• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła

1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła
⍜⌣⍜
Przyjazny ghoul z sąsiedztwa
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Niepokojące spojrzenie bursztynowych oczu. Wygląda jakby nie spał całą wieczność. Burza srebrzystych włosów. Skóra w niepokojącym, sinym odcieniu. 178cm || chudy

Ururu Marquez
#12
24.09.2023, 22:18  ✶  

Ururu miał pytania. Po jakim czasie może dokonać się reinkarnacja? Czy duch może to zainicjować? Czy istnieje szansa, że jednak nie umarł? Skąd kobieta była pewna, że te dziwne paprochy były ciałem jej męża?

Nicholas postanowił narazić swoje życie zatrzymując wypowiedź Marqueza. Dzielny człowiek. A Ururu go posłuchał. Zazwyczaj słuchał się starszych. Przynajmniej na kilka chwil.

A wtedy stało się kilka rzeczy tuż po sobie.

Yaxley oznajmił swoją ministerialną specjalizację. Departament Tajemnic. Departament, ze wszystkich części Ministerstwa owiany największą... tajemnicą. Nikt nie wiedział, czym się zajmują, ale wszyscy spekulowali, że są to na pewno rzeczy warte trzymania poza wiedzą publiczną. Niebezpieczne artefakty. Prastare relikwie. Kosmici. Głowa Ururu niemal wybuchała z ekscytacji. Miał do Nicholasa tyle pytań. Najłatwiej byłoby to streścić w "Proszę mi opowiedzieć o tych wszystkich tajemnicach", gdzie mówiąc "wszystko" dokładnie to miał na myśli. Mógłby siedzieć na tej polance tygodniami, słuchając opowieści Yaxleya. Co, oczywiście, nie miało nigdy mieć miejsca. Chyba, że Nicholas nagle straciłby piątą klepkę, ale gdyby był na to podatny, nigdy nie dostałby takiej pracy, jaką miał.

Zaraz po tej burzy w umyśle Marqueza włączyła się też jakaś lampka. Jakaś myśl krążyła mu gdzieś pod nosem. Coś, o co tak niedawno intensywnie go zajmowało. Przez chwilę zdążył o tym zapomnieć, pochłonięty sprawami śmierci i życia pozagrobowego... a to wciąż ten sam temat. Temat życia i nieżycia. Czyli jego egzystencji.

I wtedy to do niego dotarło. Cóż za brednie, że zamilkł, bo słuchał się starszych. Przecież to [b]on[/u] był tym starszym, a Yaxley był jedynym na polance, który nie zaznał śmierci. Czyżby Ururu już zapomniał o lęku przed Ministerstwem? Przed tym, że go złapią, gdy dowiedzą się o jego przypadku? I to dokładnie tego konkretnego Departamentu bał się najbardziej.

Z szerokiego uśmiechu ekscytacji, jego twarz szybko przeszła w wyraz przerażenia, z jakim rzadko kiedy można go było zobaczyć. Jedynie wytrzeszcz został ten sam... i, nie, zdecydowanie nie przyspieszone bicie serca. Bo nawet w takich momentach było ono dalekie od minimalnego wyniku zdrowego człowieka.

Ururu trochę się zawiesił, ale na szczęście Yaxley był zatopiony w swoich myślach. Dopiero jego słowa obudziły trochę Marqueza. Na chwilę znów zapomniał o swoich problemach egzystencjalnych.

— Oh, bo to stworzenie mogło nie wysysać duszy, tylko życie — oznajmił nagle. — Człowiek składa się z żywych komórek. To stworzenie mogło rozbić cząsteczki organiczne na nieorganiczne... Dlatego mamy tutaj popiół. Bo przecież nie było żadnego ognia. Roślinność wokół jest nietknięta. Być może z ciała powstała jeszcze woda, ale tej na próżno już szukać... Być może... Być może to nie tego mężczyznę spotkał nieprzewidywalny koniec. Być może właśnie tak powinien skończyć człowiek po spotkaniu z tą istotą. Wyssany z życia, co zniszczyło duszę, bo przecież nie mogła ona istnieć w nieorganicznym tworze, prawda? Może to właśnie pani jest tutaj anomalią. Czy są tutaj jakieś inne duchy? Było wiele ofiar Beltane, ale nie słyszałem o innych duchach w okolicy. A na pewno nie jedna ofiara nie była gotowa na odejście i przemieniłaby się w ducha... A pan coś słyszał o innych duchach? A co do istoty... biolog nekromanta brzmi absurdalnie, ale chyba nie powinniśmy wykluczać, że te istoty są efektem działań człowieka. Atak na Beltane nim był, a one z pewnością są jego elementem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (250), Nicholas Travers (1920), Ururu Marquez (1949)




Wiadomości w tym wątku
1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Eutierria - 26.08.2023, 11:52
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Ururu Marquez - 30.08.2023, 22:57
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Nicholas Travers - 31.08.2023, 10:37
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Ururu Marquez - 03.09.2023, 12:02
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Nicholas Travers - 04.09.2023, 23:29
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Ururu Marquez - 05.09.2023, 19:29
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Nicholas Travers - 06.09.2023, 22:10
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Ururu Marquez - 12.09.2023, 12:51
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Nicholas Travers - 13.09.2023, 21:56
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Ururu Marquez - 17.09.2023, 21:55
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Nicholas Travers - 20.09.2023, 16:12
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Ururu Marquez - 24.09.2023, 22:18
RE: 1972/Wiosna | 18 maja | Dopóki śmierć ich nie rozłączyła - przez Nicholas Travers - 05.10.2023, 23:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa