• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye

[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
16.09.2023, 11:43  ✶  
W sumie to trochę żartowała, że pewnie nie zauważył, jak bardzo sławni się stali. Chociaż niezauważenie tego było raczej niemożliwe. I cała ta sława, wyraźnie doceniana przez niego i ani trochę nie przeszkadzająca Victorii, była problemem dla Mavelle i przede wszystkim dla Patricka. Dla całego Zakonu.
- Chyba przegapiłeś ten fragment, w którym opisano, że przyłapała go w garderobie teatru, z mężczyzną, w dodatku swoim byłym narzeczonym i miała u swojego boku trzy inne osoby - parsknęła. Ta historia była materiałem na nagłówki, ale popularność Zimnych ją przebijała. Brenna miała wręcz wrażenie, że ktoś ją specjalnie rozdmuchuje.
Na propozycję pokręciła tylko głową, unosząc lekko termos.
- Mam kawę. Chcesz? - spytała, skoro on oferował papierosy, chociaż wątpiła, aby się zgodził. - W czwartki chodzi na randki, w piątki porywam ją na Nokturna, a soboty wyjątkowo spędza we własnym łóżku - wyrecytowała. - Mav brała w tym udział wiele razy i twierdzi, że to zawsze po prostu była radość i nigdy nie trzymała jej dłużej niż dobę. W tym roku... ta, pisałam do niej i widzi różnicę. Widziałam w tej Dolinie każdy sabat i nikt nigdy tak nie oszalał. I jeśli miałbyś rację, musielibyśmy przyjąć, że to bogini spłatała nam figla. Chyba wolę wierzyć, że to sprawka Voldemorta. Przecież coś świeciło pod tą ziemią. Musiało być tam wcześniej.
I światło biegło do ognisk. Mogło uczynić efekt... trwałym. I gorszym niż zwykle. Łatwiej było obwiniać Voldemorta niż boginię. Bogowie mieszający się w losy śmiertelników... to była po prostu zbyt niepokojącą wizja.
Milczała przez chwilę, kiedy zapytał o wosk. Odwróciła wzrok, spoglądając najpierw na Łatka, a potem gdzieś ku horyzontowi. Liczyła, że inne rzeczy odwróciły jego uwagę. Niestety. Może tak naprawdę to o to przyszedł spytać, nie rozmawiać o próbie pozbycia się tego cholerstwa, która chyba musiała poczekać aż ktoś przełamie więż jako pierwszy. W końcu... zdecydowała się na powiedzenie drobnej części prawdy. Zwykłe takie odpowiedzi były lepsze niż absolutne bajeczki.
- Kamień, który miał w ręku? Ukradli go Shafiqom tuż przed świętem. Prowadziłam tę sprawę. Znajoma jasnowidzka śniła o ogniach Beltane i to nie były zwykłe sny. Nie miałam dowodów, a ministerstwo niezbyt chciało przyznać dodatkowe wsparcie, ale byłam prawie pewna, że się tam pojawi. Celowo wpisałam nas na patrol koło ognia, skąd nie dałoby się uciec, a zostając tam bez ochrony można było stracić zmysły.  Dlatego ten śmierciożerca pełzł do ognia. To były kadzidła zapewniające jasność myślenia. Nie miały nic wspólnego z efektem, ten dotyczy chyba wszystkich, którzy wzięli udział w rytuale.
I kadzidło mieli wszyscy, co do których sądziła, że zostaną walczyć. Prześladowały ją trochę wyrzuty, że nie wręczyła kadzidła Victorii, ale Lestrange otrzeźwiała dzięki Mav i Patrickowi, a Brenna początkowo nie wiedziała, że ta będzie na patrolu. Po prostu... głupio było zostawić Bulstroda całkowicie bez ochrony, kiedy nie była pewna, co się stanie, a jeszcze swoje zrobił ten rytuał.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (5005), Brenna Longbottom (4579)




Wiadomości w tym wątku
[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 15.09.2023, 20:55
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2023, 23:05
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 15.09.2023, 23:30
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 00:18
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 07:23
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 11:01
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 11:43
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 12:59
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 20:18
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 22:46
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 23:27
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 17.09.2023, 01:04
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 11:36
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 17.09.2023, 20:39
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 21:38
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 19.09.2023, 23:51
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 20.09.2023, 00:20
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 20.09.2023, 00:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa