• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...?

1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...?
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#7
25.09.2023, 22:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.09.2023, 23:32 przez Mavelle Bones.)  
Więc jednak. Ktoś był w życiu Alastora, akurat teraz, gdy tak boleśnie ją do niego ciągnęło. Przed tygodniem… przed tygodniem pewnie nawet by pogratulowała, tak po prostu – bo choć nadal miała ten cholerny sentyment, choć nadal coś tkwiło i pewnie by poczuła ukłucie, to jednak nie traciła głowy. I średnio sobie wyobrażała, że mogliby znowu być razem. A teraz… teraz… teraz to przypominało wbijanie noża prosto w serce i jeszcze obracanie nim, dla pewności, że już nigdy więcej nie zabije.  
  - Oczywiście że ma – szepnęła cicho – Bo niezależnie od tego, co się czuje, to zwykła przyzwoitość nakazuje nie wpieprzać się tam, gdzie miejsce jest tylko dla dwojga. Nie trojga.
  Bo mimo wszystko, Bones miała w życiu zasady. Czy zostawiła Moody’ego dla innego? Tak. Ale też i miała na tyle przyzwoitości, by utrzymać najpierw dystans, zamiast bawić się w granie na dwa fronty jednocześnie. Dopiero, gdy zakończyła jedno, mogła zacząć drugie; utrzymywanie dwóch relacji… Nie, mogła mieć swoje za uszami, mogła być zła na Alastora (a nawet wręcz wściekła), mogła czasem niemalże dosłownie łazić przez niego po ścianach, ale… mimo wszystko, nie wikłała się w skoki bok.
  I nie chciała być też „tą drugą”, dla nikogo, odskocznią od prawdziwego życia czy też powodem, dla którego rozsypałoby się cudze, już ułożone życie.
  - Rok, osiem miesięcy, dwanaście dni – odparła odruchowo. Pamiętała. Do jasnej cholery, nadal pamiętała – i najwyraźniej nie zostawiła w pełni tego za sobą, skoro… kto w ogóle był w stanie określić to co do dnia?! - Szlag – stwierdziła nagle i wyciągnęła wolną dłoń w stronę papierosa, którego trzymał Alastor.
  - Pozwolisz? – spytała krótko. Tak, ta sama Bones, która potrafiła wiercić dziurę w brzuchu o to, żeby w końcu przestał truć siebie (i jej nos) tymi pieprzonymi papierosami, najwyraźniej właśnie prosiła o możliwość zaciągnięcia się dymem. Cóż… jeszcze tydzień temu, ciut ponad tydzień z pewnością by nawet nie pomyślała o czymś takim, ale teraz? Po Beltane? Z cudzymi wspomnieniami we własnym umyśle, szalejącą burzą uczuć, żałobą?
  Każdy miał jakieś granice. A w papierosach było coś uspokajającego, w samej tej czynności, zaciągnięciu się, wypuszczeniu dymu. Nie pomagało na długo, prawie wcale, ale lepsze to niż urżnięcie się jak ostatnia świnia w poszukiwaniu zapomnienia – i niemożność stawienia się do walki, gdyby nadeszło wezwanie.
  Milczała, gdy odbierała szluga, milczała, gdy oddawała, po odwróceniu spojrzenia, przy wypuszczaniu dymu z płuc. Nie patrzyła teraz na Alastora, jej wzrok błądził gdzieś po zieleni ogrodu.
  - Sprawiłam ci dość bólu, żeby naprawdę nie chcieć dokładać go więcej – stwierdziła w końcu i uniosła do ust zapomniany już trochę kubek z kawą, wokół którego nadal zaciskała palce, tak bardzo niechcące się ogrzać… - Nie wiem, co to było, ale proszę, jesteśmy tu. Kazałeś mi wrócić – i wróciłam. Widziałam cię w płomieniach, a teraz, teraz… teraz to nawet boję się ciebie dotknąć, bo jestem tak cholernie zimna, że mogę siedzieć tuż przy ogniu, pod stertą koców, a to i tak nic nie da – wyrzuciła z siebie, chyba pozwalając sobie w końcu przestać dusić pewne rzeczy w sobie. Przynajmniej część. Bo to też bolało. Brenna, wspaniała i kochana Brenna wprawdzie ignorowała ten chłód, który wżarł się w jej ciało, ale Mav wciąż pozostawała go wręcz boleśnie świadoma i mimo wszystko była istotą, dla której kontakt fizyczny był ważny. A teraz… teraz nie mogła dać komukolwiek odrobiny ciepła; jedyne, co za nią stało, to śmierć, nie życie. Zimno, nie ciepło.
  - Nie wiem, co jest prawdą, co fałszem. Zaklęcie? Kto niby miałby je rzucić? Ale… – zacisnęła na krótką chwilę wargi, decydując się na ponowne spojrzenie na Moody’ego – Ostatnia uzdrowicielka, która mnie badała, coś wykryła, niestety nie umiała stwierdzić, co to dokładnie. I to miałoby znacznie więcej sensu niż to, że nagle nie umiemy bez siebie żyć, bo bajka musi mieć szczęśliwe zakończenie – ostatnie zdanie wypowiedziała nieco drwiącym tonem – tyle że Moody ją znał, mógł przejrzeć, że ta kpina w głosie to był jakiś mechanizm obronny. Bo bajki najróżniejszej maści były tylko bajkami, nawet jeśli zawierały w sobie ziarno prawdy.
  Tyle że prawdziwe życie nie było pełne szczęśliwych zakończeń, a oni… nie wierzyła, już od dawna nie wierzyła, że mogłaby mieć to szczęśliwe zakończenie właśnie u jego boku.
  Bo inaczej nie skierowałaby oczu gdzie indziej.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (3752), Mavelle Bones (5381)




Wiadomości w tym wątku
1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Mavelle Bones - 10.09.2023, 22:50
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Alastor Moody - 20.09.2023, 23:47
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Mavelle Bones - 21.09.2023, 18:30
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Alastor Moody - 23.09.2023, 19:23
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Mavelle Bones - 23.09.2023, 22:35
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Alastor Moody - 25.09.2023, 21:13
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Mavelle Bones - 25.09.2023, 22:56
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Alastor Moody - 28.09.2023, 22:52
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Mavelle Bones - 30.09.2023, 17:22
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Alastor Moody - 05.11.2023, 15:49
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Mavelle Bones - 19.11.2023, 03:45
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Alastor Moody - 21.11.2023, 19:20
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Mavelle Bones - 22.11.2023, 01:09
RE: 1972/wiosna/maj/8 - Posiadłość Longbottomów || Co było, a nie jest...? - przez Alastor Moody - 28.11.2023, 01:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa