Czuła, że Vinnie będzie na nią zły za tę wycieczkę. Miała jednak nadzieję, że jej wybaczy. Nie mogła pozwolić na to, żeby komukolwiek stała się krzywda, co jeśli zaraz spotkają kogoś w potrzebie? Może i pająk ją ugryzł, ale nie odgryzł przy tym żadnej kończyny, co jej zdaniem powodowało, że mogli iść dalej. Starała się nie spoglądać na Vinniego, wiedziała, że mogłaby spotkać się z jego zabójczym spojrzeniem.
Szli więc przed siebie. Wiedziała, że to już ich ostatnie podrygi. Niedługo wrócą na polanę i będą mogli opowiedzieć o wszystkim, co im się tutaj przytrafiło. Ciekawe, czy inne grupy poszukiwawcze miały równie wiele przygód, co oni? Na pewno podpyta o to kilka osób.
Kiedy tak szła przed siebie rozglądała się bardzo uważnie po krzakach. Szukała zagubionych ludzi, ale też i jakichś śladów, które mogłyby powiedzieć, co się tutaj w nocy wydarzyło. Wydawało jej się to dosyć istotne. Na pewno członkowie rodzin ofiar będą chciały usłyszeć jakieś konkrety.