• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings

[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#1
17.09.2023, 16:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.10.2024, 13:12 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Nora Figg - osiągnięcie Badacz Tajemnic I

Sometimes I get a little bit emotional when I see love unfold
Two hearts bound by reflections of the memories they'll forever hold

Nie przepadał za zbliżaniem się do Nocturnu, ale nawet tam czasem trzeba było podejść, kiedy Pokątna zawodziła. Wręcz stereotypowo w oczach Laurenta miejsce to osnuwała mgła, każda uliczka była dziesięć razy ciemniejsza, a oczy każdego, kto na ciebie spojrzał, pełne pożądania tego, co masz w kieszeniach. Tacy jak on raczej dobrze tam nie kończyli - wyrobił sobie takie o tym mniemanie i teraz pokonanie go, przełamanie, powiedzenie sobie, że nie, przecież wcale tam tak źle nie było stanowiło górę do przesunięcia. Tak samo jak jego przekonanie co do Śmierciożerców. Na szczęście Aleja Horyzontalna miała swój klimat i wcale nie opiewała w miejsce, gdzie kręciliby się ludzie spod ciemnej gwiazdy. A przynajmniej nie tacy, których sam wygląd sprawiał, że chciało się spierdzielać w podskokach. Zresztą to właśnie stąd można było przejść do Carkitt, które kwitło i pęczniało życiem. Oraz dobrociami, jaki czarodziejski świat miał do zaoferowania. Co jednak sprawiało, że za aleją tą Laurent przepadał to niewielka, niepozorna kawiarenka, której właścicielka postawiła na kwiaty i wszystko, co z nimi związane. A Laurent kwiaty uwielbiał. Jasne, białe wnętrze udekorowane magicznymi roślinami, podkreślone drobinami zieleni i błękitu, z wiklinowymi fotelami i okrągłymi stolikami wydawało się rajem dla kogoś, kto nie miał możliwości stworzenia swojego własnego ogrodu. Ręka do roślin była tutaj dostrzegalna, bo każdy z kwiatów czy nawet bluszcz od wewnątrz pnący się nieśmiało po ścianach zachwycały swoją dorodnością. Jednocześnie nie można było mówić, że panowała tutaj dżungla. Goście tutaj ginęli między drewnianymi ściankami sprawiając, że wszystko wydawało się bardzo intymne, a w tle magicznie odtwarzany był śpiew ptaków, które czasem przelatywały po zaczarowanym na wzór przychmurzonego nieba suficie. Było wiele miejsc, w które mógłby zabrać Norę Figg, ale to wydawało się idealne.

Odziany w ciemno-beżowe spodnie i białą koszulę Laurent czekał na Norkę już na miejscu. Siedząc z gazetą Proroka Codziennego przy stoliczku, założona noga na nogę, w okrągłych okularach - czytał. Jeszcze nie zdążył nawet niczego zamówić, a i z tym mu się nie śpieszyło. Spoglądał na pierwszą stronę, ale wiadomym było, o czym media huczały nadal. Sprawa Beltane ciągnęła się po głowach wszystkich, a temat Zimnych czy Kniei i tego, co się z nią stało po sabacie wcale się nie znudził. Czy to dobrze czy nie - trudno powiedzieć. Niedobrze kiedy prawda była przyćmiewana przez kłamstwa, ponieważ plotka goniła plotkę i świat zaczynał tonąć w kłamstwie. To było szokujące jak niewiele ludzi chciało poznać prawdę, zadowalali się kiczem, wierzyli wszystkiemu na słowo. Nie wspominając już nawet o jakichś brukowcach, które całą swoją egzystencję opierały na fałszywych ploteczkach.

Gdy zadzwonił cichy dzwoneczek do drzwi Laurent podniósł głowę, wypatrując urokliwej buzi Figg. I pojawiła się. Sprawienie jej drobnej przyjemności zaproszenia na randkę spotkanie uważał za swój wręcz męski obowiązek. Wszystko mogło zostać załatwione listownie, ale zobaczenie się z Norą, dowiedzenie się, co u niej słychać i jak się ma stanowiło równocześnie jego własną przyjemność na jaką mógł sobie pozwolić i też sobie pozwalał. Podniósł się z fotela i wyciągnął ręce na powitanie kobiety, żeby ją uściskać z uśmiechem. Delikatnie, rzecz jasna.

- Tak się cieszę, że cię widzę. Tym bardziej się cieszę, że będę mógł się wykosztować na cokolwiek tylko będziesz miała ochotę. Obym tylko nie usłyszał negatywnej rekomendacji od mistrzyni cukiernictwa. - Usiadł na swoim miejscu zaraz za kobietą, odsuwając jej uprzednio fotel, trochę ją przysuwając, innymi słowy - traktując ją jak prawdziwą damę. Przecież na inne traktowanie, jakiekolwiek gorsze, ani trochę nie zasługiwała. Słońcu nie od wczoraj ludzie oddawali cześć. Zajął miejsce naprzeciwko, zdejmując okulary z nosa. - Dzień dobry, moja droga. Przynajmniej mam nadzieję, że zaczął się dobrze? - Podpytał delikatnie, spoglądając w jej zielone oczy - jak łąka, na której brakowało tylko bielma zakwitających stokrotek. Ale nie musiała mieć ich w oczach. Nora sama była najpiękniejszym z kwiatów, jaki znajdował się w tej kawiarni.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5421), Nora Figg (4059)




Wiadomości w tym wątku
[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 16:38
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 17.09.2023, 17:46
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 22:24
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 18.09.2023, 11:04
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 18.09.2023, 13:05
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 20.09.2023, 21:01
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 21.09.2023, 15:58
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 25.09.2023, 08:45
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 25.09.2023, 14:59
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 25.09.2023, 22:40
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 25.09.2023, 23:35
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 11:33
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 26.09.2023, 13:48
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 14:10
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 26.09.2023, 14:42
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 21:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa