22.09.2023, 00:03 ✶
- A to przepraszam co, ty od tygodnia zabierasz ją na randki, że taki pewny jesteś, że tobie się akurat uda bez problemu? - zapytał, spoglądając na brata z wyraźnym powątpiewaniem i unosząc lekko brew ku górze. - Jeśli jest tak znudzona jak wydajesz się twierdzić, to nie powinno pójść z nią aż tak trudno. A łoję w karty - zaczął, krzywiąc się lekko. - Bo nie bawi mnie zgłębianie tajemnic jakiegoś nowobogackiego tuczeńca. Nie łatwiej by już go było oskubać przy stoliku? Może nawet wtedy udałoby się ściągnąć z niego więcej, niż to co gotowy jest rzucić, byleby tylko zachować twarz - zapytał jeszcze, klepiąc się po kieszeniach marynarki, kiedy podążył za bratem, żeby sprawdził czy na pewno wsunął do nich papierośnicę i zapalniczkę.
- Pięćdziesiąt? Masz w ogóle takie pieniądze, czy może wydałeś już dawno na stawianie tej jego żonce drinków? Ale niech będzie, niewiele do stracenia. - wyszedł przed kajutę, spoglądając sceptycznie w górę, na migające światła. Odwrócił się, kierując w stronę najbliższych schodów, wsuwając w kieszenie spodni dłoni.
- Miejmy tylko nadzieję, że nie rozpadnie się przed tym, jak dzisiejszego wieczoru znowu ogram jakichś frajerów w karty. I oczywiście, przed tym jak wyciągnę od ciebie moje 50 funtów. - zaśmiał się krótko, oglądając na Marka. Wizja, że Perle Morza cokolwiek miałoby się podczas tego rejsu stać, była wręcz niemożliwie zabawna, biorąc pod uwagę ile pieniędzy zostało w nią wpakowane.
- Pięćdziesiąt? Masz w ogóle takie pieniądze, czy może wydałeś już dawno na stawianie tej jego żonce drinków? Ale niech będzie, niewiele do stracenia. - wyszedł przed kajutę, spoglądając sceptycznie w górę, na migające światła. Odwrócił się, kierując w stronę najbliższych schodów, wsuwając w kieszenie spodni dłoni.
- Miejmy tylko nadzieję, że nie rozpadnie się przed tym, jak dzisiejszego wieczoru znowu ogram jakichś frajerów w karty. I oczywiście, przed tym jak wyciągnę od ciebie moje 50 funtów. - zaśmiał się krótko, oglądając na Marka. Wizja, że Perle Morza cokolwiek miałoby się podczas tego rejsu stać, była wręcz niemożliwie zabawna, biorąc pod uwagę ile pieniędzy zostało w nią wpakowane.