12.09.2023, 22:22 ✶
Zadziałała odruchowo – posługiwanie się magią było wręcz wdrukowane w jej istnienie. Tyle że… w tym przypadku magia okazywała się bezużyteczna, nawet jeśli na dobrą sprawę zadziałała. Znaczy, nie do końca tak bezużyteczna – nadal można było kombinować i szukać rozwiązań, po prostu te najprostsze (i najbrutalniejsze) odpadały w przedbiegach.
Nie widziała powiązań, jak Bulstrode, niemniej nietrudno było pojąć, że w tym nieumarłym było coś bardzo nienaturalnego, coś zgoła odmiennego od tego, z czym spotkała się nie aż tak dawno temu, gdy wespół z Brenną i Patrickiem oczyszczała pewne pomieszczenie. Wiedziała jedno: skoro nic tu po magii, to… szlag.
Czasem odwrót na z góry upatrzone pozycje był najsensowniejszym rozwiązaniem. Nie na dłuższą metę, ale na dość, móc odpowiednio ugryźć temat.
I o ile bezpośrednie oddziaływanie magią mijało się z celem, to co, jeśli spróbuje uniemożliwić pogoń za nimi, przynajmniej przez chwilę? Bo nie ma co się oszukiwać – czary nie trwały wieczność. Machnęła różdżką, skupiając się na przywołaniu dużej, lepkiej i mocnej sieci, która miała opaść na nieumarłego, oblepić go, uniemożliwić dalsze poruszanie się poprzez przyklejenie do podłogi.
A następnie wzięła nogi za pas – i nie, nie pchała się na schody bez pardonu; mając w pamięci, że poprzednie się łatwo zawaliły – jeśli już ktoś na nich był, to wolała chwilę odczekać, żeby nie ryzykować ich zbytnim przeciążeniem.
Kszyałtowanie na sieci
Nie widziała powiązań, jak Bulstrode, niemniej nietrudno było pojąć, że w tym nieumarłym było coś bardzo nienaturalnego, coś zgoła odmiennego od tego, z czym spotkała się nie aż tak dawno temu, gdy wespół z Brenną i Patrickiem oczyszczała pewne pomieszczenie. Wiedziała jedno: skoro nic tu po magii, to… szlag.
Czasem odwrót na z góry upatrzone pozycje był najsensowniejszym rozwiązaniem. Nie na dłuższą metę, ale na dość, móc odpowiednio ugryźć temat.
I o ile bezpośrednie oddziaływanie magią mijało się z celem, to co, jeśli spróbuje uniemożliwić pogoń za nimi, przynajmniej przez chwilę? Bo nie ma co się oszukiwać – czary nie trwały wieczność. Machnęła różdżką, skupiając się na przywołaniu dużej, lepkiej i mocnej sieci, która miała opaść na nieumarłego, oblepić go, uniemożliwić dalsze poruszanie się poprzez przyklejenie do podłogi.
A następnie wzięła nogi za pas – i nie, nie pchała się na schody bez pardonu; mając w pamięci, że poprzednie się łatwo zawaliły – jeśli już ktoś na nich był, to wolała chwilę odczekać, żeby nie ryzykować ich zbytnim przeciążeniem.
Kszyałtowanie na sieci
Rzut Z 1d100 - 97
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana