18.09.2023, 12:58 ✶
Vincent chyba nie miał już siły na złość. Był po prostu trochę za mocno ranny i za mocno zmęczony, aby cokolwiek komentować albo nawet mierzyć Geraldine kolejnymi, zabójczymi spojrzeniami. Nie rozglądał się już nawet szczególnie, pozwalając, by robiła to Yaxleyówna - chociaż w miarę jak przemierzali las, coraz jaśniejsze się stało, że osobą najbardziej potrzebującą pomocy, jest tutaj Vincent.
Zaciskał palce na różdżce, kiedy mijali kolejne miejsca oznaczone czerwonymi wstążkami... kierując się bodaj na jedyny jeszcze niezbadany obszar...
!B3
Zaciskał palce na różdżce, kiedy mijali kolejne miejsca oznaczone czerwonymi wstążkami... kierując się bodaj na jedyny jeszcze niezbadany obszar...
!B3