• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye

[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#13
17.09.2023, 11:36  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.07.2024, 19:08 przez Brenna Longbottom.)  
- Może daje szansę Biuru Aurorów albo dba, by Voldemort nie zaszantażował Ministerstwa dopadając dzieci? - zasugerowała, walcząc z uśmiechem, cisnącym się na usta. Bo nie, nie rozzłościł jej tą uwagą o Dumbledorze. Przez moment czuła ogromne, absolutnie nie pasujące do sytuacji rozbawienie. I nie planowała próbować bronić Albusa. Nie czuła, że musi. Że by mu na tym zależało. A magia nie magia, Brenna nie oszalała na tyle, by oznajmić Bulstrodowi: widzisz, Dumbledore założył podziemna organizację, rozkazuje sporej części naszego Departamentu, a śmierciożercy nie raz na pewno zastanawiali się, co się kurwa dzieje, kiedy zakulisowo udaremnił ich plany.
- Ja? Ja jestem tylko naczelnym pajacem z BUM i pewne rzeczy po prostu mi się... przydarzają - powiedziała pół żartem, pół serio. Była w końcu paplą, pasowało jej, że niektórzy mają ją wręcz za głupiutką, a misje zakonne misjami zakonnymi, lecz w niektóre rzeczy naprawdę pakowała się przypadkiem. Chociaż zaiste, w głupim narażaniu się przodowała. Była to składowa pracy, Zakonu, znajomych, charakteru i jakiegoś przedziwnego pecha... albo szczęścia, skoro jeszcze żyła.
- Sądziłam, że to coś na jej miejsce, to wspomnienia umarłych - odparła bez ogródek, bo Mavelle wspomniała o ich spotkaniu, nie musiała więc już bawić się w żadną dyskrecję, skoro główni zainteresowani wymienili informacje. Wzmiankę o nekromancji wyłapała i puściła mimo uszu, jak na dobrą Brygadzistkę przystało, udając, że nic nie usłyszała. Do wytycznych Ministerstwa... zawsze podchodziła bardzo luźno, a było dość jasne, czego użyto, by utrzymać Atreusa przy życiu. - Ale może to energia z limbo. Jeśli zdołam się wyrwać, chcę zabrać Mav do Szwecji.
Nie robiła sobie wielkich nadziei, ale tam do wielu rodzajów magii, nawet czarnej, podchodzono inaczej. Brenna liczyła, że może w kraju, którego czarodziejem uczyli się w Durmstrangu, znajdzie się ktoś, kto wie więcej.
Co miała odpowiedzieć na kolejne słowa? Przecież pewnych rzeczy przyznać nie mogła. Złość kierowała zresztą głównie ku sobie, zwłaszcza przy tym, ile bliskich jej osób ucierpiało. Szturchnięta omal nie wypuściła termosu i po prostu odwzajemniła się podobnie, lekkim szturchańcem. Tak czy inaczej, słowa o śmierci przypomniały jej, że zasadniczo nie mieli rozmawiać o limbo, sławie i samobójczych skłonnościach, a więzi. Łatwo było się zapomnieć, a powinna przecież pamiętać: magia była problematyczna, a nawet ta rozmowa zdawała się pewnie swobodna przez nią. O ile ona zachowywała się prawie normalne, o tyle łatwo było zgadnąć, że on bez całej beltanowej otoczki prawdopodobnie by na nią warczał.
Przynajmniej ani razu nie sprawiał wrażenia, jakby czuł się obserwowany. Naprawdę miałaby podwójnie przerąbane, gdyby okazał się czarnoksiężnikiem.
- Skąd wiesz? Może wreszcie miałbyś spokój - powiedziała, tylko trochę w żartach, bo... ta opcja przecież była otwarta dla nich obojga. Był w końcu aurorem i na pewno na Beltane wkurzył śmierciożerców. Jej pewnego dnia mogło zabraknąć szczęścia, a teraz zanosiło się na więcej kłopotów niż kiedykolwiek. - Rozumiem, że czekamy, póki ktoś nie złamie więzi pierwszy, a potem próbujemy? Znam jedną klątwołaczkę, która teraz siedzi na jakimś końcu świata, ale prędzej czy później na pewno wpadnie do Londynu. I jak sądzę, nie zna ani mojej, ani twojej rodziny.
Crouchówna wydawała się Brennie idealna. O ile Sarah miała rację i to był sposób na zakończenie tego szaleństwa.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (5005), Brenna Longbottom (4579)




Wiadomości w tym wątku
[05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 15.09.2023, 20:55
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2023, 23:05
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 15.09.2023, 23:30
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 00:18
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 07:23
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 11:01
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 11:43
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 12:59
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 20:18
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 16.09.2023, 22:46
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 16.09.2023, 23:27
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 17.09.2023, 01:04
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 11:36
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 17.09.2023, 20:39
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 21:38
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 19.09.2023, 23:51
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Brenna Longbottom - 20.09.2023, 00:20
RE: [05.06.72, ruiny porośnięte bluszczem] So let it die and say goodbye - przez Atreus Bulstrode - 20.09.2023, 00:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa