11.09.2023, 23:28 ✶
Londyn 25 maja 72
Atreus,
Nie zdążyłem nawet odpisać na Twój ostatni list, a Ty już mi ślesz kolejny. Jeszcze trochę, a pomyślę, że chcesz się ze mną umówić.
Zacznijmy z wszystkim po kolei. Po pierwsze - wszedłem na ten śmieszny pal. Po drugie - ten kurs Aurorski to jest czysta formalność w moim przypadku. Muszę tam po prostu pójść i zdać. Po trzecie - do alkoholu nie musisz mnie nakłaniać, wiesz że zawsze jestem chętny. Za rok weź sobie wolne to jak człowiek się napijemy na tym Beltane, a nie.
Bulstrode. Znamy się nie od dzisiaj. Powinieneś wiedzieć, że na mnie to możesz polegać jak na prawie nikim. Tylko jest jeden problem. Nie pamiętam co mu tam napisałem ale ewidentnie wystarczająco dobrze skoro zadziałało, nie? Pewnie coś tam, żeby przekazał Brennie wiadomość bo tak bardzo ją lubi. Chciałem sprawić mu trochę radości w życiu.
Wracając do treści listu... No to chyba tam wspomniałem o jakimś prześladowaniu, psychofanatyźmie i o tym, aby kazał jej iść na jakiś urlop. W skrócie miała się od Ciebie odczepić, więc napisałem to... swoimi słowami. No ale przyznaj - poszło mi bombowo.
Pozdrawiam Cię serdecznie przyjacielu,
Stanley
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972