• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami

[październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
17.09.2023, 19:56  ✶  
– Ależ nie masz za co dziękować, młodzieńcze. Zasługujesz na pochwałę – zapewniła Adelajda łagodnym tonem, wciąż wyraźnie nie wyłapując pewnej kpiny, czającej się w zachowaniu Esme. Świat wokół niej się zmieniał, jak sama to zauważyła, ale ona sama pozostawała niezmienna, wciąż taka sama, jak w dniu śmierci, wiele, wiele lat temu. Czy w ogóle była zdolna nauczyć się czegoś nowego?
Pośród podetkniętych mu cukierków były i czekoladowe, i z galaretką, i landrynka, i musy – świtusy. Brenna nijak nie skomentowała wyboru, chociaż pewnie gdyby znała jego przemyślenia o czekoladzie, byłaby szczerze zaskoczona, że taka niechęć jest w ogóle możliwa. Sama zresztą zaraz wpakowała sobie do ust cukierka czekoladowego.
– Em… wolałabym, żeby nikogo nie opętywała – przyznała Brenna, trochę zaskoczona, bo nawet taka myśl nigdy nie przyszłaby jej do głowy. – Bo to by znaczyło, że wiesz… ktoś będzie opętany. Nawet jeżeli na chwilę, to jakoś nie wydaje mi się dobre? I no, gdyby duchy ot tak mogły sobie kogoś opętywać, to by chyba nie trzymali żadnych w Hogwarcie?
Brzmiało to raczej jak pytanie niż stwierdzenie, bo kolegowanie się z jednym duchów nie czyniło z niej żadnej specjalistki. Miała tylko niejasne wrażenie, że gdyby duch ot tak mógł przejmować czyjeś ciało, to pewnie rodzice mieliby obiekcje wobec stad duchów unoszących się w pobliżu ich dzieci w szkole. Na wszelki wypadek zerknęła na Adel, która zdawała się wręcz odrobinę urażona.
– Oczywiście, że nikogo nie opętam. To byłoby… niewłaściwie – oświadczyła królewskim tonem, jakby faktycznie była władczynią, od której domagano się zrobienia czegoś niestosownego. – Są duchy… które w ten sposób wracają – powiedziałaby, jakby niechętnie, zniżając głos do szeptu. – Ale nie ja. Nigdy.
Odwaga Gryfonów niekiedy mogła być w istocie głupotą albo brakiem instynktu samozachowawczego. Na przykład w przypadku Brenny. Pewnej rozwagi dopiero miała się nauczyć, a i tak ta lubiła się jej nagle wyłączać, nawet kiedy stała się dorosłą, w teorii odpowiedzialną kobietą. Nie bała się opowieści o śmierci, przyjęć duchów i samego ducha, nie dlatego, że była szczególnie odważna… a po prostu nie wpadła na to, że powinna się bać.
Chyba jeszcze za mocno wierzyła, że sama jest nieśmiertelna.
Adelajda tymczasem wyprostowała się jeszcze bardziej – a postawę i tak miała nienaganną – i spoważniała, jakby przygotowywała się do poruszenia wyjątkowo poważnego tematu. Brenna z kolei podparła się o grobowiec i zaczęła spokojnie jeść cukierki, obserwując nie ducha, a raczej Rowle’a, jakby zaintrygowana, w jaki sposób na opowieść zareaguje Ślizgon.
– Byłam dziedziczką dworu Cape, najwspanialszej magicznej rezydencji w Szkocji, a może i jak Wielka Brytania długa i szeroka. Byliśmy majętni i lubiani, i każdego sezonu w naszym domu odbywały się liczne bale, a najznamienitsze rodu ściągały do nas w gości. Byli wśród nich Pavarellowie, i Dumbledore’owie, i Gauntowie…
- …zanim przez chów wsobny zaczęli tracić nosy… Już, już nic nie mówię, przepraszam! – zapewniła Brenna, obronnym gestem unosząc ręce i aż upuszczając cukierka, gdy Adelajda zgromiła ją spojrzeniem.
– Pewnego dnia podczas takiego balu doszło do nieszczęścia. Ktoś zaprószył ogień, a chociaż pożar uszkodził tylko jedno skrzydło, moja siostra, przerażona… umknęła z domu w noc. To była straszliwa burza, na zewnątrz panował chłód, czym prędzej więc ruszyłam za nią. Trop wiódł do Hogsmeade, lecz szukając jej, nieszczęśliwie potknęłam się o kamień i skręciłam kark – westchnęła Adel i wyraźnie posmutniała. – Nigdy nie wróciła do domu, a ja nigdy jej nie znalazłam.
Brenna zawahała się i ostatecznie wrzuciła resztę cukierków do kieszeni. Chyba zrobiło się jej trochę głupio w obliczu tej historii, nawet jeżeli przydarzyła się bardzo, bardzo dawno temu. Wyciągnęła nawet rękę, jakby chciała poklepać Adelajdę po ramieniu, ale przypomniała sobie, że nie da się dotknąć ducha i jej dłoń opadła.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4276), Esmé Rowle (5480)




Wiadomości w tym wątku
[październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 12.09.2023, 12:00
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 12.09.2023, 22:16
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 12.09.2023, 23:30
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 14.09.2023, 00:24
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 14.09.2023, 01:57
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 17.09.2023, 01:03
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 19:56
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 23.09.2023, 18:44
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 23.09.2023, 23:52
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 28.09.2023, 09:42
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 28.09.2023, 11:02
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 11.10.2023, 05:05
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 11.10.2023, 18:41
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 29.10.2023, 22:44
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 31.10.2023, 00:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa