19.09.2023, 21:50 ✶
Lucy stała cicho i patrzyła z oczami mokrymi od wcześniejszych łez jak urna z prochami ojca została złożona do rodzinnego grobu. Trzymała mocno Danielle za rękę. Spoglądała na nią. Widziała, że twarz siostry jest mokra od łez. To łamało Lucy serce i przytuliła się bliżej do siostry. Nic nie powiedziała, ale przynajmniej dla niej chciała się jakoś trzymać, chciała aby młodsza siostra miała w niej jakieś oparcie. Wszystko się jakoś ułoży – tak wydawałoby się jakby chciała powiedzieć. Wiedziała, że ta strata odciśnie na nich jakieś piętno. Jakie z pewnością wkrótce się przekonają. Spoglądnęła na dziadka i chociaż ten oczywiście nie płakał, to współczuła mu bólu po stracie syna.
Potem uczestnicy pogrzebu zaczęli składać na grobie wiązanki kwiatów i składać kondolencje. Siostry przyjmowały je. Lucy nie dała rady się uśmiechnąć swoim życzliwym uśmiechem i wyrazić jaka wdzięczna była wszystkim za obecność. Objęła Avelin, która uścisnęła ją oraz siostrę. Odwzajemniła się mocnym uściskiem Patrickowi. Kuzyn zawsze wiedział co powiedzieć, aby jakoś ukoić ich żal.
- Dziękuję, na Ciebie zawsze można liczyć – powiedziała. Z pewnością porozmawiają kiedyś na osobności przy innej okazji. Odwzajemniła następnie uścisk Erika
- Dziękujemy – odpowiedziała, przytakując na to, że spotkają się w domu. Teraz już gdy żałobnicy zaczęli się rozchodzić zwróciła uwagę na siostrę i w zależności od niej zostały jeszcze chwilę przy grobie lub ruszyły w stronę rodzinnego domu. Na miejscu chciała przecież pomóc w obsługiwaniu gości. Bez względu na ból Lucy chciała czuć w sobie nadzieję, że wszystko jakoś się poukłada. Jak będzie życie pokaże.
Potem uczestnicy pogrzebu zaczęli składać na grobie wiązanki kwiatów i składać kondolencje. Siostry przyjmowały je. Lucy nie dała rady się uśmiechnąć swoim życzliwym uśmiechem i wyrazić jaka wdzięczna była wszystkim za obecność. Objęła Avelin, która uścisnęła ją oraz siostrę. Odwzajemniła się mocnym uściskiem Patrickowi. Kuzyn zawsze wiedział co powiedzieć, aby jakoś ukoić ich żal.
- Dziękuję, na Ciebie zawsze można liczyć – powiedziała. Z pewnością porozmawiają kiedyś na osobności przy innej okazji. Odwzajemniła następnie uścisk Erika
- Dziękujemy – odpowiedziała, przytakując na to, że spotkają się w domu. Teraz już gdy żałobnicy zaczęli się rozchodzić zwróciła uwagę na siostrę i w zależności od niej zostały jeszcze chwilę przy grobie lub ruszyły w stronę rodzinnego domu. Na miejscu chciała przecież pomóc w obsługiwaniu gości. Bez względu na ból Lucy chciała czuć w sobie nadzieję, że wszystko jakoś się poukłada. Jak będzie życie pokaże.