznikom zamierzał zgotować Voldemort. Wieści o niesubordynacji osób, które przysięgły mu wierność, które przyjęły na ramieniu wypalony Mroczny Znak, wywoływały mu nieznane dotąd uczucie niedowierzania. Największym zawodem Czarnego Pana była odmowa jego lewej i prawej ręki w stanięciu obok niego, a kiedy doszły go słuchy o całkowitej ucieczce Roberta z Londynu, nawet on nie potrafił ukryć irytacji, która pojawiła się na jego twarzy. Lord Voldemort nie tworzył tutaj grupy przyjaciół, nie tworzył organizacji podobnej do Zakonu - on był ojcem krwawej rebelii, w której rządziły strach i siła. I to właśnie tę siłę Śmierciożercy mieli udowodnić mu w ciągu kilku następnych dni, aby doznać zaszczytu wspięcia się wyżej w hierarchii.
Wybrane przez mistrza gry postacie otrzymają unikatowe zadania. Czarny Pan zapowiedział również spotkanie w jednym z dwóch pierwszych tygodni czerwca. Musieliście do tego czasu uporać się z nimi i przynieść mu dobre lub złe wieści... Jaką odpowiedź przyniesiesz mu ty?
Poplecznicy Voldemorta, sprawdźcie swoje skrzynki i wykonajcie niniejsze zadania do około 10 czerwca (fabularnie) i do końca października (czasu rzeczywistego). W przypadku problemów (lub urlopu od forum) proszę o kontakt przez mój temat konsultacji. Voldemort nie raczył jednak podzielić się z wami żadnym detalem odnośnie zbliżającego się spotkania. Co to będzie? Co dla was szykował? I czy miało to jakiś związek ze zniknięciem Roberta, czy nie? Tego możecie się jedynie domyślać. Ukończenie zadania proszę zasygnalizować w moim temacie konsultacji wraz z linkami.
Za pomoc w przygotowaniu zadań serdecznie dziękuję Rowenie i Morganie. Wasze wsparcie pomogło mi to dopiąć tak, żebym była z tego zadowolona.