Szanowny Panie Lazarusie Rowle,
z uwagi na zaistniałą sytuację zakazu zbliżania się do Kniei Godryka wnoszę prośbę o uzyskania pozwolenia w celu identyfikacji nowego zagrożenia, jakie pojawiło się w tym środowisku.
Wstępne badania zostały przeprowadzone przeze mnie w towarzystwie brygadzistki Brenny Longbottom, oraz aurorów Victorii Lestrange oraz Patricka Stewarda. Nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z całkowicie nowym gatunkiem, którego istota jest na razie bliżej niezidentyfikowana. Ze względu na skrajne niebezpieczeństwo, jakie stwarzają te istoty, prosiłbym o przydzielenie odpowiedniej jednostki z działu Komitetu ds. Utylizacji Niebezpiecznych Stworzeń. Prosiłbym również o przydzielenie pracownika z działu Biura Rejestracji Post-istot i ich historii w celu potwierdzenia bądź wykluczenia powiązania istot z duchami. Poniżej załączam wstępny opis stworzenia.
Widmo, klasyfikacja Magicznego Stworzenia nieznana, zalicza się do pokrewnych gatunków dementora oraz śmierciotuli. Jego obecność nie pozostawia po sobie żadnych śladów fizycznych. Brak zapachu oraz odcisków. Mimo posiadania niematerialnego ciała potrafi nawiązać kontakt fizyczny z przedmiotami. Mimo założonego związku z duchami nie posiadają wyraźnej formy, są niemal niezauważalne, ich ciało ma nieokreślony, przejrzysty kształt. Nie posiadają zdolności przenikania przez obiekty (w pierwszych obserwacjach). Obecność tych stworzeń objawia się poczuciem zimna, wrażeniem przygasania światła, narastającym strachem, poczuciem samotności i pustki. We wstępnym założeniu poruszają się stadami i nie atakują większych grup. Chętnie atakują pojedyncze osoby. Posiadają niezaspokojony apetyt. Wystarczy im kilka sekund, żeby pozbawić ofiarę sił życiowych, co klasyfikuje je jako istoty skrajnie niebezpieczne oraz niemożliwe do walki bez strat. Pożywianie się tych stworzeń prowadzi do gwałtownej utraty sił i błyskawicznego procesu starzenia, aż w końcu do pozbawienia całkowicie ciała. Pozostawiają jednak wysuszoną skórę pozbawioną organów a nawet kości. Pobierają energię życiową z ofiary (do sprawdzenia: czy pochłaniają ducha?). Odpowiednio szybka reakcja pozwala przed nimi uciec (co pokazuje przypadek Mildred Found). Stworzenia nie są zdolne do nawiązania kontaktu (w przeciwieństwie do dementorów). Skuteczną metodą walki zee stworzeniami jest Patronus (oczywiście czysto teoretycznie przez wzgląd na wyraźne powiązanie z dementorem czy też śmierciotulą). Założenie: proces powstania oraz pochodzenie stworzeń jest bezpośrednio związane z wpływem Czarnego Pana na Beltane. Być może są to wypaczone dusze z Limbo.