23.09.2023, 17:18 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2023, 17:30 przez Brenna Longbottom.)
– Żeby jeszcze Erik tak do tego podchodził – parsknęła, spoglądając na Mavelle. A potem skrzywiła się, kiedy kuzynka wypowiedziała kolejne słowa. – Na litość bogini, wypluj to. Za kogo ty mnie masz? Przecież był zaręczony. Ani ja nie jestem nim zainteresowana, ani on nawet za tysiąc lat nie będzie zainteresowany mną, po prostu wyczuwa wszystkie te razy, kiedy ziemia się pode mną rozstępuje i lecę piętro niżej albo do dziury pełnej nieumarłych. Dostał ten wianek, żeby sobie poszedł, dla niego to była okazja udowodnienia, że och, wejdę tam szybciej niż Alastor… co mu nie wyszło… a ja… ja zobaczyłam Danielle z Rookwoodem – westchnęła, odwracając wzrok i wsuwając ręce do kieszeni. Wiedziała, że zareagowała dość gwałtownie, kiedy kuzynka ją zawołała, ale po prostu tamtego wieczoru zdawała sobie sprawę z tego, że dojdzie do ataku. Że nie wszyscy, którzy są na tej polanie, wyjdą z niej żywi. I bardzo nie podobało się jej, że kuzyn Charliego i śmierciożercy Rookwooda, stoi tuż obok Danielle Longbottom.
– Fineas Rookwood był śmierciożercą. Nie mogę tego udowodnić, ale widziałam to. I sądzę, że wkopał go w to ojciec – mruknęła, kopiąc kolejny kamyk. Może nie opowiedziała Mavelle historii Charliego, przyjmując, że to, czym chce się podzielić, to wybór tylko Charlesa, ale o tym, że znalazła z Patrickiem ciała Christie i Fineasa, zabitych przez śmierciożerców, Bones już wiedziała. – Niby o niczym to nie świadczy… bo wiele rodów czystej krwi jest podzielonych… ale Chester Rookwood bardzo wyraźnie pokazał, jak pogardza Thomasem. Jeżeli nawet nie biegają w białych maskach, bo chyba Harper nie przegapiłaby tego we własnym biurze, to na pewno przynajmniej po cichu go popierają. Podeszłam ją odciągnąć na bok, bo bałam się, że spędzi resztę wieczora z nim, a... wiedzieliśmy przecież, że nastąpi atak.
Brenna jakoś wciąż nie zdobyła się, by opowiedzieć o tym wszystkim Danielle. Mogła, powinna, ale Dani zdawała się rozsypywać po trochę od śmierci ojca i kobieta nie wiedziała, co zrobić, aby jej pomóc. Miała niejasne przeczucie, że wciąganie ją w tak mroczne sprawy, w sieć podejrzeń i opowieści o najciemniejszych z miejsc, w żaden sposób taką pomocą by nie było.
Powiedziałaby, gdyby ta spytała. Ale Danielle nie zadawała pytań. Może nie chciała wiedzieć.
A może obwiniała Brennę o to, że tamtego dnia poprosiła, aby Derwin był z nimi na Polanie Ognisk.
– Fineas Rookwood był śmierciożercą. Nie mogę tego udowodnić, ale widziałam to. I sądzę, że wkopał go w to ojciec – mruknęła, kopiąc kolejny kamyk. Może nie opowiedziała Mavelle historii Charliego, przyjmując, że to, czym chce się podzielić, to wybór tylko Charlesa, ale o tym, że znalazła z Patrickiem ciała Christie i Fineasa, zabitych przez śmierciożerców, Bones już wiedziała. – Niby o niczym to nie świadczy… bo wiele rodów czystej krwi jest podzielonych… ale Chester Rookwood bardzo wyraźnie pokazał, jak pogardza Thomasem. Jeżeli nawet nie biegają w białych maskach, bo chyba Harper nie przegapiłaby tego we własnym biurze, to na pewno przynajmniej po cichu go popierają. Podeszłam ją odciągnąć na bok, bo bałam się, że spędzi resztę wieczora z nim, a... wiedzieliśmy przecież, że nastąpi atak.
Brenna jakoś wciąż nie zdobyła się, by opowiedzieć o tym wszystkim Danielle. Mogła, powinna, ale Dani zdawała się rozsypywać po trochę od śmierci ojca i kobieta nie wiedziała, co zrobić, aby jej pomóc. Miała niejasne przeczucie, że wciąganie ją w tak mroczne sprawy, w sieć podejrzeń i opowieści o najciemniejszych z miejsc, w żaden sposób taką pomocą by nie było.
Powiedziałaby, gdyby ta spytała. Ale Danielle nie zadawała pytań. Może nie chciała wiedzieć.
A może obwiniała Brennę o to, że tamtego dnia poprosiła, aby Derwin był z nimi na Polanie Ognisk.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.