• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings

[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#5
18.09.2023, 13:05  ✶  

Z biegiem lat Laurent się uspokoił. W Hogwarcie był o wiele bardziej opryskliwy, księżniczkowany żeby nie powiedzieć, bardziej zawzięty i zacięty. Ten ogień, który mienił się w jego łuskach jak tęcza, przygasał. Co nie znaczyło, że z blondyna tęczowołuski wąż zniknął całkowicie. Na pewno jednak dojrzał, wydoroślał, uspokoił się i zmienił swoje podejście do życia. Czy to lepiej czy źle - sam nie oceniał. Jakoś tak to leciało, że oceny lepiej wystawiali ci inni niż ty sobie samemu. Lecz to prawda - niektórzy musieli być silni mentalnie, żeby inni mieli siłę walczyć. Zazwyczaj ta rola przypadała kobietom. Były szyją, kiedy mężczyzna był głową. Z Laurenta nie był żaden wojownik. Był tak przerażony wszelkimi aktami agresji, że potrafił niemal mdleć na widok krwi, co dopiero celować w kogoś różdżką, żeby naprawdę zranić. Był zdolny bronić siebie i bliskich, ale to była ostateczność, do której pchała go adrenalina. Jednak tylko dawać, a nie brać niczego w zamian... nie. Nie o to chodziło w przyjaźni. Przyjaźń polegała na tym, by dawać i dostawać. Na równowadze obu stron. Kiedy jej nie było - czym się stawała ta przyjaźń? Zamieniała się w jakieś pasożytnictwo. I to wcale nie było zdrowe. Było wyczerpujące.

- Jeśli chcesz moje usta zamknąć jest na to skuteczna metoda. - Och, powiedział to całkiem poważnie, chociaż uśmiech z jego ust nie zniknął. Przesunął się kroczek dalej, odrobinkę odważniej, sprawdzając granice drugiej strony, badając reakcje i zastanawiając się, czemu rzeczywiście Nora była taka trudna do zdobycia. Czemu tak bardzo mocno się zamykała na mężczyzn? Czy to przez mężczyznę, który ją zostawił z dzieckiem? Było mu tak bardzo żal i szkoda, tak bardzo było mu przykro, że nie może widzieć tej kobiety szczęśliwej, z kochającym mężem. Nie każdy mężczyzna był gotów podjąć się opieki nad dzieckiem, nie swoim dzieckiem w dodatku. - Milczenie w twoim towarzystwie jest przyjemnością, nie wystraszyłaś mnie swoimi ostrzeżeniami. - Też mi coś! A sprawienie, żeby się speszyła... nie to, że by chciał ją peszyć, w żadnym wypadku. Chciał, żeby się czuła swobodnie. Natomiast pomyślał, że rzeczywiście nigdy nie widział jej takiej, hm... zaangażowanej w prawdziwy flirt? Nie ten lekkie, utrzymywany gdzieś tam na poziomie bezpiecznych "żarcików", ale ten, który naprawdę rozpala skórę i ciało nie może się doczekać, żeby pojawiło się coś więcej.

- Jak ty to robisz, że nie ma lepszych wypieków od twoich i zarazem - piękniejszych? - Gdyby Laurent miał urządzać swoje urodziny to obowiązkowo tort musiałby zostać wykonany przez Norę Figg. Nie było innej możliwości! Zresztą bardzo szybko sława jej wypieków rozbiegała się po czarodziejskim świecie. Czy była jakaś osoba, która nie znała Nory Norki? Chyba tylko taka, która nie przepadała odwiedzać kawiarenek. A Laurent gotów był obskakiwać je po kolei. Kiedy tylko pojawiała się jakaś nowa to on już tam był. No chyba że ewidentnie nie trafiała w jego gusta. Do prezentów zaś na pewno można się było przyzwyczaić, ale prezenty potrafiły być przeróżnego rodzaju. I owszem, wiedział, że może się od Nory tego spodziewać, ale i tak zaskakiwała go za każdym razem. Szczególnie swoją pomysłowością. Motyw kwiatów był rozczulający, Laurent je naprawdę uwielbiał.

- Dziękuję. - Przesunął na moment wzrok w bok, uśmiechając się subtelnie w geście docenienia tego komplementu, który było niezwykle miło usłyszeć. Kto nie lubił takowych? Każdy chciał być doceniony. Ludziom często się wydawało, że kwestia wyglądu to "szczęście". Urodził się taki ładny, ale szczęśliwiec, nic nie musiał robić. To nieprawda. Owszem, niektórzy się rodzili z niezwykłą urodą, nie miało się wpływu na kształt twarzy, oczu, wielu innych elementów. Natomiast nie wystarczyło "mieć farta". To był poświęcony temu czas, sporo wyrzeczeń, pilnowanie się, dbanie o siebie. Laurent przykładał do tego bardzo dużo wagi i nie obchodziło go to, że to czyni go mniej męskim, bo wiele osób tak by powiedziało.

Podszedł do nich kelner, żeby podać im karty, a Laurent od razu poprosił o filiżankę czarnej kawy. Mężczyzna zaraz się oddalił, a Laurent odetchnął z takim przyjemnym odprężeniem. Przez moment milczał, chłonąc tę sielankową atmosferę. Ten spokój. Wrażenie, jakby naprawdę świat zupełnie nie istniał i można było tylko cieszyć się swoim towarzystwem, bez świadomości, że zło pukało do drzwi każdego czarodzieja.

- Szczegóły są czasem najważniejsze. Spotkanie może być słodkie, ale kiedy postawisz po nim bukiet kwiatów w wazonie, w pokoju, to za każdym razem, kiedy na niego spojrzysz, uśmiechniesz się. Bo przypomnisz sobie coś miłego. - Wrócił spojrzeniem do Nory.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5421), Nora Figg (4059)




Wiadomości w tym wątku
[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 16:38
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 17.09.2023, 17:46
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 22:24
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 18.09.2023, 11:04
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 18.09.2023, 13:05
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 20.09.2023, 21:01
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 21.09.2023, 15:58
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 25.09.2023, 08:45
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 25.09.2023, 14:59
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 25.09.2023, 22:40
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 25.09.2023, 23:35
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 11:33
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 26.09.2023, 13:48
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 14:10
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 26.09.2023, 14:42
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 21:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa