Szanowna Eunice Malfoy,
mogę sobie jedynie wyobrażać, z jakim poświęceniem wiąże się zawód, do którego aspirujesz. Podejrzewam, że moja wyobraźnia to i tak zbyt mało, by to ocenić. Odruch obronny - ciekawe, że właśnie tak to ujęłaś. Przyznaję, że jestem nieco mniej przyzwyczajony do tak potwornych widoków, choć udało mi się to przepracować. Używając odpowiedniego słowa "przepracować", bo od czasu Beltane nie brakuje pracy.
Czy rozmowy o Twoich doświadczeniach w pracy, planach z tym związanych, sprawiają Ci przyjemność? Bardzo chętnie posłucham, jak przebiega kształcenie medyka i Twój rozwój kariery, która dopiero ma rozkwitnąć. Mam nadzieję, że będę miał okazję posłuchać, kiedy się spotkamy.
Będę z niecierpliwością wyczekiwał w takim razie Twojego przybycia. Poślij mi proszę jedynie pocztę kilka dni wcześniej, żebym na pewno znalazł czas dla tak wspaniałej damy.