Szanowna Pani Geraldine Yaxley,
cieszę się, że wychodzi Pani z tą propozycją. Sam miałem ją składać.
Problematyka złapania tego stworzenia polega głównie w mierze na braku znajomości jego dokładnych zachowań oraz pełni możliwości. Nie wiemy, czy dysponując czymś więcej poza wspomnianymi już efektami, które były najwyraźniej próbami pożywiania się. Być może przyparte do muru staną się agresywne, co należy mieć na uwadze. Tak samo, jak to, że jeśli Knieja pozostanie zamknięta to głód może je pchnąć poza nią. Aż w końcu doprowadzić do ataku nawet na grupy czarodziei. Gdy raz się odważą zapewne zaczną się odważać częściej. Innymi słowy: opanowanie ich i poznanie stoi priorytetem. Liczę na to, że odpowiedź od Ministerstwa pojawi się szybko.
W całkowitej dyskrecji naszej relacji poproszę, że jeśli ma Pani kontakt z ekspertem w dziedzinie Nekromancji prosiłbym o zestawienie z nim posiadanych informacji. Stawiam teorię, że to, z czym mamy do czynienia, nie jest dziełem natury a czarnej magii.
Pozostawiam w Pani rękach organizację ewentualnego sprzętu potrzebnego do organizacji tego przedsięwzięcia. Chyba że jestem w stanie Panią jakkolwiek wspomóc?