22.09.2023, 22:56 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2023, 10:40 przez Laurence Lestrange.)
Targi pracy. Dzień wyczekiwany przez absolwentów, którzy przybywają w poszukiwaniu informacji na temat danych stanowisk w Ministerstwie. Laurence pamiętał ten dzień, kiedy zamiast iść do pracy na swój dyżur do szpitala, wziął wolne by tutaj się zjawić. Dowiedzieć, jak może wyglądać praca uzdrowiciela. Czy to było w ogóle możliwe. Była wtedy dla niego szansa. Skorzystał z niej, co [a]odbiło się na jego relacji z ojcem. Nie żałował wyboru.
Pełniąc już wysokie stanowisko w swoim Departamencie, nie brał udziału w organizacji targów. Do tego przydzielone były inne osoby, mając w tym już doświadczenie. Przebywał na tym poziomie tylko ze względu na ogarnięcie pewnych formalności z uzdrowicielem, z którym pracował w tym samym Departamencie. Przy okazji zjawił się tutaj aby sprawdzić, jak sobie radzą jego podwładni. Niespodziewanie zaś poczuł, że ktoś na niego wpada. Obejrzał się, dostrzegając nieznaną mu dziewczynę, przedstawiającą się nazwiskiem Potter. Ale żadnego przepraszam? Najwyraźniej nie miała pojęcia na kogo trafiła. Laurence prezentował się, bogato. Choć nie przesadzając. Na sobie miał czarne spodnie od garnituru i kamizelkę, oraz białą koszulę z podwiniętymi rękawami, czarnym obuwiem. Szyk i elegancja. Siwe kosmyki włosów widoczne były po obu stronach jego twarzy, lecz wtapiały się z odpowiednim uczesaniu. Dłonie miał w kieszeni spodni, ale żeby się przywitać i uścisnąć jej dłoń, wyciągnął swoją prawą i to uczynił. [/a]- Laurence Lestrange. Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof.
Przedstawił się, aby tym razem miała pewność, z kim przyszło jej rozmawiać. Puścił jej dłoń. Jeżeli dziewczyna miała jakieś pytania albo konkretną sprawę, mogła z nim porozmawiać.