• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye

[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
15.09.2023, 23:30  ✶  
On miał wątpliwości, czy cokolwiek proponować, ona czy się zgadzać. Pewnie nie zgodziłaby się, gdyby nie obiecała, że przestanie się wygłupiać i na sam jego widok uciekać na drugi koniec Ministerstwa. Chociaż to nie tak, że to był jedyny powód – i właśnie dlatego, doskonale wiedziała, powinna walnąć głową o jakąś najbliższą płaską powierzchnię, tak raz, dwa albo trzy, dla otrzeźwienia.
Tyle że w tej chwili nawet się tym wszystkim nie przejmowała, bo po prostu najpierw była zbyt zmęczona na jakieś skomplikowane, typowe dla niej analizy, a potem swoje zaczęła robić magia więzi. Ale i to po prostu zepchnęła… gdzieś na bok.
– Wtedy przestałoby to być odludzie – odparła i uniosła do ust termos, by wypić kolejny łyk kawy. – Przepraszam, cierpię na poważną przypadłość zbyt wysokiego stężenia krwi w układzie kofeinonośnym.
Psiak, bawiący się dotąd w pobliżu, przystanął i spoglądał na obcego, raczej z zaciekawieniem niż agresją. W domu Longbottomów mieszkało tak wiele osób, i tak wiele się przez niego przewijało, że nawet nieśmiały Łatek – pies naprawdę wyjątkowo brzydki, i niesamowicie rasowy, bo tych ras miał pewnie w sobie ze dwadzieścia – przywykł do obecności ludzi. Nie zbliżał się jednak, trzymając pełen ostrożności dystans.
– Taaak, zabierałam tu brata i siostrę, kiedy chcieliśmy się pobić tak, żeby mama nie przeszkadzała.
Elise wiele rozumiała, bo w tej rodzinie... pewne rzeczy były tradycją rodzinną, i to taką, do której potomstwa wcale nie trzeba było zmuszać. Ale niektóre ich potyczki stawały się niekiedy na tyle zacięte, że wyrażała swoje niezadowolenie. Ruiny stanowiły zresztą lepszą scenerię do walk na miecze niż sad i działało to na wyobraźnię małej Brenny.
– Dowiedziałeś się czegoś? Albo chcesz próbować z Macmillanami? Mam tylko trochę obaw, czy się uda, bo chyba nikt jeszcze tego nie zrywał, i że wtedy tydzień później o wszystkim będzie wiedział cały Londyn. Ewentualnie spróbują zepchnąć mnie ukradkiem z jakichś schodów, bo jedna Brygadzistka z nimi spokrewniona wspomniała dziś w Biurze, że masz tam strasznie dużo wielbiciele – oświadczyła. To nie tak, że Brenna w ogóle nie była religijna, ale… jakoś tak niespecjalnie, przynajmniej do niedawna: do dnia, gdy Mavelle doświadczyła wspomnienia o ogniu i babce. Tyle że to nie sprawiało, że nagle Brenna była całkiem pewna, że jeżeli pojawią się w kowenie, gdzie były całe stada kapłanek, wszystkie zachowają milczenie. Ani że nie zinterpretują sobie sytuacji jak Borginowie. Niby nic strasznego, ale przecież chwilowo próbowała nie zwracać na siebie uwagi. Ach i że w ogóle się im uda – na razie nie słyszała o przypadku przełamania więzi i miała cichą nadzieję, że może jednak ktoś spróbuje tego pierwszy w najbliższych dniach.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (5005), Brenna Longbottom (4579)




Wiadomości w tym wątku
[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 15.09.2023, 20:55
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2023, 23:05
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 15.09.2023, 23:30
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 00:18
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 07:23
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 11:01
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 11:43
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 12:59
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 20:18
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 22:46
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 23:27
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 17.09.2023, 01:04
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 11:36
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 17.09.2023, 20:39
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 21:38
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 19.09.2023, 23:51
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 20.09.2023, 00:20
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 20.09.2023, 00:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa