20.09.2023, 16:02 ✶
Braciszku,
jestem wprost wzruszona, że wdajesz się w pojedynki wyłącznie dla mojego dobra. Tylko tak jak wspominałam, nie próbuj tego robić w moim imieniu.
Przecież wiesz, że nigdy nie przyszłam na ani jedno spotkanie Srebrnych Różdżek. Dlaczego miałabym nagle teraz zapragnąć obserwować, jak Nott i Lestrange miotają w siebie zaklęciami na oczach tłumu w imię Loretty? I tak, wiem, widziałam artykuł, zdołałam z niego wyczytać Twoje nazwisko, więc trzy pozostałe też - dlaczego to miałoby mieć znaczenie? Poza Tobą z żadną osobą z tej czwórki się nie przyjaźnię. To znaczy, Nott raz kupił mi kawę, ale to dlatego, że uznał mnie za bezdomną.
Moim zdaniem? Rozumiem, że Twoim ci ludzie, którzy próbowali nas pozabijać w Beltane, przyjechali tutaj specjalnie dla Voldemorta gdzieś z Alaski, i nie ma wśród nich nikogo, kogo znamy...? A tak na serio, to nie tak, że podejrzewam każdego czystokrwistego o bycie śmierciożercą. Głównie Borginów, Rookwoodów i Blacków. Pewnie zresztą będą tam Tori i Cyna. Ale jestem pewna, że beze mnie będą bawiły się lepiej, a je zawsze mogę porwać na jakąś herbatę czy spacer, kiedy wokół nie ma setki innych ludzi.
W jadalni masz spakowane jedzenie do pracy.
Całusy
Brenna
jestem wprost wzruszona, że wdajesz się w pojedynki wyłącznie dla mojego dobra. Tylko tak jak wspominałam, nie próbuj tego robić w moim imieniu.
Przecież wiesz, że nigdy nie przyszłam na ani jedno spotkanie Srebrnych Różdżek. Dlaczego miałabym nagle teraz zapragnąć obserwować, jak Nott i Lestrange miotają w siebie zaklęciami na oczach tłumu w imię Loretty? I tak, wiem, widziałam artykuł, zdołałam z niego wyczytać Twoje nazwisko, więc trzy pozostałe też - dlaczego to miałoby mieć znaczenie? Poza Tobą z żadną osobą z tej czwórki się nie przyjaźnię. To znaczy, Nott raz kupił mi kawę, ale to dlatego, że uznał mnie za bezdomną.
Moim zdaniem? Rozumiem, że Twoim ci ludzie, którzy próbowali nas pozabijać w Beltane, przyjechali tutaj specjalnie dla Voldemorta gdzieś z Alaski, i nie ma wśród nich nikogo, kogo znamy...? A tak na serio, to nie tak, że podejrzewam każdego czystokrwistego o bycie śmierciożercą. Głównie Borginów, Rookwoodów i Blacków. Pewnie zresztą będą tam Tori i Cyna. Ale jestem pewna, że beze mnie będą bawiły się lepiej, a je zawsze mogę porwać na jakąś herbatę czy spacer, kiedy wokół nie ma setki innych ludzi.
W jadalni masz spakowane jedzenie do pracy.
Całusy
Brenna
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.