Jeżeli pytasz mnie o to jak to mieli w UK... Majątki i tytuły były niepodzielne, przechodziły z ojca na najstarszego syna. Jak najstarszy syn nie istniał, to na jakiegoś innego męskiego krewnego (najbliższego ofc). Córki się pomijało, ale jak wychodziły za mąż, to przysługiwał im posag. U nas czarodzieje nie mają tytułów szlacheckich (bo to mugolskie sprawy), ale posiadają wielkie rodowe posiadłości i majątki i do tej pory w większości przypdków przekazywali sobie to jak mugole, na pana.
A jeżeli pytasz mnie jak to rozegrać - otóż... jest dokładnie tak, jak zdecydujecie. Kontrolujecie swoją rodzinę pod tym względem, możecie rozegrać to zgodnie z tradycjami, możecie też to olać i wymyślić u swojej rodziny kompletnie inny, nawet szalony koncept (kto wygra wyścig na koniach, ten zostaje nestorem rodu). To nie musi być na forum ujednolicone.
A jeżeli pytasz mnie jak to rozegrać - otóż... jest dokładnie tak, jak zdecydujecie. Kontrolujecie swoją rodzinę pod tym względem, możecie rozegrać to zgodnie z tradycjami, możecie też to olać i wymyślić u swojej rodziny kompletnie inny, nawet szalony koncept (kto wygra wyścig na koniach, ten zostaje nestorem rodu). To nie musi być na forum ujednolicone.