• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda

[czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#11
19.09.2023, 14:55  ✶  

Jego palce troszkę nerwowo poruszały się po listkach i łodyżkach, ale przestały już na nie naciskać pod wpływem dotyku Victorii i tego, jak zgrabnie i zręcznie pomogła mu wskoczyć z powrotem na jego naturalny rytm. Pod tym względem Laurent nie był szczególnie trudny w obsłudze, co najwyżej w sytuacjach krytycznych bywało z tym różnie. Ta do takowych nie należała. Więc skoro teraz już można było stwierdzić, że te kwiatki są ładne i naprawdę nic się nie stało to i można było odetchnąć, poklepać samego siebie przysłowiowo po ramieniu i żyć dalej. Powiedzieć sobie samemu w takiej chwili "nic się nie stało" a usłyszeć to z ust drugiej osoby to były różne znaczenia tego samego zdania. Głównie dlatego, że dla siebie było to zepchnięciem problemu. Dla kogoś innego - hm... to też zależało od tego, kto wypowiada te słowa. Intencja mogła być w końcu zmienna, wystarczyło użyć innego tonu i już z pełnego przyjaźni "dzień dobry!" robiło się pełne niechęci powitanie. Victoria mówiła o tym zewnętrznym świecie, który wcale nie przyjął tej głupiutkiej pomyłeczki z wielkim poklaskiem. Taka była prawda, nie był to pierwszy przypadek takiej wpadki, czasami ten bukiecik upadał, innym razem koń go przejechał, a jeszcze innym porwał psidwak, który akurat chciał połapać z panienkami. No skoro rzucali, to on też się mógł bawić! Dlatego kiedy on sam sobie to powiedział to przyjął to źle. Kiedy ona to powiedziała - poczuł ulgę.

- Niekoniecznie, chociaż na pewno zrobiłbym furorę. - Oj tak, nie miał co do tego wątpliwości, chociaż wyobrażenie sobie siebie samego w sukni ślubnej nawet dla niego było troszkę... too much. Aż otworzył na moment szerzej oczy, kiedy ta abominacja tylko w marnej części zatańczyła w jego wyobraźni. Na szczęście tylko zarysowana, a nie wyraźna i czysta, bo nie była to jedna z wizji, którą chciałby pielęgnować. Nie zamierzał też tworzyć żarcików dotyczących tego, co by było gdyby Victoria bukiet złapała i gdyby nie wpadł w lekkie zamyślenie, albo wręcz się zawiesił, bo zapytany nawet nie potrafiłby powiedzieć, o czym myślał. Po jej komentarzu, że nie chce o tym mówić było dla niego jasne, że to wciąż nie jest pora, w której wszystko byłoby zostawione za plecami.

- Nigdy nie sądziłem, że nim zostanę. Tym bardziej na ślubie. - I chciał się przesunąć, zaoferować jej ramię i rzeczywiście dołączyć do towarzystwa, żeby tutaj nie zostawać za bardzo w tyle. Szczególnie, że jeśli, nie dajcie bogowie, ominąłby ich pierwszy toast to tego by im już nie wybaczono! Tak, miał to zrobić, ale wtedy Victoria wspięła się na paluszki i złożyła pocałunek na jego policzku. Albo ustach. Jej usta właściwie sięgnęły jego ust, kącika, tak subtelnie, że z boku nawet nikt chyba nie mógłby tego stwierdzić. Chwilowe zaskoczenie ustąpiło wdzięcznemu uśmiechowi. Objął ją ramionami i przytulił do siebie, przesuwając kilka razy palcami po jej plecach. - Dziękuję. - Szepnął jej na uszko. I wtedy już naprawdę się odsunął, by móc jej ramię zaproponować. -Och tak. Zakradnijmy się tam po cichutku i gładko wbijmy w pierwsze toasty. - Zażartował, prawie konspiracyjnie nachylając się do jej ucha, żeby zdradzić ten chytry plan. Nie było się jeszcze do czego zakradać, bo ludzie dopiero zajmowali swoje miejsca, szukali swoich kopert z imionami - to zawsze moment trwało, nim się rozsiedli, a potem jeszcze przemowa państwa młodych i tak dalej, i tak dalej... więc swobodnie ruszyli w tamtym kierunku, żeby też znaleźć miejsca, gdzie zostali posadzeni.

Impreza w dalszym ciągu odbyła się bez żadnych ekscesów. Było trochę zabaw tradycyjnych dla ślubów, obowiązkowo taniec, alkoholu jak zawsze sobie nikt nie żałował. Laurent bawił się przewspaniale - głównie dzięki obecności Victorii. Towarzystwo było naprawdę bardzo udane i to, że prawie nikogo się nie znało nie było problemem. Nie dla Laurenta, który poznał ludzi w tempie błyskawicznym. Kiedy wracali część drogi zagadywał Victorię - teraz było nawet trochę łatwiej, jak zawsze, kiedy może człowiek nie jest pijany, ale jednocześnie już jest w tym stanie rozluźnienia. Jego bohaterka rzeczywiście nie raz i nie dwa zamieniła się z nim na lampki czy wypiła za niego kolejkę. A i tak parę razy zamoczył te usta za dużo i sam czuł ten specyficzny szum w głowie. I tak jak zaplanował - wrócił z bukiecikiem do domu, by zawiesić go przy kuchni z drewnianą tabliczką z podpisem "przyszły panna młoda".


Koniec sesji


○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3850), Victoria Lestrange (2744)




Wiadomości w tym wątku
[czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 17:25
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Victoria Lestrange - 17.09.2023, 19:51
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 23:00
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Victoria Lestrange - 18.09.2023, 08:32
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Laurent Prewett - 18.09.2023, 12:14
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Victoria Lestrange - 18.09.2023, 18:50
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Laurent Prewett - 18.09.2023, 20:12
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Victoria Lestrange - 18.09.2023, 21:20
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Laurent Prewett - 18.09.2023, 23:28
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Victoria Lestrange - 19.09.2023, 08:32
RE: [czerwiec 1971] Victoria & Laurent | Przyszły panna młoda - przez Laurent Prewett - 19.09.2023, 14:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa