Szanowna Pani Haperper Moody,
po konsultacji z Panem Lazarusem Rowle zwracam się bezpośrednio do Pani.
Prosiłbym o pozwolenie na badanie Kniei Godryka, a konkretnie - istot, które się tam zalęgły. Pan Rowle otrzymał już moje pierwsze przypuszczenia na temat tych tajemniczych istot, ale ich natura jest daleka do poznania. Nie można doprowadzić również do sytuacji, w której niekontrolowane, nieznane stworzenia o niezaspokojonym apetycie zaczną opuszczać Knieję. Z tego względu konieczność przeprowadzenia badań jest konieczna.
Oczywiście jako osoba świadoma ryzyka wiem, że należy poruszać się w grupie oraz towarzystwie osób przeszkolonych. Jeśli uważa to Pani za konieczne poza specjalistami w dziedzinie Magicznych Stworzeń, w tym poleconych przez pana Rowle, badania odbędą się pod okiem osoby odpowiedzialnej z BUM bądź biura aurorów.
Czysto fluffowa odpowiedź, ale chyba się powinna pojawić, bo Laurent by na pewno wysłał, więc jest:
Szanowny Panie Lazarusie Rowle,
Dziękuję za rekomendację, napiszę do wspomnianej osoby.
Przepraszam za niedomówienie z mojej strony. Celem mojej prośby o przydzielenie osoby z działu Utylizacji Magicznych Stworzeń nie była chęć ich natychmiastowego zniszczenia, a jedynie pragnienie, by była osoba, która będzie w stanie bronić grupę badawczą przed grozą istnień podobnym dementorom czy śmierciotulą. Zgadzam się z Panem, że każde istnienie ma prawo do życia, skoro już zostało przywołane na ten świat.
Skonsultuję się jeszcze z biurem aurorów w sprawie pozwolenia bądź obecności aurora podczas badań na tamtejszym terenie. Ofiary Widm już się pojawiły, więc może Pan również skonsultować się z BUM bądź aurorami w tej sprawie. Podejrzewam, że jedną z ich ofiar jest właśnie Pan Longbottom, stąd wysuniętych jest część napisanych przypuszczeń. Ma Pan z pewnością lepszy dostęp do danych z Ministerstwa niż ja. Mam nadzieję, że pomogłem.