• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[28.05.1972] Ash & Brenna - Skraj Doliny Godryka

[28.05.1972] Ash & Brenna - Skraj Doliny Godryka
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
12.09.2023, 15:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2023, 15:29 przez Brenna Longbottom.)  
To nie był dobry czas. Dla nikogo, a zwłaszcza dla mieszkańców Doliny – po tragedii na Polanie, po nawałnicy wznieconej przez magię, po widmach, szalejących w Kniei. Brenna miotała się w maju bardziej niż kiedykolwiek, z jednej strony próbując ogarniać bałagan po święcie, z drugiej sprawę widm, z trzeciej sprawy, które na nią spadły pod nieobecność Heather, a była jeszcze rodzina, przyjaciele, wspomnienia w umyśle Mavelle, morderca ze snów, żałoba i szepty ogni Beltane mieszające w głowie…
Ale mimo tego wszystkiego, gdy zawędrowała na miejsce, już z daleka uniosła rękę, by pomachać Ashling, a na ustach miała szeroki uśmiech. I szła jak zawsze szybko, jakby bardzo spieszyła się tam, gdzie chciała dotrzeć, chociaż nie była nawet blisko spóźnienia się na godzinę spotkania.
- Cześć, Ash, cieszę się, że cię widzę, już ostatnio zaczęłam mieć wrażenie, że Alek w jakiejś swojej paranoi zamknął cię w którejś dziupli czy coś takiego, żebyś pilnowała, czy nie pojawią się pod nią śmierciercy albo coś – zażartowała, chociaż to, że ostatnio rzadziej na siebie wpadały było zapewne głównie podyktowane tym, że wszyscy byli w pędzie. Pracowym, zakonnym oraz prywatnym.
Nie usiadła na ławce, zamiast tego rozsiadając się naprzeciwko Greyback, na trawie. Zadarła nieco głowę, aby spojrzeć Ashling w twarz. Od ostatniego spotkania zmieniło się w niej tyle, że włosy miała trochę krótsze – pamiątka przypalenia podczas Beltane. Może była trochę bledsza czy chudsza, ale to były bardzo drobne zmiany, trudne do wyłapania. A sama teraz patrzyła… Chcąc wyłapać, czy podobne nie zaszły w Ashling.
Bo gdyby to było towarzyskie spotkanie, pewnie ta wybrałaby to miejsce. Mimo wesołego tonu, Brenna zastanawiała się, czy coś się nie stało. Nie miała pojęcia, czym ta się chciała podzielić – chociaż jeżeli się na to zdecydowała, to trudno było wybrać lepiej. Brat Brenny od lat był wilkołakiem, a ona stała u jego boku, gotowa własne, wilcze kły wbić w każdego, kto spróbowałby z tego powodu go atakować. Do licha to dla niego stała się animagiem.
– Mogę ci jakoś pomóc? – spytała wprost, chociaż przyjazny uśmiech wciąż błąkał się jej po wargach.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (338), Brenna Longbottom (342)




Wiadomości w tym wątku
[28.05.1972] Ash & Brenna - Skraj Doliny Godryka - przez Bard Beedle - 12.09.2023, 15:15
RE: [28.05.1972] Ash & Brenna - Skraj Doliny Godryka - przez Brenna Longbottom - 12.09.2023, 15:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa